Na zwolnienie z opłacania składek kolejnych przedsiębiorców pozwolą dodatkowe wyjaśnienia Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – dowiedział się Dziennik Gazeta Prawna.
Jednym z rozwiązań wynikających z tarczy antykryzysowej adresowanych do przedsiębiorców odczuwających negatywne skutki epidemii było zwolnienie z opłacenia składek na ubezpieczenia społeczne za marzec, kwiecień i maj 2020 r. Ulgę można było uzyskać w wysokości 100 proc. lub 50 proc. łącznej kwoty należności. O całkowite zwolnienie mogły ubiegać się osoby, które opłacały składki na własne ubezpieczenie oraz płatnicy zgłaszający do ubezpieczeń społecznych mniej niż 10 ubezpieczonych. O 50 proc. ulgi mogli z kolei wnioskować przedsiębiorcy, których załoga liczy od 10 do 49 ubezpieczonych.
Zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej zwolnienie z opłacania należności z tytułu składek stanowi pomoc publiczną. W konsekwencji mogła ona zostać przyznana przedsiębiorstwu, które na 31 grudnia 2019 r. nie znajdowało się w trudnej sytuacji w rozumieniu unijnych regulacji.
Reklama
– Trudna sytuacja to taka, w której firma m.in. zalegała z opłacaniem składek za okres dłuższy niż 12 miesięcy lub spełniała kryteria kwalifikujące do objęcia postępowaniem upadłościowym – wyjaśnia Paweł Żebrowski, rzecznik ZUS. W konsekwencji takie osoby nie mogły liczyć na zwolnienie ze składek.
UOKiK wydał jednak dodatkowe wyjaśnienia, które mówią, że w przypadku przedsiębiorstw, które pod koniec zeszłego roku znajdowały się w trudnej sytuacji, należy zweryfikować, czy nadal ona trwała w dniu złożenia wniosku o zwolnienie z opłacania składek. – Jeżeli okazałoby się, że przedsiębiorca, składając wniosek, nie miał już zaległości w opłacaniu składek, wówczas zwolnienie będzie mu przysługiwać – wyjaśnia rzecznik ZUS.
Oznacza to, że więcej firm będzie mogło skorzystać z tarczy antykryzysowej.
Rzecznik ZUS informuje jednocześnie, że dodatkowa weryfikacja obejmie również firmy istniejące krócej niż trzy lata, które nie były objęte postępowaniem upadłościowym i nie otrzymały pomocy na ratowanie (która nie została spłacona) lub restrukturyzację.
– Staraliśmy się o to, aby rozwiać wszelkie wątpliwości przy tarczy. Z szacunków, które przeprowadziliśmy, wynika, że ze zwolnienia może dodatkowo skorzystać nawet ok. 17 tys. firm – mówi Paweł Żebrowski.
Wskazuje jednocześnie, że przedsiębiorcy, którzy złożyli wniosek o zwolnienie do 30 czerwca, ale z powodu zaległości w składkach nie otrzymali ulgi, w najbliższych dniach dostaną od ZUS specjalny formularz, który należy odesłać w terminie siedmiu dni.
To kolejna grupa podmiotów, która będzie mogła uzyskać zwolnienie ze składek. Od niedzieli ZUS rozpoznaje bowiem wnioski płatników, którym wcześniej zaliczył nadpłaty na poczet bieżących należności.
blisko 2 mln tyle firm zwolnił do tej pory ZUS ze składek za marzec, kwiecień i maj
ok. 13 mld zł na taką kwotę opiewało łącznie zwolnienie ze składek