Pokrycie nieopłaconych składek emerytalnych osób mających status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych zakłada senacki projekt ustawy.
Na wczorajszym posiedzeniu Senatu temat nowych uprawnień dla opozycjonistów pojawiał się dwukrotnie.
Po raz pierwszy za sprawą rządowej propozycji, która przyznaje wyrównanie do emerytury do wysokości 2,4 tys. osobom mającym status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych. Chodzi o osoby zaangażowane w walkę o wolną Polskę, które były poddawane przez reżim komunistyczny represjom i szykanom, co wpływało negatywnie na otrzymywane przez nich wynagrodzenie, a niekiedy skutkowało czasowym pozbawieniem pensji. W konsekwencji osoby te pobierają obecnie niższe świadczenia. Dlatego ustawa zakłada, że każda osoba o potwierdzonym statusie opozycjonisty, której emerytura lub renta jest niższa niż 2,4 tys. zł, będzie miała prawo do świadczenia wyrównawczego. Jego wysokość odpowiadałaby różnicy pomiędzy tą kwotą a wysokością emerytury lub renty pobieranej przez tę osobę. Ustawa została przyjęta przez Senat bez poprawek.
Na tym jednak nie koniec rozwiązań dla tej grupy. Senacka Komisja Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej przedstawiła wniosek o podjęcie kolejnej inicjatywy ustawodawczej jej dotyczącej. Chodzi o osoby osadzone w więzieniach po 31 grudnia 1955 r. za działalność polityczną, świadczące pracę po 1956 r. na rzecz organizacji politycznych i związków zawodowych (nielegalnych w rozumieniu przepisów obowiązujących do kwietnia 1989 r.), osoby niewykonujące pracy przed 31 lipca 1990 r. na skutek represji politycznych, internowane na podstawie dekretu o stanie wojennym oraz osoby pozbawione możliwości wykonywania swojego zawodu przed 31 lipca 1990 r. na skutek represji politycznych.
Reklama
Projekt ma częściowo zrekompensować ekonomiczne skutki represji tym osobom, którym na potrzeby emerytur uznano okresy składkowe, ale za które w okresie PRL nie płacono składek emerytalnych. Obecnie osoby te są traktowane tak, jak gdyby w uznanych okresach składkowych miały zerowe wynagrodzenia. W konsekwencji okresy te nie podnoszą wysokości emerytury.
Propozycja senacka zakłada jednorazową wpłatę do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) z tytułu składek dla tej grupy osób. Składki emerytalne zostaną wpłacone w wysokości, która obowiązywała od przeciętnego wynagrodzenia w odpowiednim roku (lub latach), zrewaloryzowanej na 31 sierpnia 2020 r.
Senatorowie przekonują, że skutki finansowe projektu ustawy dla budżetu państwa będą niewielkie, bo liczba osób, których on dotyczy, jest mała. Do tego, gdyby ta propozycja weszła w życie, wiele spośród tych osób nie musiałoby otrzymywać świadczenia wyrównawczego dla osoby pobierającej emeryturę w kwocie niższej niż 2,4 zł miesięcznie.
Senacki projekt zakłada też inne uregulowanie kwestii pobytu opozycjonistów w domach pomocy społecznej (DPS). Dotychczasowe przepisy dają im pierwszeństwo w uzyskaniu miejsca w DPS, ale w przypadku niemożności pokrycia pełnej kwoty przez skierowanego różnicę pokrywa rodzina albo gmina jego miejsca zamieszkania.
Zdaniem projektodawców takie uregulowanie prawne czyni przepis o pierwszeństwie trudnym do zrealizowania, gdyż kierującym do DPS są urzędy podlegające władzom gminnym. W przypadku niewskazania przez działacza opozycji swoich dzieci gminy wydające skierowanie muszą brać na siebie obowiązek dopłaty. Dlatego senatorowie proponują, aby w przypadku umieszczenia osoby uprawnionej w domu pomocy społecznej różnicę pomiędzy opłatą za pobyt wpłaconą przez tę osobę a rzeczywistym kosztem pokrywał Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Projektem zajmie się teraz Sejm.