statystyki

Śliwińska: Zbyt dużo zadań dla ZUS odczuwają wszyscy [OPINIA]

autor: Joanna Śliwińska29.07.2020, 09:11; Aktualizacja: 29.07.2020, 09:11
Co na to pracownicy ZUS, którzy będą dyżurować w nocy, aby odpowiedzieć na tak ważne pytanie, jak „gdzie można zapłacić bonem”? Nie wiadomo, ale można się spodziewać, że raczej zadowoleni nie będą.

Co na to pracownicy ZUS, którzy będą dyżurować w nocy, aby odpowiedzieć na tak ważne pytanie, jak „gdzie można zapłacić bonem”? Nie wiadomo, ale można się spodziewać, że raczej zadowoleni nie będą.źródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych alarmuje o problemach kadrowych w ZUS. Jak podkreśla Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ, pracownicy ZUS są coraz bardziej przeciążeni pracą, a zaległości w wypłatach świadczeń rosną. Teraz doszło im nowe zadanie – obsługa bonu turystycznego.

Przewodniczący wyraził głośno to, na co zatrudnieni w ZUS skarżą się od dawna. Jeszcze przed epidemią w zakładzie były duże braki kadrowe. Powód był oczywisty – niskie pensje w porównaniu do zakresu obowiązków, co w dużych miastach, gdzie oddziały są najbardziej przeciążone, nie jest zachętą do podejmowania pracy. Chociaż wciąż pokutuje obraz urzędnika ZUS, który w zasadzie przez osiem godzin tylko pije kawę, to jednak każdy, kto miał styczność z pracą w tej instytucji, wie, że to nieprawda. Zwłaszcza teraz, bo prawdziwy armagedon nadszedł wraz z wejściem w życie tarczy antykryzysowej. Do ZUS w krótkim czasie spłynęły setki tysięcy, a później miliony dodatkowych wniosków o zasiłek opiekuńczy (nigdy nie był wypłacany w takiej skali), świadczenie postojowe i zwolnienie ze składek. Jak informował rzecznik ZUS, wiele z nich było niekompletnych, błędnie wypełnionych, co powodowało wymierną stratę czasu – pracownik musiał się z wnioskodawcą skontaktować, wyjaśnić problem itd. Twórcy ustawy, nauczeni doświadczeniem z pierwszych miesięcy obsługi specustawy, w kolejnej nowelizacji wprowadzili już obowiązek składania wniosków tylko przez Platformę Usług Elektronicznych.


Pozostało 56% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • Krzysztof M.(2020-07-29 11:21) Zgłoś naruszenie 10

    Długa akcja niszczenia wizerunku dała efekty. Pracownicy uciekają, na pniu znajdują pracę. Tylko frajer zostaje w tej instytucji pracując jak w korpo zarabiając po 3 tys. netto z 13tką włacznie i nadgodzinami. Koleżanka wspomniała, że od marca siedzi w pracy po 10-12 godz. dziennie. W kraju liczą się terytorialsi, mundurówka i wyczerpani medycy, zwłaszcza Ci co nie opiekowali się Covidami. A jak do czarnej roboty za darmo to dziewczyny z ZUS. I jeszcze wygadają im kawę po 10 godz pracy.

    Odpowiedz
  • Mariusz K..(2020-07-29 12:38) Zgłoś naruszenie 10

    .......MOPS nic teraz nie robi bo za niego ZUS odwala robotę 500+.........ciekawe czy te nowo bogackie rodzinki chodziły by do MOPS za jałomóżną 500+......SOCJAL nie powinien latać po ZUS.....!!!!!.....bo człowiek prowadzący działalność i składki musi stać w kilometrowych kolejkach

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane