Rodzice zajmujący się dorosłymi niepełnosprawnymi dziećmi, którzy protestowali rok temu w Sejmie, zapowiadają na 23 maja protest w Warszawie. Chcą wyrazić w ten sposób sprzeciw wobec tego, że ich potrzeby nie zostały uwzględnione w ramach piątki Kaczyńskiego. Będą ponownie domagać się przyznania ich podopiecznym dodatku 500 zł na życie. Czy rząd zamierza zrealizować ich postulat?

Dwa postulaty zgłaszane przez tę grupę osób zostały już zrealizowane. Od września 2018 r. renta socjalna została zrównana z wysokością najniższej renty z tytułu niezdolności do pracy. Od 1 marca br. w ramach corocznej waloryzacji wzrosła z 1029 zł do 1100 zł, a łącznie od 2015 r. – o 360 zł. Nie twierdzę, że jest to teraz wysokie świadczenie, bo tak nie jest, niemniej widać, że nastąpił znaczący wzrost. Poza tym ta grupa też będzie objęta rozwiązaniami z piątki Kaczyńskiego, bo renciści socjalni otrzymają w maju dodatkowe świadczenie, czyli 13. rentę, na podstawie ustawy, która została w kwietniu uchwalona przez Sejm. Jeżeli zaś chodzi o dodatkowe środki na rehabilitację, to od lipca 2018 r. obowiązuje ustawa o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności, która wprowadziła duże ułatwienia w korzystaniu ze świadczeń opieki zdrowotnej. Z informacji uzyskanych od prezesa NFZ wiem, że pieniądze, które były na ten cel przeznaczone w ubiegłym roku, nie zostały w pełni wykorzystane. Dodatkowo, w związku z uruchomionym od początku 2019 r. Solidarnościowym Funduszem Wsparcia Osób Niepełnosprawnych (SFWON), NFZ zgłosił nam do realizacji program związany ze specjalnym świadczeniem medycznym z zakresu rehabilitacji. Trwają właśnie prace nad jego zasadami. Wstępnie zaplanowanych jest na to 250 mln zł.

Protestujący domagają się jednak dodatku pieniężnego, bo skoro w budżecie znalazły się pieniądze na rozszerzenie programu 500+, to czemu nie ma dla nich?

Chcę podkreślić, że w całym kraju mamy 3,1 mln osób z orzeczoną niepełnosprawnością. To nie jest jednolita, ale wręcz przeciwnie – bardzo zróżnicowana grupa, bo są wśród nich osoby głuche, niewidome, z niepełnosprawnościami narządu ruchu, z zaburzeniami psychicznymi czy osoby całkowicie zależne, leżące i wymagające całodobowej opieki, których opiekunowie nie przyniosą ze sobą przed Sejm czy kancelarię premiera. Wszystkie te grupy mają swoje konkretne problemy i potrzeby, dlatego cały czas spotykamy się z nimi i dyskutujemy nad tym, jak im pomagać. Nakłady finansowe na wsparcie osób niepełnosprawnych cały czas rosną. Jeszcze w 2015 r. było to łącznie 15,5 mld zł, podczas gdy w tym roku jest to 19,5 mld zł – o 4 mld zł więcej, to ogromny skok. Warto tu wspomnieć chociażby o dofinansowaniu warsztatów terapii zajęciowej, które przez wiele lat stało w miejscu, a w tym roku przeznaczamy na ich utrzymanie 492 mln zł, o ponad 100 mln zł więcej niż w 2015 r. Wszystkie nasze propozycje staramy się wprowadzać w dialogu i dyskusji ze środowiskami osób niepełnosprawnych.

Wspomniany SFWON, którego powstanie również jest efektem ubiegłorocznego protestu, ma w tym roku realizować 10 zadań – programów. Mamy już maj, a na razie ruszyły tylko dwa: dofinansowanie usług opiekuńczych oraz opieka wytchnieniowa. Przy takim tempie może się okazać, że do końca roku pieniądze przewidziane na ich wdrażanie nie zostaną wykorzystane. Kiedy wystartują kolejne programy?

Każdy z programów wymaga odpowiedniego przygotowania i staramy się sukcesywnie wprowadzać je w życie. W połowie maja zamierzamy uruchomić program dotyczący tworzenia centrów opiekuńczo-mieszkalnych, skierowany do osób, dla których dotychczasowe ośrodki wsparcia, takie jak środowiskowe domy samopomocy (ŚDS) czy WTZ-y, są niewystarczające. Chcemy, aby centra świadczyły nie tylko usługi opiekuńcze, pielęgnacyjne w wymiarze dziennym, ale też funkcjonowały w ich ramach mieszkania. Takie placówki będą także mogły realizować usługi opieki wytchnieniowej.

A czy ministerstwa nie martwi małe zainteresowanie samorządów pieniędzmi ze SWFON, które widać na przykładzie pierwszego konkursu w sprawie usług opiekuńczych? W wielu województwach udział gmin był bardzo niski, np. w woj. podlaskim zgłosiło się ich tylko osiem, a w opolskim dziewięć.

Trzeba mieć na uwadze, że program wystartował w trakcie roku, gdy gminy miały już zaplanowane swoje budżety i w związku z tym niektóre mogły zrezygnować z ubiegania się o uzyskanie przewidzianego w nim dofinansowania. Ponadto zapewnianie usług opiekuńczych jest dla nich zadaniem własnym, w którym nie chcemy ich wyręczać, tylko pomóc, bo zdajemy sobie sprawę, że dla wielu z nich zapewnianie odpowiedniej jakości i liczby godzin usług jest dużym wyzwaniem. Część z nich daje sobie z tym na tyle dobrze radę, że nie musiała korzystać z programu, co może tylko cieszyć. Poza tym wszystkie konkursy, które będziemy w tym roku ogłaszać, traktujemy pilotażowo – będą one kontynuowane w następnych latach i poprawiane w zależności od tego, jak zostaną przyjęte i jakie będą oczekiwania środowiska. Co więcej, będzie na to zdecydowanie więcej pieniędzy niż w 2019 r., bo od ok. 1,8 mld zł do nawet 2 mld zł.

Opiekunowie dorosłych osób z autyzmem od dawna domagają się zmian w przepisach, które umożliwią tworzenie dostosowanych do ich potrzeb placówek – ŚDS typu D. Tymczasem w ubiegłym roku ku ich zaskoczeniu taka możliwość najpierw została wpisana do projektu rozporządzenia w sprawie ŚDS, a potem ją z niego wykreślono. W marcu resort przedstawił kolejny projekt uwzględniający placówki typu D. Tylko czy tym razem nie będzie zmiany zdania?

Po przekazaniu projektu do konsultacji otrzymaliśmy wiele uwag co do kształtu przepisów. Jesteśmy na końcowym etapie ich analizy i po jej zakończeniu nowelizacja rozporządzenia zostanie podpisana przez minister Elżbietę Rafalską. A zatem możliwość zakładania ŚDS typu D stanie się faktem.

Nad resortem wciąż ciąży też obowiązek realizacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r., dotyczący prawa opiekunów osób, które stały się niepełnosprawne w dorosłym życiu, do świadczenia pielęgnacyjnego. Do tej pory, mimo obietnic, nie został on wykonany.

Nie zapomnieliśmy o wyroku, ale jego realizacja wymaga znacznych zmian ustawowych, a kluczem do zbudowania nowego systemu wsparcia jest wcześniejsze uregulowanie i uporządkowanie kwestii orzekania o niepełnosprawności. Powołany został zespół kierowany przez prof. Gertrudę Uścińską, który taki przegląd orzecznictwa zrobił i przygotował rekomendację zmian.

Tylko kiedy one wejdą w życie? W związku z tym, że do końca obecnej kadencji Sejmu zostało kilka miesięcy, praktycznie nie ma na to szans.

Czasu jest mało, a temat orzecznictwa jest bardzo ważny i wymaga szerokich konsultacji oraz dyskusji. Zależy nam na przygotowaniu takich rozwiązań, które będą trwałe i kompleksowe.

Dla osób niepełnosprawnych równie istotna co odpowiednia opieka i usługi wsparcia jest kwestia zatrudnienia. W tym ma im pomóc ustawa o zatrudnieniu wspomaganym. Kiedy jej projekt trafi do konsultacji?

Projekt jest już praktycznie gotowy. W maju, najpóźniej w czerwcu zostanie wysłany do konsultacji i uzgodnień. Chcemy, aby ustawa została uchwalona jeszcze w tej kadencji Sejmu. Zawarte w niej rozwiązania w pełni ruszą od stycznia 2020 r. i będą finansowane z pieniędzy SFWON.

Co konkretnie zostanie zaproponowane w tym projekcie?

Ustawa jest adresowana do osób niepełnosprawnych, które ze względu na charakter swojej niepełnosprawności należą do trudno zatrudnialnych. Jej przepisy przewidują utworzenie agencji zatrudnienia wspomaganego, w których byliby zatrudnieni trenerzy pracy, pomagający takim osobom w poszukiwaniu odpowiednich miejsc pracy, adaptowaniu się w nowym środowisku oraz wspierający je w momentach kryzysowych. Chcemy, aby działo się to we współpracy z powiatowymi urzędami pracy.

Jaka będzie ich rola?

Urzędy pracy będą kierować takie osoby do agencji zatrudnienia wspomaganego po tym, gdy zarejestrują się jako bezrobotne lub poszukujące pracy.

A czy będą jeszcze w tej kadencji jakieś zmiany w kontekście zatrudniania osób niepełnosprawnych w ustawie o rehabilitacji?

Pracujemy nad tym, aby wprowadzić kolejne ułatwienia w funkcjonowaniu osób niepełnosprawnych na rynku pracy i przygotowujemy związane z tym zmiany w ustawie. Uważamy bowiem, że praca stanowi najlepszą formę rehabilitacji i powinnością państwa jest podejmowanie wszelkich możliwych działań na rzecz umożliwienia dostępu do niej osobom niepełnosprawnym. 

Nie zapomnieliśmy o wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ale jego realizacja wymaga znacznych zmian ustawowych