Jeden z urzędników uważa, że zalecenie, które otrzymał od szefa, może oznaczać szkodę dla mieszkańców. Czy może odmówić wykonania polecenia służbowego?
Urzędnik jak każdy etatowy pracownik co do zasady ma obowiązek dostosować się do zadań nałożonych na niego przez przełożonego. Wynika to z samej konstrukcji stosunku pracy, a nie z tego, że ktoś jest urzędnikiem. Przepisy nie nakładają na urzędników szczególnych wymogów w tym zakresie ani nie regulują tych kwestii zasadniczo odmiennie (oczywiście poza ustawami o formacjach mundurowych i służbie cywilnej). W przypadku urzędników samorządowych posłuszeństwo wobec tego, co zleci przełożony, wynika – tak jak w przypadku każdego innego pracownika – z kodeksu pracy.
Częstą furtką służącą do uniknięcia sytuacji, w której urzędnik odmówiłby wykonania polecenia z tego powodu, że wychodzi ono poza zakres jego obowiązków, jest umieszczanie na końcu jego listy zadań sformułowania mówiącego, że jest on zobowiązany do wykonywania powinności zleconych przez przełożonego. Nie do końca jest to prawidłowe, bo nie po to formułuje się zakres obowiązków, by tym jednym zapisem to niweczyć, ale jest to częsta praktyka polskich pracodawców.