statystyki

Zniesienie limitu składek ZUS? Wątpliwe korzyści [OPINIA]

autor: Piotr Dziwok, Jolanta Jaworska13.11.2018, 07:50; Aktualizacja: 13.11.2018, 08:11
Rząd, który jest inicjatorem nowelizacji, deklaruje, że jej celem jest wzrost wpływów do budżetu państwa szacowany na 5,4–5,5 mld zł rocznie.

Rząd, który jest inicjatorem nowelizacji, deklaruje, że jej celem jest wzrost wpływów do budżetu państwa szacowany na 5,4–5,5 mld zł rocznie.źródło: ShutterStock

Ustawa dotycząca zniesienia limitu składek ZUS zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, która jest obecnie przedmiotem prac Trybunału Konstytucyjnego, zakłada, że składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowne byłyby odprowadzane od całości przychodu, tak jak w przypadku ubezpieczeń chorobowego i wypadkowego. Dziś pułap odcięcia to 7806 zł na rękę miesięcznie. I choć na papierze teoretycznie wszystko wygląda dobrze – rosną bieżące przychody budżetu ubezpieczeń społecznych, a emerytury takich pracowników miałyby być w przyszłości wyższe, to gdy przyjrzymy się ustawie bliżej, okazuje się, że koszty wejścia w życie nowych regulacji są znacząco wyższe niż doraźne korzyści, o których mówi pomysłodawca ustawy. Co gorsza – przeciwne jej założeniom.

Rząd, który jest inicjatorem nowelizacji, deklaruje, że jej celem jest wzrost wpływów do budżetu państwa szacowany na 5,4–5, 5 m ld zł rocznie. Stanie się to jednak kosztem pracodawców i zatrudnionych na umowy o pracę i płacących już najwyższe podatki. Wprowadzone zmiany spowodują bowiem znaczące zmniejszenie wynagrodzenia specjalistów o wysokich kwalifikacjach (nawet o 11,7 proc.) oraz wzrost kosztów pracy zatrudniających ich firm (o 16,7 proc.). Zmiana dotknie przede wszystkim przedsiębiorstwa o najwyższym udziale kosztów pracy w kosztach całkowitych z takich branż jak: nowoczesne usługi biznesowe, sektor IT i nowoczesnych technologii. Czyli wszystkie te sektory, które w ostatnich latach w dużym stopniu definiowały tempo rozwoju gospodarczego i sukces gospodarczy Polski.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (3)

  • Voxveritas(2018-11-13 11:14) Zgłoś naruszenie 40

    Żeby usunąć wszelkie zagrożenia o których napisane jest w art., wystarczy wprowadzić jedną równą składkę (np. 1000 zł – 500 emeryt + 500 zdrowotna) płaconą przez 40 lat, przez wszystkich bez wyjątków, Wszyscy płacący nabyliby prawo do Podstawowej Emerytury Państwowej w wysokości 2,5 tys zł m-sc..wolnej od podatków, bo przecie w systemie repartycyjnym (który co do zasady obowiązuje u nas), pobieranie podatków od emerytur to szczyt absurdu obciążający płacących podwójnie. Zlikwidować wszelkie przywileje emerytalne, bo naruszają konstytucyjne prawo do równości i niedyskryminacji. Wprowadzić dla wszystkich płacących tzw . ZUS, kwotę wolną od podatków w wysokości własnie 2,5 tys zł, co uwolni emerytów od płacenia podatku dochodowego. Takie rozwiązania: uwolnią potencjał gospodarczy, natychmiast wzrosną płace, zlikwidują wszelkie szalbierstwach na umowach o prace. Wprowadzenie takich rozwiązań będzie prawdziwym sprawdzianem przyzwoitości polityków - wybrańców narodu.

    Odpowiedz
  • cd(2018-11-13 12:34) Zgłoś naruszenie 00

    Po zniesieniu 13-krotności będą w przyszłości "kominy emerytalne", a już teraz mniejsze wpływy na NFZ...

    Odpowiedz
  • expert emeryt(2018-11-13 12:27) Zgłoś naruszenie 00

    Niektórym już tańczą w oczach przyszłe wielotysięczne emerytury, ale nie widzą ewentualnych obecnych wielotysięcznych składek emerytalnych....

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane