Rządowy projekt zakłada, że gminy zapłacą więcej za utrzymanie dzieci w rodzinach zastępczych w pierwszym roku ich pobytu, ale będą mogły odzyskać część pieniędzy, gdy uda im się doprowadzić do ich szybkiego powrotu do domu. Natomiast jeśli po upływie 12 miesięcy dziecko dalej będzie przebywać u opiekunów zastępczych, gmina będzie zobowiązana do wpłacenia powiatowi dodatkowej, jednorazowej „kary”, wynoszącej 10 proc. wydatków poniesionych na dziecko w poprzednim roku.
W ocenie rzecznika, który przedstawił swoje uwagi do projektu, przepis traktuje dziecko instrumentalnie. Ma on wątpliwości, czy przyczyni się to do lepszego jakościowo wsparcia rodzin.
– Piecza zastępcza winna mieć charakter tymczasowy, z dążeniem do możliwie jak najszybszego powrotu dziecka do rodziny biologicznej, a jeżeli jest to niemożliwe – do adopcji. Ograniczenie liczby dzieci umieszczanych w pieczy zastępczej powinno być efektem podjętych działań na rzecz reintegracji rodziny, a nie celem samym w sobie – przekonuje Marek Michalak.
Rzecznik praw dziecka ma również uwagi do zmiany zasad przydzielania asystenta rodziny. W projekcie m.in. zrezygnowano z przeprowadzania wywiadu środowiskowego, który dotychczas był niezbędny. W myśl projektu decyzja o objęciu rodziny taką formą pomocy ma być wynikiem analizy jej sytuacji.
Rzecznik przekonuje, że wywiad środowiskowy jest ważnym elementem postępowania, dającym wiedzę o rodzinie.
Pracownik socjalny, który go przeprowadza, ma możliwość ustalenia, czy zasadne jest objęcie rodziny usługą asystenta, zapoznania jej z ofertą pomocy i rozeznania, czy rodzina jest zainteresowana współpracą. Zdaniem rzecznika z projektowanego przepisu nie wynika, na jakiej podstawie pracownik socjalny przeprowadzać ma analizę sytuacji rodziny. Te same wątpliwości dotyczą artykułu regulującego kwestię ustanowienia rodziny wspierającej, w którym również zastąpiono wywiad analizą sytuacji rodziny.
Marek Michalak pozytywnie ocenił rozwiązania, które mają wspierać usamodzielnianie wychowanków pieczy zastępczej. Jednak w jego ocenie dyskryminują one część dzieci. A to z tego powodu, że dodatek wychowawczy, którego część w myśl nowych przepisów ma być gromadzona na rachunku bankowym, by wypłacić te środki wychowankowi opuszczającemu pieczę zastępczą, nie przysługuje na dzieci umieszczone w pieczy instytucjonalnej. Będą więc one pozbawione takiego wsparcia.
RPD poparł natomiast propozycję, zgodnie z którą pierwszeństwo w dostępie do mieszkania z zasobu gmin będą mieć osoby usamodzielniające się.
Stwierdził przy tym, że w ostatnim badaniu liczby bezdomnych spory ich odsetek jako przyczynę swojej sytuacji wskazał opuszczenie placówki opiekuńczo-wychowawczej.
Etap legislacyjny
Projekt po konsultacjach