Pogardliwym mianem nic niewartych umów o pracę nazywa się także te na czas określony, które gwarantują zatrudnionym wszelkie przywileje – urlop czy zwolnienie lekarskie.
Publikacja: 28 września 2011, 03:00 Aktualizacja: 28 września 2011, 10:51
Obok wysokich opłat za przedszkole to właśnie śmieciowe umowy o pracę stały się jednym z motywów przewodnich tegorocznej kampanii wyborczej. I jak to bywa w przedwyborczej gorączce, politycy nie wiedzą nawet, z czym dokładnie walczą.
Pojęcie śmieciowych umów zrobiło zawrotną medialną karierę po ogłoszeniu rządowego raportu „Młodzi 2011”. Wynika z niego, że w Polsce funkcjonuje dualny rynek pracy. Są pracownicy uprzywilejowani, zatrudnieni na stałe (czyli na podstawie umów o pracę na czas nieokreślony) oraz cała reszta zatrudnionych, którzy pracują na podstawie terminowych kontraktów. W praktyce na potrzeby kampanijnej retoryki za śmieciowe umowy uznano i kontrakty cywilnoprawne (np. zlecenia), i o pracę na czas określony, bo oba typy umów nie gwarantują stabilności zatrudnienia, uniemożliwiają starania o kredyt i przyczyniają się do tego, że młodzi odkładają decyzję o założeniu rodziny.
To jednak wyjątkowo nietrafne uproszczenie, za pomocą którego wprowadza się w błąd opinię publiczną i manipuluje wyborcami. Rzeczywiście umowy o pracę na czas określony i kontrakty cywilnoprawne łączy to, że można je łatwo wypowiedzieć. Z osobą zatrudnioną na podstawie np. umowy-zlecenia można się rozstać z dnia na dzień, a z pracownikiem zatrudnionym na czas określony – za dwutygodniowym wypowiedzeniem, bez uzasadnienia. Na tym jednak podobieństwa się kończą. W przeciwieństwie do zleceniobiorców osoby pracujące na czas określony są objęte kodeksem pracy. Tak jak zatrudnionym na stałe przysługuje im prawo do płatnego urlopu, obowiązuje je ośmiogodzinny dzień i pięciodniowy tydzień pracy. Za nadgodziny otrzymują dodatkowe wynagrodzenie. Firma zawsze musi zgłaszać tych pracowników do ZUS, opłacać ich składki na ubezpieczenia społeczne i zapewnić wstępne, okresowe i kontrolne badania lekarskie. Czy takie warunki pracy można nazywać śmieciowymi tylko dlatego, że nie gwarantują zdolności kredytowej?
Osoby, które tak twierdzą, kpią z tych, którzy naprawdę pracują bez prawa do jakichkolwiek przywilejów. Czyli z osób długotrwale zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, zawieranych po to, aby uniknąć rygorów kodeksu pracy. Ci zatrudnieni mają tylko takie uprawnienia, jakie są w stanie wynegocjować z firmą. Zamiast więc kruszyć kopie o ograniczenie liczby czasowych umów o pracę, które gwarantują godne warunki jej wykonywania, warto zastanowić się, jak zwalczać patologię obchodzenia kodeksu pracy. Może kampania taka nie zaprowadzi do urn 3,4 mln potencjalnych wyborców zatrudnionych na czas określony, ale przynajmniej naprawdę będzie dotyczyła śmieciowych warunków pracy.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: żałosne z IP: 77.89.126.* (2011-09-27 21:48)
nie znasz się pan na temacie w ogóle, pojedz pan do Poznania i zrób rozeznanie wśród studentów najlepiej!!! umowy śmieciowe to ok 80% wszystkich umów!!!
2: Młodzi 2011? z IP: 212.244.6.* (2011-09-28 06:25)
Chyba Młode Śmieci 2011- wytwory matoła i jego spóły.
3: stin z IP: 62.233.240.* (2011-09-28 07:20)
MOże autor nie rozrużniał do tej pory umów o pracę od umów cywilnych. "Umowy śmieciowe" to umowy zawierane na podstawie KC i tylko o takich się mówi.
4: jura z IP: 79.189.222.* (2011-09-28 09:27)
Drogi chłopcze przyjedż do Kwidzyna tu 2500osób wciągu roku przestało pracować bo wygasły im umowy a drugie tyle może przestać bo mają umowy takie same jak CI co już nie pracują.Ułóż sobie Chłopcze życie rodzinne jak nie wiesz co Cię spotka jutro,jak nie masz oszczędności nie masz zdolności kredytowej a politycy są zajęci sobą.Jeżeli nie wiesz gdzie jest Kwidzyn to poszukaj w google.
5: tik z IP: 83.27.127.* (2011-09-28 10:08)
Najważniejszy problem, to umowy o pracę na 1/2, 1/3, 1/4 a nawet 1/10 etatu na czas nieokreślony, a praca wiadomo 10 godzin codziennie. Unika się przez to składek ZUS i NFZ. Umowy zlecenia, to przy tym mały pikuś, bo nie ma tylko urlopu i ewentualnie chorobowego.
6: Fix z IP: 89.72.5.* (2011-09-28 10:28)
Trzeba być wyjątkowym ignorantem, aby w XXI w. prawo do urlopu i zwolnienia lekarskiego nazywać "przywilejem"
Personel tego biuletynu partyjnego ortodoksyjnych neoliberałów ma już fobię na tle wszelkich uprawnień, które wg. nich są przywilejami.
7: Polska firma z IP: 87.96.44.* (2011-09-28 17:53)
Zgadzam się z autorem artykułu. Rozsądnie myślący człowiek zdaje sobie sprawę nie tylko z kosztów prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce ale także z kosztów zatrudnienia przy stosunkowo niskiej wydajności pracowników oraz z propagandy jaką sieje rząd przed rychłymi wyborami. Ludzie, obudźcie się i zamiast krytykować autora łyknijcie trochę wiedzy na temat aktualnych kosztów pracy, składek ZUS i na temat przygotowania zawodowego pracowników (lub bandy leni myślącej tylko o wypoczynku i jak urwać się na zwolnienie ). Komu opłaca się zatrudniać osoby które nie mają ani kwalifikacji , ani doświadczenia, ani innych umiejętności zawodowych a chcą zarabiać 5000 na dzień dobry ? Te medialne "umowy śmieciowe" to chwyt pod publiczkę właśnie dla takich jak wy, którzy nie mają zielonego pojęcia o prowadzeniu działalności, pracy zawodowej i realnych kosztach. Tak naprawdę osoba która ma umowę na 2 lata może być poręczycielem osoby która bierze dotację w wysokości 20.000 zł ? Uważacie że to mało ? Nadal uważacie że to jest umowa śmieciowa ? Jeśli tak , to w głowach macie pusto i nic po takim społeczeństwie darmozjadów. Bierzcie przykład z Zachodu - kreatywność, kreatywność, kreatywność plus niskie koszty prowadzenia firmy plus wykształcony pracownik - oto klucz do sukcesu !
8: Mario z IP: 95.50.10.* (2011-09-29 00:29)
pewność zatrudnienia na umowie na czas nieokreślony?? następny mit - dotyczy chyba tylko urzędników
9: jura z IP: 79.189.222.* (2011-09-29 10:12)
Polska Firmo gdybyś była mniej Polska a bardziej Firma to byś pojęła że na biedniejących klijentach mniej zarobisz a jak będą oni przechodzili na zasiłki to Ty zapłacisz wyższe podatki żeby na te zasiłki starczyło.Pracownik 8 godzin jest kosztem a pozostałe 16 klijentem,i jak przez te pierwsze 8 mu nie dasz to potem przez 16 nic nie weżmiesz.
10: stin z IP: 62.233.240.* (2011-09-30 09:50)
@Polska Firma chesz mieć wydajnego pracownika? To daj mu godnie zarobić i odpocząć! Chcesz mieć wykształconego pracownika? To daj mu skzolenia i wyślij na studia, albo daj mu zarobić tyle żeby on sam sobie to opłacił. Proste? Pewnie dla Ciebie nie.
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.