Rząd bez pardonu wyklucza z rynku pracy starszych pracowników. W ustawie o zwolnieniach w administracji, która właśnie trafiła do Sejmu, zachęca kierowników urzędów, aby w pierwszej kolejności pozbywali się starszych osób. Także ci, którzy łączą pracę z emeryturą, mają od stycznia stracić etaty. Wszystko to graniczy z obłędem. Wszak mamy najniższy w krajach UE wskaźnik zatrudnienia starszych osób – pracuje zaledwie co trzecia osoba w wieku 55 – 64 lata. Powinniśmy więc za wszelką cenę zachęcać je, aby zostały na rynku pracy. Tym bardziej że już co najmniej dwa razy rząd ogłaszał wdrażanie programu aktywizacji osób 50+.
Publikacja: 19 listopada 2010, 03:00
W uzasadnieniu do ustawy o zwolnieniach w urzędach można znaleźć taki fragment: „Racjonalizacja może być przeprowadzona w szczególności przez rozwiązanie z pracownikiem stosunku pracy, w tym z pracownikiem posiadającym prawo do emerytury lub renty”. Kiedy to zobaczyłem, nie mogłem uwierzyć. Bo jaka jest logiczna konsekwencja analizy tego zdania. Kierownik urzędu ma się kierować przy wyborze osób do zwolnień nie ich merytoryczną wiedzą, umiejętnościami, zaangażowaniem w pracę czy przydatnością, ale de facto wiekiem. To jawna dyskryminacja. Tym bardziej nieuzasadniona, że takich praktyk zakazał prawie dwa lata temu Sąd Najwyższy. W uchwale z 21 stycznia 2009 r. (sygn. akt II PZP 13/08 – podaję ją świadomie, aby wszyscy zainteresowani wiedzieli, na co się powołać, pisząc pozew do sądu) wskazał, że pracodawcy nie mogą uzasadniać zwolnienia pracownika wyłącznie tym, że przekroczył określony wiek i nabył prawo do świadczeń. Sądy mogą więc uchylać decyzje pracodawców o zwolnieniach za wiek starszych pracowników. I mam nadzieję, że tak będzie.
Podobnie rzecz się ma z pomysłem rządu na odebranie pracującym emerytom, którzy nie rozwiązali stosunku pracy, prawa do równoczesnego pobierania świadczenia z ZUS i zatrudnienia. Rząd mówi, że chce w ten sposób doprowadzić do tego, aby te osoby pracowały, ale nie pobierały emerytury z ZUS. Ma to dać 700 mln zł oszczędności z tytułu wypłaty świadczeń. Pomijając aspekt fundamentalny, że emerytura to nie łaska, pochodzi ze składek i państwu nic do tego, czy ten, kto nabył do niej prawo, pracuje, czy nie, to skutek tego może być opłakany. Takie osoby zrezygnują z pracy i zostaną wyłącznie na świadczeniu. A to dla gospodarki i budżetu wymierna strata. Do ZUS i urzędów skarbowych nie wpłyną ich składki i podatki. Ponadto cenę za takie przedsięwzięcia zapłacą także ci starsi pracownicy i ich rodziny – spadną ich dochody, nie będą aktywni. Mogą się poczuć zmarginalizowani.
W działaniach rządu brakuje konsekwencji. W sposobie myślenia o pracy starszych osób wciąż też tkwi błąd logiczny i związany z tym fałszywy mit, że starsi zabierają pracę młodym. To udowodniona nieprawda. Wysyłanie ludzi na wcześniejsze emerytury czy sztuczne ich dezaktywizowanie nie zwiększa wcale liczby miejsc pracy w gospodarce. Bo przecież świadczenia trzeba sfinansować z podatków i składek pracujących, przez co stają się oni drożsi. A jeśli tak, to jest na nich mniejsze zapotrzebowanie.
Oprócz negatywnych konsekwencji ekonomicznych taka polityka prowadzi też do dewastacji idei aktywizacji starszych osób i do ich ucieczki za wszelką cenę na świadczenia społeczne. Jeśli jest tak, że z jednej strony państwo deklaruje, że zrobi wszystko, aby pracowało więcej starszych osób, a z drugiej pojawiają się zachęty do ich zwalniania, to takie osoby nie tylko czują się stygmatyzowane, niepotrzebne czy gorsze, ale zdając też sobie sprawę z nieprzewidywalności rozwoju wypadków, za wszelką cenę starają się uciec z rynku pracy na jakiekolwiek świadczenie. Lepsza nawet niewielka emerytura z ZUS w garści niż szczytne cele o aktywizacji na dachu – myślą.
1: Rząd POlitycznych złodzieji zamierza uruchomić kre z IP: 84.234.1.* (2010-11-19 07:18)
Zmienił ustawę emerytalną w trakcie zatrudniania pracowników Dz. U. z 2008 r. Nr 237 poz. 1656 -nierzadko po 30 latach pracy-wstecznie -okradając tak często spracowanych ludzi. Pewnie PO to aby "niebieski ptaszek" i "ćpun Rządowy" mógł sobie pograć na Euro 2012 w piłkę"!!
Doprowadzili do kompletnego absurdu w którym Miss Fedak jako kobieta ( w wieku60 lat) odejdzie wcześniej na emeryturę (choć prace o prawdziwych warunkach szkodliwych i niebezpiecznych zna tylko z Internetu) ,--niż ludzie którzy od lat 80 są zatrudnieni na stanowiskach remontowych i eksploatacyjnych przy blokach energetycznych w warunkach dotychczasowo uznawanych za szkodliwe i niebezpieczne i którzy dodatkowo pracowali w przeszłości w czasie ponad ustawowym nawet około 1000 dni czyli 5lat roboczych!!!-co zaświadczam.
Jeżeli zważycie Państwo iż :
Przeciwwskazanie lekarskie do wykonywania choćby jednego obowiązku należącego do czynności na zajmowanym stanowisku pracy uzasadnia wypowiedzenie umowy o prace -wyrok Sądu Najwyższego z 16 grudnia 1999r. sygn .akt I PKN 469/99 "-
pracodawcom już często tacy wyeksploatowani pracownicy nie są potrzebni więc co rząd tego moralnego przestępcy zamierza z Nimi zrobić - ??? zamierza uruchomić krematoria?
Czy PO to wizytował ostatnio Oświęcim -chciał się tam dowiedzieć jak leczył "lekarz Mengele"...
---To jest bezczelność tego Politycznego Oszusta i złodzieja!!!
2: zzzz z IP: 145.237.68.* (2010-11-19 07:39)
A co z "młodymi" pracownikami? Myśle, że to raczej oni poleca najpierw na odstrzal ;)
3: stin z IP: 62.233.240.* (2010-11-19 07:48)
Proponuje autorowi zastanowić sie nad całą ustawą "racjonalizującą zatrudnienie", która jest bublem. Dopiero potem wylewać łzy nad niczym nie uzasadnionymi przywilejami.
4: EWA z IP: 79.191.0.* (2010-11-19 08:11)
Panie Marczuk chodzi o to aby pracowali ci 50 +, którzy nie mają żadnych świadczeń.
Emeryci powinni wybrać- praca albo emerytura.
Rządowi nie chodzi o to, aby trzymać na rynku pracy emerytów, ale tych co jeszcze ich nie mają.
Najchętniej daliby im emerytury po 80 roku życia, aby jak najmniej ich doczekało.
Ten kto dostal emeryturę w wieku 55 lat powinien siedzieć w domu i nie blokować miejsca młodszym.
Wybrać praca albo emerytura,
W swoich artykulach pisze Pan nie na temat.
Czy już Pan rozumie kogo dotyczy program 50+ ?
5: brutek z IP: 80.53.27.* (2010-11-19 08:19)
Nie zgadzam się z tym poglądem. Czy to nie jest dyskryminacja, że kobieta-emerytka w wieku 57 lat pobiera wynagrodzenie i emeryturę, natomiast jej kolega zatrudniony w tym samym urzędzie , który ma 62 lat dostaje tylko wynagrodzenie, a mają taki sam staż pracy.
Czy jest sprawiedliwe, żeby zwolnić młodego pracownika, który zarabia 1500 zł na czworo osób w rodzinie, a zostawić w pracy emeryta, który posiada wynagrodzenie i emeryturę i wydaje tylko na siebie.
6: Leonardo da V. z IP: 89.241.70.* (2010-11-19 09:18)
Polska to wraże państwo.W ostatnich latach,za chlebem wyjechało cztery-pięć milionów ludzi.W tej liczbie ze dwa miliony czterdziesto i pięćdziesięciolatków.Niebotycznie przerośnięta administracja jest tego jedną z przyczyn.Siła biurokracji jest wielka.Rozrosła się jak neapolitańska Kamorra.Jest ,jak pokazały ostatnie doniesienia,odporna na jakiekolwiek działania rządu.Należy zdać sobie sprawę,że wszelkie te działania rządu,są działaniami pozorowanymi a rządzący,zasiadający w sejmie,senacie,w samorządach itp, "wyrośli" z tej gleby i są z nią nierozerwalnie związani.
7: Romana z IP: 89.238.45.* (2010-11-19 10:14)
Panie Redaktorze w pełni podzielam Pana opinię.
To jest krzywdzące, że odbiera się uprawnienia już nadane.
W ten sposób dojdzie do takiej oto sytuacji, że osoba, która zawiesi emeryturę i pozostanie w pracy, nie będzie miała prawa do ustalenia emerytury po zakończeniu zatrudnienia od nowej kwoty bazowej obowiązującej w czasie podjęcia wypłaty świadczenia.
Przeliczyć je może jednynie ten kto zawiesza emeryturę i nie pobrał ani jednej złotówki.
Osoby, które zawieszą emeryturę w trakcie jej pobierania już takiej możliwości nie mają.
W ten sposób rząd sprawi, że sytuacja prawna osób, którym odbierze się emeryturę w związku z kontynuacją zatrudnienia u dotychcasowego pracodawcy będzie gorsza od tej, którą mają osoby z zawieszoną emeryturą bez podjęcia jej wypłaty.
Myślę, że warto się nad tym problemem zastanowić>!!!.
8: stin z IP: 62.233.240.* (2010-11-19 10:17)
@ Leonardo "Niebotycznie przerośnięta administracja jest tego jedną z przyczyn". To prawda bo to urzędnicy wydali paszporty tym 40 i 50 latkom.
9: stin z IP: 62.233.240.* (2010-11-19 10:29)
"To jest krzywdzące, że odbiera się uprawnienia już nadane. " Jakie odbieranie uprawnień?! Nikomu prawa do emerytury lub renty się nie zabiera. Czytaj Romana ze zrozumieniem.
10: Leonardo da V. z IP: 89.241.70.* (2010-11-19 10:34)
Stin.Wyjeżdżali na dowody osobiste (wciąż wymieniane przymusem administracyjnym).
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.