Było to możliwe m.in. dlatego, że pracodawcy i związkowcy podczas prac w Komisji Trójstronnej zawarli kompromis i zgodzili się na zmiany w przepisach, które mają przeciwdziałać skutkom kryzysu. Okazało się, że obie strony stosunku pracy mogą się jednak porozumieć i przedstawić propozycje, które szybko wejdą w życie. Szkoda tylko, że dopiero widmo kryzysu wymusiło współpracę odwiecznych rywali. Gdyby to właśnie KT opracowywała więcej projektów ustaw, przepisy prawa pracy byłyby mniej skomplikowane i bardziej przyjazne. Zarówno dla pracowników, jak i pracodawców.