W ciągu ostatniego roku poziom bezrobocia w Polsce zmniejszył się aż o 2,3 pkt proc. (z 8,7 do 6,4 proc.). W żadnym innym kraju UE nie spada on tak szybko. W październiku stopa bezrobocia w Polsce była niższa od zarejestrowanej w 14 innych krajach UE oraz od średniej unijnej (o 0,7 pkt proc.). Większy odsetek bezrobotnych zanotowano m.in. w Szwecji (o 0,2 pkt proc.), Niemczech (o 0,7 pkt proc.), Irlandii (o 0,7 pkt proc.) i Francji (o 1,8 pkt proc.).

- Był to najlepszy rok na polskim rynku pracy od transformacji ustrojowej. Teraz czeka nas jednak wzrost bezrobocia nawet do poziomu 10 proc. ze względu na kryzys finansowy - mówi Jan Rutkowski, główny ekonomista Banku Światowego w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Tak szybki spadek bezrobocia w Polsce jest wyjątkowy m.in. dlatego, że w całej UE w ciągu ostatniego roku bezrobocie wzrosło o 0,2 pkt proc. Najwięcej bezrobotnych przybyło w Hiszpanii. W październiku bez pracy pozostawało 12,8 proc. Hiszpanów, tj. aż o 4,3 pkt proc. więcej niż rok temu.

Co ciekawe, w całej UE zdecydowanie szybciej rośnie liczba bezrobotnych mężczyzn. W ostatnim roku stopa bezrobocia wśród kobiet wzrosła zaledwie o 1,2 proc., a wśród mężczyzn aż o 6,3 proc. Ta tendencja jest jeszcze bardziej widoczna w krajach strefy euro. Tam odsetek bezrobotnych mężczyzn wzrósł aż o 10,8 proc.

- Kobiety częściej pracują w sektorach, które w mniejszym stopniu odczuwają skutki kryzysu finansowego, czyli np. w usługach, ochronie zdrowia i edukacji - tłumaczy Jan Rutkowski.