Wniosek o zbadanie przez Trybunał Konstytucyjny art. 239 par. 3 pkt 1 kodeksu pracy, który uniemożliwia członkom służby cywilnej zawieranie układów zbiorowych z pracodawcą, złożyła w sierpniu 2014 r. NSZZ „Solidarność”. W jej ocenie część kwestionowanego przepisu jest niezgodna z art. 59 ust. 2 i 4 konstytucji – stanowi on, że związki zawodowe oraz pracodawcy i ich organizacje mają prawo do rokowań (w szczególności w celu rozwiązywania sporów zbiorowych) oraz zawierania układów zbiorowych pracy i innych porozumień.

Związkowcy wskazali też na niezgodność art. 239 par. 3 k.p. z konwencją nr 98 Międzynarodowej Organizacji Pracy. Ich zdaniem ten ostatni akt prawny nie przewiduje żadnych wyłączeń prawa do rokowań zbiorowych, przy czym ustawodawca krajowy ma prawo określić, w jakim zakresie gwarancje z tym związane będą stosowanie do policji i sił zbrojnych (art. 5 ust. l tej konwencji).

Prokurator ze związkami

Do stanowiska organizacji związkowej przychylił się też prokurator generalny. W jego ocenie ustawodawca, nowelizując kodeks pracy w listopadzie 2000 r., nie przedstawił przekonującego uzasadnienia dla wyłączenia całego korpusu służby cywilnej z możliwości zawarcia układu zbiorowego pracy. Podkreślił, że w ten sposób eliminuje się całkowicie metodę układową w tym segmencie administracji publicznej. Jego zdaniem takie rozwiązanie budzi też uzasadnione wątpliwości co do zgodności z aktualnymi trendami obowiązującymi w prawie wspólnotowym i międzynarodowym, a tym samym z ratyfikowanymi przez Polskę umowami międzynarodowymi.

Skład orzekający był jednak innego zadnia. – Ograniczenie w korpusie służby cywilnej układów zbiorowych jest dopuszczalne w świetle art. 59 konstytucji i umów międzynarodowych ze względu na specyfikę tej grupy pracowników, w tym m.in. wymóg apolityczności – uzasadniał wyrok Piotr Tuleja, sędzia sprawozdawca Trybunału Konstytucyjnego.

Tłumaczył, że zatrudnienie i wynagrodzenie członków korpusu powinno być zbliżone do modelu, jaki jest przewidziany dla sędziów i prokuratorów. Zaznaczył, że układ zbiorowy mógłby także negatywnie wpływać na cechy osób zatrudnionych w administracji rządowej, do których zalicza się wymóg rzetelności, apolityczności i bezstronności.

Sędzia sprawozdawca podkreślił również, że w naszym prawodawstwie o zatrudnieniu i wynagrodzeniu w dużej mierze decydują przepisy ustawy i rozporządzeń. Z kolei umowy międzynarodowe dopuszczają wyłączenie rokowań i zawieranie układów zbiorowych.

Sędzia Teresa Liszcz wyraziła obawy, czy przy możliwości zawierania układów zbiorowych w urzędach nie dochodziłoby do rywalizacji między tego typu organizacjami.

Związki a układ zbiorowy

Związki a układ zbiorowy

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Przy czym zdaniem sędziów TK nic nie stoi na przeszkodzie, aby przedstawiciele związków zawodowych uczestniczyli w opiniowaniu projektów aktów prawnych dotyczących wynagradzania i zatrudniania urzędników. I na nic nie pomogły tłumaczenia mec. Ewy Kędzior, która reprezentowała stronę związkową. Otóż w trakcie rozprawy zwracała ona uwagę, że konsultacje szefa urzędu z organizacją związkową polegają jedynie na tym, że jest ona informowana i pytana o opinie, po czym podmiot pytający nie jest związany w żaden sposób tym stanowiskiem. – Dzięki układom zbiorowym związki miałyby realny wpływ na decyzje podejmowane w urzędach – przekonywała mec. Ewa Kędzior.

– Nawet jeśli trybunał orzekłby, że w służbie cywilnej mogą być zawierane układy zbiorowe, to trzeba byłoby mieć na względzie art. 240 par. 4 kodeksu pracy – tłumaczył Piotr Tuleja.

Zgodnie z tym przepisem zawarcie układu dla pracowników zatrudnionych w jednostkach budżetowych oraz samorządowych zakładach budżetowych może nastąpić wyłącznie w ramach środków finansowych będących w ich dyspozycji.

Liderzy krytykują

Orzeczeniem są rozczarowani związkowcy. Ich zdaniem zarówno dla pracodawcy, jak i związków lepiej byłoby ustalić priorytety w układzie zbiorowym, niż rozpatrywać sprawy poszczególnych pracowników. – Z wyrokami, a szczególnie Trybunału Konstytucyjnego, jednak się nie dyskutuje. Jednakże jest to kolejny przykład ograniczenia praw obywatelskich pracowników administracji rządowej. Inne to brak prawa do strajku, ograniczone prawa wyborcze, zakaz manifestowania poglądów politycznych, ograniczenia w dodatkowym zatrudnieniu itp. – wylicza Jerzy Wawrzyniak, zastępca przewodniczącego Sekcji Krajowej Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej NSZZ „Solidarność”.

Tymczasem zdaniem prawników Trybunał Konstytucyjny zachował się rozsądnie, szczególnie ze względów finansowych. – O ile w samorządach, w których dla większości pracowników istnieje możliwość zawierania układów zbiorowych, takie rozwiązanie jest zasadne, to w służbie cywilnej już nie. Gminy mają przecież różne źródła finansowania i dzielą się na biedne i bogate. Tam można więc zawierać układy, które najczęściej sprowadzają się do zwiększenia obciążeń finansowych. Z kolei w służbie cywilnej decydują o tym przede wszystkim akty normatywne i jedyne źródło finansowania, jakim jest centralny budżet – tłumaczy dr Stefan Płażek, adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. 

Na układzie niewiele można byłoby skorzystać

Nawet w przypadku uwzględnienia przez Trybunał Konstytucyjny zarzutów przedstawionych przez związki zawodowe rzeczywisty zakres potencjalnych układów byłby znacznie ograniczony. Po pierwsze, byłby on limitowany przepisami obecnej pragmatyki służbowej, która zawiera kompleksowe uregulowania dotyczące wzajemnych praw i obowiązków stron stosunku pracy. Co istotne, kwestie płacowe są również sztywno regulowane przez akty wykonawcze. Po drugie, w związku z tym, że system wynagrodzeń i innych świadczeń w służbie cywilnej funkcjonuje w ramach przepisów o finansach publicznych, a także z uwagi na to, że ograniczenia finansowe wynikają z ustawy budżetowej, zakres negocjacji płacowych w rzeczywistości byłby niewielki. Ponadto wprowadzenie układów zbiorowych skutkowałoby realnymi konsekwencjami dla systemu służby cywilnej. W przypadku, gdyby uznano, że układy zbiorowe pracy są dopuszczalne na najniższym szczeblu, tj. na szczeblu zakładu pracy (urzędu), rozwiązanie to przyczyniłoby się do pogłębienia istniejących już obecnie dysproporcji płacowych.

ORZECZNICTWO

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 17 listopada 2015 r., sygn. akt K5/15.