Od lipca 2007 r. pracodawcy zapłacili już prawie mln zł za nielegalne zatrudnianie pracowników.
Publikacja: 14 października 2008, 12:38 Aktualizacja: 29 października 2008, 14:36
Zatrudnienie blisko 5 tys. osób dotychczas pracujących na czarno, opłacenie 12 mln zł z tytułu zaległych składek na ubezpieczenie społeczne i skierowanie do sądów 3,5 tys. wniosków o ukaranie nieuczciwych pracodawców to wyniki kontroli legalności zatrudnienia przeprowadzanych od 1 lipca 2007 r. PIP chce jednak, aby nadzór ten był skuteczniejszy. Główny inspektor pracy powołał już specjalny zespół do oceny realizacji przez inspektorów zadań w zakresie legalności zatrudnienia oraz funkcjonujących w tej dziedzinie rozwiązań prawnych. Zespół ten przedstawi GIP propozycje dalszych działań zmierzających do zwiększania efektywności nadzoru.
- Z jednej strony konieczna jest modyfikacja lub wręcz uproszczenie aktualnie obowiązujących przepisów dotyczących kontroli legalności zatrudnienia, a z drugiej dalszy ich rozwój, uwzględniający zmiany na rynku pracy - mówi Tadeusz Jan Zając, główny inspektor pracy.
Kontrolę legalności zatrudniania cudzoziemców ułatwiłoby np. wprowadzenie monitoringu ich pracy w Polsce. Od 1 lutego tego roku Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie nie muszą posiadać zezwolenia na wykonywanie pracy przez pół roku. Pracodawcy mają jedynie obowiązek zarejestrowania (bezpłatnie) oświadczenia o zamiarze powierzenia im pracy. Nikt nie sprawdza jednak, czy cudzoziemcy rzeczywiście podejmują takie zatrudnienie. Nie wiadomo więc, ilu z nich pracuje legalnie, ilu na czarno, a ilu w ogóle nie podejmuje pracy w Polsce, ale korzystając z posiadania polskiej wizy, jedzie dalej na zachód. Od lipca 2007 r. inspektorzy pracy wykryli nielegalne zatrudnienie cudzoziemców w co dziesiątej firmie przyjmującej ich do pracy i w co szóstej zatrudniającej obcokrajowców, wobec których wymagane było zezwolenie na pracę.
Za łamanie przepisów dotyczących legalności zatrudnienia pracodawcom grozi m.in. mandat do wysokości 2 tys. zł lub grzywna orzekana przez sądy (maksymalnie 30 tys. zł).
1: ???? z IP: 84.234.1.* (2008-10-14 13:22)
Drogi Rządzie , i Sejmie a co ja będę miał za Waszą legalna pracę? --emerytury nie dostane bo jakiś Donald stwierdzi ,ze znów okradli ZUS ,ubezpieczenie chorobowe w szpitalu e-- tamm..gdyż Pawlaki moje składki zużyją dla siebie bo sami nie płacą więc bez dodatkowo opłacanego się nie wyleczę! - na chorobowe jak pójdę to mnie pracodawca zwolni a ZUS wypłaci mi zasiłek z najniższej 80% krajowej!!pracodawca złymi warunkami pracy doprowadzi mnie do kalectwa, nie płacąc nawet dodatku za te warunki.Renty też nie dostanę o czym świadczą przykłady obecnie zatrudnionych -więc PO co mi legalnie pracować- po co płacić legalne składki ZUS z których mnie OKRADNIECIE? no niech sam Rząd powie POco -na WAS a mam Was ...
2: gość z IP: 83.13.156.* (2008-10-14 15:38)
A nauczyciele w szkołach prywatnych? Wszyscy na zlecenia lub dzieło a praca dokładnie taka jak w państwowych. Ale nikt nie żałuje - składkami ZUS dzielimy się z pracodawcą i jest OK
3: CZYTELNIK z IP: 87.205.239.* (2008-11-21 18:00)
Mam prośbę czy w szkole podstawowej można handlować książkami nie przedmiotowymi przez przywiezienie - DYSTRYBUTOR REGIONALNY WYDAWNICTWA - na holu w czasie przerw , lekcji
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.