statystyki

1000 euro dla każdego, czyli Bezwarunkowy Dochód Podstawowy w UE

autor: Karolina Nowakowska23.10.2014, 06:15; Aktualizacja: 24.10.2014, 12:21
Bieda

BDP nie został jeszcze nigdzie na świecie wprowadzony w życie w pełnej postaci.źródło: ShutterStock

W walce z ubóstwem i wykluczeniem społecznym państwa zaczynają sięgać po nowe instrumenty. Jednym z nich jest Bezwarunkowy Dochód Podstawowy (BDP). Jego zwolennicy nie przestają zabiegać o jego wprowadzenie na poziomie UE.

reklama


reklama


Najnowsze dane Eurostatu na temat zagrożenia ubóstwem dotyczą roku 2012. Niemal jedna czwarta ludności (24,98 proc.) UE była zagrożona ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. To oznacza, że w grupie ryzyka znalazło się blisko 125 mln Europejczyków. Dla porównania, w 2011 roku problem dotyczył 24,3 proc. Europejczyków, a w 2007 roku - 23,7 proc.. Najwięcej osób zagrożonych biedą lub wykluczeniem społecznym żyje w Bułgarii (49 proc.), Rumunii (42 proc.) i Grecji (35 proc.). W grupie ryzyka znalazło się najmniej obywateli Holandii i Czech (po 15 proc.) oraz Finlandii (17 proc.). Polska została sklasyfikowana na 19. miejscu z 26,7 proc. osób zagrożonych.

Eurostat za wykluczoną społecznie uznaje tę, która spełnia co najmniej jedno z trzech kryteriów: jest zagrożone ubóstwem, jest pozbawione możliwości zaspokojenia elementarnych potrzeb materialnych lub żyje w gospodarstwie domowym bez osób pracujących.

Pracują, ale pozostają biedni. Kim są polscy pracujący ubodzy? >>>

10 proc. Europejczyków z grupy ryzyka znalazło się w niej z powodu braku możliwości zaspokojenia swoich elementarnych potrzeb materialnych. Problem ten jest zróżnicowany w poszczególnych krajach – elementarnych potrzeb materialnych nie może zaspokoić 1 proc. Szwedów i Luksemburczyków i 44 proc. Bułgarów oraz 30 proc. Rumunów.

W 2012 roku w Polsce zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym było 26,7 proc. Polaków. Odsetek ten w porównaniu z poprzednimi latami spadł: w 2011 roku zagrożonych było 27,2 proc. osób, a w 2008 roku - 30,5 proc. 17 proc. zagrożonych wykluczeniem znalazło się w tej grupie z powodu zbyt niskich dochodów. Z kolei brak możliwości zaspokojenia swoich elementarnych potrzeb materialnych to problem 13,5 proc. mieszkańców.

Polska krajem prekariuszy: Bez perspektyw życiowych, bez przyszłości >>>

W walce z ubóstwem i wykluczeniem społecznym państwa zaczynają sięgać po nowe instrumenty. Jednym z nich jest Bezwarunkowy Dochód Podstawowy (BDP). Instrument ten polega na tym, by każdy obywatel, niezależnie od swojej sytuacji materialnej, otrzymywał od państwa określoną ustawowo kwotę pieniędzy, za którą nie jest wymagane jakikolwiek świadczenie wzajemne Jego wysokość miałaby zostać ustalona na takim poziomie, by mógł zapewnić ma możliwość minimum egzystencji. Jego zwolennicy powołują się na przyrodzoną godność człowieka i postulują „wolność od tyranii szefów, mężów i biurokratów”.

BDP nie został jeszcze nigdzie na świecie wprowadzony w życie w pełnej postaci. W UE aż 15 państw popiera Europejską Inicjatywą Obywatelską dotyczącą Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego (Austria, Belgia, Dania, Francja, Niemcy, Grecja, Irlandia, Włochy, Luksemburg, Holandia, Polska, Słowacja, Słowenia, Hiszpania, Wielka Brytania). Niedawna inicjatywa na rzecz BDP na poziomie europejskim zakończyła się niepowodzeniem, ale nie zakończyła debaty.

- Należy pamiętać, że finansowanie BDP zostałoby zapewnione przez likwidacje dotychczasowych świadczeń socjalnych. Poza tym do sfinansowania BDP na pewno potrzebne by były mniejsze lub większe środki. Kolejny etapem byłaby więc reforma systemu podatkowego. W umiarkowanej formie wiązałoby się to z uszczelnieniem systemu, a gdyby i te pieniądze nie wystarczyły - pojawiają się propozycje nałożenia nowych podatków np. od transakcji finansowych lub "zielonych". Trzecim sposobem finansowania BDP może być zmiana polityki monetarnej państwa - mówi prof. Ryszard Szarfenberg.

Majątkowa nierównowaga: Dlaczego bogaci się bogacą, a biedni biednieją? >>>

„Bezwarunkowy dochód podstawowy jest „realistyczną” propozycją na poziomie UE, jeszcze bardziej realistyczną niż na poziomie krajowym” – mówiła podczas debaty w Europejskim Komitecie Ekonomiczno-Społecznym Elena Dalibot. „Będzie bardzo trudno wdrożyć BDP na szczeblu krajowym. Mogłoby to dyskryminować obywateli innych państw, co byłoby nie zgodne z prawem UE. Ważne jest, aby zrobić to na dużą skalę, ponieważ w dobie kryzysu, jest to ogromna szansa dla UE, aby doświadczyć i pokazać reszcie świata, że istnieją inne sposoby by pomóc społeczeństwu” – dodała.

- Należy pamiętać, że ludzie pracują nie tylko po to by mieć pieniądze. Zabezpieczenie minimum egzystencji nie sprawi, że nagle wszyscy przestaną pracować. Poza tym obecny system jest również demotywujący. Nisko opłacanym pracownikom nie opłaca się zarabiać więcej, bo po przekroczeniu progu dochodowego świadczenie zostaje mu odebrane. W systemie BDP najsłabiej zarabiający nie są pozbawiani świadczeń, a najbogatszym odbiera się je w podatkach - mówi prof. Ryszard Szarfenberg.

Eksperyment związany z funkcjonowaniem BDP chce przeprowadzić Michael Bohmeyer z Berlina. 29-letni Berlińczyk założył na Kreuzbergu inicjatywę „Mój dochód podstawowy“. Za pomocą crowdfundingu zbiera pieniądze, które podzieli na 12 równych pensji po około 1000 euro i rozlosuje „zwycięzców”. Alexander Spermann z Instytutu Badań nad Przyszłością Pracy (IZA) w Bonn powiedział agencji dpa, że BDP nie jest mrzonką. – Odpowiednie eksperymenty w Namibii wykazały, że odbiorcy takich stałych dochodów w żadnym wypadku nie popadają w letarg. Wręcz przeciwnie. Biorą nagle w swoje ręce sprawy, których załatwienia nikt by się przedtem po nich nie spodziewał – mówi Spermann.

- Podobne eksperymenty były już prowadzone m.in. w USA i Kanadzie. Efekt był taki, że faktycznie w niektórych przypadkach zmniejszyła się liczba godzin pracy, ale np. młodzi ludzie przeznaczali dodatkowy czas na naukę, a matki na opiekę nad dziećmi. Trudno więc mówić o tym, że ten czas był stracony z punktu widzenia społeczeństwa - dodaje Szarfenberg.

- Ten pomysł to jakieś kuriozum. Jest to gorsza wersja socjalizmu, w którym przynajmniej panowała "od każdego według jego zdolności, każdemu według potrzeb". Tu nawet nie ma mowy o żadnych zdolnościach, bo od człowieka niczego się nie wymaga. Oczywiście nie neguję tego, że ubóstwo to poważny problem, ale nie tędy droga  - podsumowuje Maciej Rapkiewicz z Instytutu Sobieskiego.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

  • pragmatyk(2014-10-24 00:22) Odpowiedz 30

    Pracodawcy Was wyzyskują? Hmm, policzmy na przykładzie płacy minimalnej (1680 pln brutto):
    - pracodawca płaci Wam 2028,43 pln
    - na składki zus, chorobowe, fundusz pracowniczy przechodzi 791,23 pln
    - do ręki pracownik dostaje 1237,20 pln

    Proponuję wprowadzić rozporządzenie, które nakaże wypłacać pracownikom kwotę brutto do ręki, a potem podatnik w ciągu 10 dni będzie musiał sam zapłacić wszystkie składki. Zobaczycie wtedy kto Was naprawdę wyzyskuje.

  • Noam Abramowski(2014-10-23 21:23) Odpowiedz 31

    Widzę, że polaczkom-cebulaczkom przyzwyczjonym do nędzy i wyzysku pomysł się nie podoba.
    Lepiej przecież klepać biedę i narzekać, a z drugiej strony zmuszać innych, by robili ponad siły za pensje, która nie wystarcza na godne życie.
    A jeśli moi drodzy, uważacie (sądząc zapewne po sobie), ze każdy by rzucił pracę i zaczą pazożytniczą egzystencje, to spieszę, by was pocieszyć, ze nie kazdy ma taką pasożytniczą mentalność jak wy :)
    A tak na serio to radzę sie doedukować w kwestii, co tak naprawdę nas motywuje do pracy:
    https://www.youtube.com/watch?v=alqh95fy28M

  • zC(2014-10-24 00:21) Odpowiedz 10

    Pani Markel sprzedala rase bialych ludzi. Za troche szejkowej kasy spisala swoich na straty i tworzy idealne panstwo dla ciapatych nierobow, aby w 50 lat przeżarli dobytek 2..5 tysiaca lat naszej cywilizacji po czym wrocili na swe pustynie. Tyle milionow ludzi zyje w Europie, a dali sie podejsc kilku cwaniaczkom z brukselki.

  • Marcin(2014-10-24 10:14) Odpowiedz 10

    Pomysł jest więcej niż pomysłem. To rozwiązanie problemów. Pojawia się tylko jedno ważne pytanie... Jak to będzie rozliczane, aby państwo nie straciło kontroli nad takimi rozdawanymi pieniędzmi. Bo obywatel będzie mógł te pieniądze wydać na podstawowe potrzeby. Więc alkohol, papierosy, "i inne zabawy" nie będą mogły być z tego finansowane. Więc dlatego ludzie będą musieli dodatkowo pracować.
    Od dawna się mówi o zmianie systemu finansowego świata. To nie jest pytanie czy takie rozwiązanie wejdzie. Pytanie brzmi kiedy. Wtedy, kiedy aparat państwowy będzie miała wystarczającą kontrolę nad tymi pieniędzmi. A skoro będą "za darmo" to obywatele się zgodzą na ujawnienie przepływu tych środków. Myślę że w ciągu 5 najbliższych lat.

  • Zbulwersowany(2014-10-23 18:43) Odpowiedz 11

    Żaden pracodawca nie będzie szanował pracownika ,większość oszukuje nagminnie polega to na tym aby jak najwięcej oszukać pracownika ,płaca minimalna ZUS najniższy wtedy mówią ze są zyski ,śmieszne ale takie są fakty ,jakby dali radę to by stali z batem aby więcej i szybciej robić ,ostatnio stał się modny monitoring z rejestratorem aby patrzeć pracownikom na ręce .Mam już przepracowane 35 i wiele prywaciarzy zmieniłem i zygać mi się chce takimi pracodawcami

  • miro(2014-10-24 01:36) Odpowiedz 11

    Ilu tu komunistów - keynesistów ha ha ha. Nie co podrożeje a co potanieje - pieniądz! Na jedno wychodzi! A przyczyna ubóstwa jest unio-komunizm!!

  • Myślący(2014-10-24 11:39) Odpowiedz 00

    Ktoś tu chyba nie rozumie, że pieniądze to układ zamknięty. Spróbujcie dolać wody do szczelnie zamkniętego naczynia - parametry takie jak ciśnienie się zmieni.
    Z ekonomią jest analogicznie - dodrukujemy pieniędzy - automatycznie wzrosną ceny i pensje. Jeżeli wejdzie BDP - i owszem, płace wzrosną - ale przy tym wzrosną również właśnie koszty produkcji, koszty pracy i ceny.
    Jeżeli ktoś myśli że może powiedzieć "zakazujemy podwyżki cen, pozwalamy podwyższać płace" to niech się stuknie młotkiem - ile tylko razy będzie w stanie podnieść ten młotek do góry.

  • gosciu(2014-10-24 11:31) Odpowiedz 00

    jestem za z tym ze rownoczesnie trzeba zlikwidowac urzedy pracy, zus i inne "kule u nogi", to pozwoli zaoszczedzic kase na wyplaty BDP, jest szansa ze dzieki temu pracodawcy zaczna szanowac pracowniku troszke bardziej

  • Kolega Anastezjolog 7 tys Funtów Londyn(2014-10-24 10:35) Odpowiedz 00

    Jak nas odwiedza w Szpitalu to dziwi sie jak można w ogóle egzystować przy płacy poniżej 10 tys zł miesięcznie...

    Ale Polactwo jak mawiają politycy ma przepalone mózgi bo sami są obrońcami swojej nędzy.

  • Sebols(2014-10-24 03:08) Odpowiedz 00

    Francja już od dziesięciu lat ma taki system, wcześniej nazywał się RMI czyli Revenu minimum d'insertion (świadczenie minimalne mające na celu integracje z rynkiem pracy) ale ze żadnego d'insertion czyli integracji z rynkiem pracy nie było to zmienili nazwę na RSA, le Revenu de Solidarité Active czyli po naszemu Świadczenie aktywnej solidarności. RSA przysługuje ponadto tzw. " ubogim osobom pracującym" (zarabiającym mniej niż 880 euro miesięcznie). We Francji RSA wypłacane jest dla ponad 3 milionów rodzin. By było wesoło to RSA nie jest ograniczone w czasie, jest wypłacane tak długo jak długo wynagrodzenie utrzymuje się poniżej poziomu gwarantowanych zasobów i stopniowo zmniejsza się z jego wzrostem. Obecnie RSA to Dla osoby samotnej : 499,31€
    Dla Pary : 748,97€
    Osoba samotna z dzieckiem : 748,97€
    Para z dzieckiem : 898,76€
    Tu więcej informacji o RSA http://utn.pl/RSA

  • liberał(2014-10-24 02:13) Odpowiedz 00

    tak dla kazdego mercedes i czemu tylko 1 euro dajmy 10 tysięcy i kazdy bedzie bogaty ;) wiekszej głupoty dawno nie czytałem

  • feo(2014-10-24 00:58) Odpowiedz 00

    To ja też chcę chcę być wykluczony !
    Polska na 19- tym miejscu ?! To jakiś debilny żart ?

  • bunclik(2014-10-24 00:22) Odpowiedz 00

    ja ********

  • lol(2014-10-24 09:44) Odpowiedz 01

    Nie ma to jak dodrukowywać pusty pieniądz...

  • nienawidzejuztejzasranejdemokracji(2014-10-24 00:17) Odpowiedz 00

    To może nie wyrzucać 900 miliardów na walkę z globalnym ocipieniem i zacząć zmniejszać podatki dochodowe? Kto nas okrada z 60% owoców naszej pracy? Halo? Najpierw te ***** gazeciarze popierają tych złodziei, którzy nas zadłużają, niszczą wartość naszych pieniędzy, a potem gazeciarze ***** dziwią się, że bieda?

  • haha(2014-10-24 09:45) Odpowiedz 00

    1000 euro dla każdego? To znaczy że teraz wodę kupie po 50 a pizze po 500?

  • Grasiu(2014-10-24 14:02) Odpowiedz 00

    ustawą znieść ubóstwo xD

  • dmx(2014-10-24 09:43) Odpowiedz 00

    Powodzenia!!! Zobaczymy jak długo to pociągnie :)

  • wewa(2014-10-23 22:43) Odpowiedz 00

    "Halban" ty się nie zwalniaj bo ty tego nie możesz zrobić ty żerujesz na tej biedocie. Jak to jest, że Francuz pracuje tylko 35 godzin w tygodniu i Francja istnieje a Polsce finans-spece robią aj waj, ze Polska upadnie pomimo, ze już dawno ją oszabrowali i nie ma z czego upadać

  • jeszcze nie szef(2014-10-24 08:36) Odpowiedz 00

    pragmatyk - odejmij jeszcze jakieś ostrożne 30% na akcyzy, VAT i pozostałe (często ukryte) podatki i tym sposobem z wyjściowych 2028,43 zł zostaje faktycznie jakieś 866,04 zł.

    Rozporządzenie pewnie nigdy nie zostanie wprowadzone, bo nie daj Boże dotarło by wtedy do co niektórych kto tu naprawdę jest wyzyskiwaczem.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane