KRUS wydał w lipcu własną interpretację przepisów po ostatniej nowelizacji ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1456 ze zm.) – warunkują one uzyskanie przez rolników świadczeń opiekuńczych od złożenia oświadczenia o zaprzestaniu prowadzenia gospodarstwa rolnego lub pracy w nim. Zdaniem kasy, złożenie tego dokumentu oznacza, że nie ma ona podstaw do opłacania składek na ubezpieczenia społeczne za opiekunów. To oznacza, że powinni być oni zgłoszeni przez gminę do ZUS.

Resort pracy tłumaczy, że sprawy związane z ubezpieczeniem w KRUS nie leżą w jego gestii, dlatego wiążące stanowisko w indywidualnych przypadkach powinna zająć ta instytucja. Dodaje też, że świadczenia opiekuńcze są przyznawane na wniosek osoby zainteresowanej, a nie z urzędu. Dlatego to od jej decyzji zależy, czy chce się ubiegać o daną pomoc. Jest to istotne, zwłaszcza biorąc pod uwagę ewentualny wpływ zaprzestania prowadzenia gospodarstwa rolnego lub pracy w nim na prawo do ubezpieczenia w KRUS.

– Od momentu, gdy pojawił się komunikat KRUS, informujemy osoby składające wnioski o tym, jakie może to mieć dla nich konsekwencje i mieliśmy już przypadki, że zrezygnowały one z ubiegania się o pomoc – mówi Irena Michałek, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Iłży.

Dodaje, że nie wiadomo, co będzie w przypadku osób, którym świadczenie lub zasiłek zostały przyznane wcześniej.

– Żadne przepisy nie zobowiązują nas do zawiadamiania KRUS o przyznaniu wsparcia rolnikom, ich małżonkom i domownikom. Jeśli jednak zgłosi się ona do nas z takim pytaniem, to udzielimy im odpowiedzi w tej kwestii – podkreśla Natalia Broda z sekcji świadczeń rodzinnych MOPS w Kępnie.