Gibała na konferencji prasowej w Sejmie tłumaczył, że projekt tzw. ustawy o abolicji dla przedsiębiorców dotyczy umorzenia zaległych składek na ubezpieczenia społeczne za okres od 1 stycznia 1999 r. do 28 lutego 2009 r.

"Autorzy tego projektu - posłowie PO - argumentują, że chodzi o to, że duża część tych przedsiębiorców jest obecnie w bardzo trudnej sytuacji finansowej, a ponadto ściągalność tych składek jest bardzo niska - ok. 6 proc. - w związku z tym budżet nie poniesie dużych strat w związku z umorzeniem tych należności" - mówił poseł RP.

Zaznaczył, że Ruch Palikota zgadza się z generalnymi założeniami tego projektu. Według Ruchu projekt zawiera jednak szereg niedociągnięć, które partia chce naprawić składając odpowiednie poprawki.

Podstawowym niedociągnięciem projektu - mówił Gibała - jest art. 2., który "zawiera bardzo szerokie wyłączenie spod prawa do abolicji". Zapowiedział, że Ruch Palikota złoży poprawkę usuwającą ten artykuł.

Jak tłumaczył, w myśl art. 2. z abolicji byliby wyłączeni wszyscy przedsiębiorcy, którzy zalegają ze składkami w związku z tzw. zbiegiem tytułów ubezpieczeń. Od 1999 r. - wyjaśniał - jeśli ktoś prowadził działalność gospodarczą i jednocześnie był tzw. pracownikiem nakładczym, mógł wybrać, z jakiego tytułu będzie opłacał składki na ZUS.

"Ponieważ składki z tytułu pracy nakładczej były niższe, więc przedsiębiorcy wybierali ten właśnie tytuł i aż do roku 2008 ZUS wielokrotnie potwierdzał, że takie działanie jest zgodne z prawem, że taka interpretacja przepisów jest właściwa" - powiedział poseł Ruchu Palikota. Jak zaznaczył, dopiero od roku 2008 r. zmieniła się interpretacja przepisów i ZUS uznał, że jednak ci przedsiębiorcy powinni zapłacić składki w wyższej wysokości również za lata zaległe, czyli za 10 lat.

"Proszę sobie wyobrazić, że prowadzicie państwo działalność gospodarczą, jesteście przekonani, że robicie wszystko zgodnie z prawem, ZUS to potwierdza, aż tu nagle dostajecie nakaz opłaty zaległych składek w wyższej wysokości za dziesięć lat" - powiedział. Jak zaznaczył, jest to ogromny problem dla małych i średnich przedsiębiorstw, z których wiele znajduje się obecnie w bardzo trudnej sytuacji.

Jak mówił Gibała, praktyka, zgodnie z którą urzędy nagle zmieniają dotychczasową interpretację przepisów i nakazują obywatelom uiszczenie zaległych opłat, jest dość powszechna w Polsce. Chcąc ukrócić tego typu działania urzędów, powiedział Gibała, Ruch Palikota do końca maja złoży w Sejmie projekt tzw. ustawy "prawo do błędu".

"To będzie ustawa, która zagwarantuje każdemu obywatelowi, każdemu przedsiębiorcy prawo do złożenia na piśmie własnej interpretacji danego przepisu i dopóki Urząd Skarbowy czy jakikolwiek innych urząd nie stwierdzi, że ta interpretacja jest błędna, przedsiębiorca będzie w 100 proc. bezpieczny" - wyjaśnił.

Poseł Jerzy Borkowski poinformował ponadto, że Ruch"niezwłocznie" złoży do marszałek Sejmu Ewy Kopacz wniosek o przeprowadzenie wysłuchania publicznego w sprawie tzw. ustawy o abolicji dla przedsiębiorców.

Pierwsze czytanie projektu ustawy o umorzeniu należności powstałych z tytułu niezapłaconych składek na ubezpieczenia społeczne osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą autorstwa posłów PO odbędzie się w Sejmie w środę wieczorem.