Na razie nie ma rządowego projektu przepisów dotyczących płacenia składki zdrowotnej przez rolników, mają go opracować ministrowie pracy i zdrowia w porozumieniu z resortem rolnictwa - poinformował w poniedziałek PAP minister rolnictwa Marek Sawicki.
Publikacja: 28 listopada 2011, 20:54 Aktualizacja: 28 listopada 2011, 21:01
źródło: newspix.pl
autor: ADRIAN STARUSNa pytanie, czy będą zmiany w resorcie rolnictwa, minister odpowiedział: "zmiany personalne będą, nowa organizacja - niekoniecznie".
"Koncepcja przedstawiona przez premiera Donalda Tuska jest zgodna z koncepcją, którą wcześniej przedstawiło Polskie Stronnictwo Ludowe w postaci projektów. Chcemy traktować podobnie składkę zdrowotną rolników, (tak) jak pracujących poza rolnictwem - 1,25 proc. od swoich dochodów zapłacą rolnicy za siebie, a reszta, 7,75 proc., ma być potrącona z podatku, w przypadku rolników - gruntowego, który musiałby samorządowi uzupełniać budżet państwa" - powiedział Sawicki.
Podatek rolny (gruntowy) rolnicy płacą na rzecz gmin. Jest on w wielu wypadkach podstawowym źródłem dochodów samorządów. Według Krajowej Rady Izb Rolniczych, wpływy gmin z tego tytułu wynosiły w roku 2008 ok. 1,23 mld zł, w 2009 ok. 1,24 mld zł, a w roku 2010 ok. 990 mln zł.
Sawicki powiedział, że różnica między propozycjami premiera a PSL dotyczy tego, ile osób ma taką składkę płacić
Stronnictwo proponuje objęcie nią osób, które posiadają gospodarstwa powyżej 15 ha, premier w expose zaproponował, by płacili ją już rolnicy, których gospodarstwa są powyżej 6 ha. "De facto różnica w obciążeniu składką między propozycją premiera a PSL wynosiłaby ok. 70 mln zł" - podkreślił szef resortu rolnictwa.
Dodał, że gdyby została przyjęta wersja premiera, to budżet musiałby zapłacić 7,75 proc. składki liczonej od średnich dochodów z działalności pozarolniczej. "My proponujemy, by składka była naliczana tak, jak dla samozatrudnionych, ale waloryzowana o parytet dochodowy w rolnictwie. Wtedy rolnicy płaciliby nie 1,25 proc. składki, a połowę, bo taki jest parytet dochodowy - i również budżet w tej części płaconej za rolników płaciłby o połowę mniej" - poinformował Sawicki.
Jak zaznaczył, wtedy część opłacana z budżetu państwa na składki zdrowotne będzie wynosiła ok. 2 mld zł, a część - przez rolników - 190-200 mln zł.
Sawicki zaznaczył, że na razie nie ma gotowych rozwiązań prawnych dotyczących płacenia składki zdrowotnej
"Jeżeli chodzi o reformę KRUS, to na pewno nie będzie ona robiona w pośpiechu" - podkreślił minister. W przyszłym roku będą prowadzone dyskusje na ten temat i być może zostanie uchwalona koncepcja - dodał. Ponadto stwierdził, że rok 2013 powinien być okresem przygotowania rolników do wdrożenia się w nowy system. "W mojej ocenie zmiany powinny wchodzić równolegle z nową perspektywa budżetową UE, a więc od 2014 r." - powiedział Sawicki.
Szef rządu w swoim expose zapowiedział od 2013 roku wprowadzanie w rolnictwie rachunkowości, a następnie opodatkowanie dochodów na ogólnych zasadach.
Ani KRUS, ani podatek dochodowy nie są "kopalnią złota" dla budżetu - stwierdził minister
Dodał, że już dziś jego zdaniem widać, że ze składki zdrowotnej płaconej przez rolników wielkich pieniędzy nie będzie, tak samo jak z podatku dochodowego.
"Ale skoro jest takie publiczne zapotrzebowanie na przechodzenie rolników do systemów powszechnych, to rolnicy są też gotowi, gdyż nie chcą, aby ich traktowano jako obywateli drugiej kategorii" - tłumaczył.
Do najważniejszych zadań resortu Sawicki zaliczył dbanie o dobry przebieg debaty nad reformą przyszłej Wspólnej Polityki Rolnej UE; opracowanie powszechnego systemu ubezpieczenia upraw i zwierząt, wypracowanie zasad funkcjonowania funduszu gwarancji płatności, który zapewniałby rolnikom zapłatę za sprzedane produkty; narodowy program melioracji i retencji. Ten ostatni program podobnie jak system podatkowy powinien być przygotowany w latach 2012-2014 i wprowadzony od 2014 r. od nowej unijnej perspektywy finansowej.
Na pytanie, czy będą zmiany w resorcie rolnictwa, minister odpowiedział: "zmiany personalne będą, nowa organizacja - niekoniecznie".
1: just z IP: 145.237.68.* (2011-11-29 08:27)
Tu nie chodzi o "kopalnię złota dla budżetu". Dla mnie chodzi po prostu o równość obywateli wobec prawa. Nic rolnikom nie stanie się jak będą prowadzić uproszczoną księgowość i płacić podatki jak większość obywateli.
2: Andrzej. z IP: 83.22.224.* (2011-11-29 17:11)
Jestem rolnikiem - moje zdanie KRUS musi być dalej !!! a że się do dopłaca do niego... Nie tyle jak do ZUSU !!! Dajcie spokój małym gospodarstwom , raczej szukajcie w tych dużych co mają 100 hektarów i więcej !!!
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.