Firmy chcą zmian w zasadach prowadzenia sporów zbiorowych w zakładach pracy. Proponują, by sądy mogły orzekać o ich legalności już na etapie przedstawiania żądań przez związki zawodowe. Dziś uprzednia kontrola dopuszczalności sporu nie jest możliwa. Pracodawcy chcą mieć prawo wprowadzenia lokautu ochronnego (zawieszenia działalności) w sytuacji, gdy sąd uzna, że prowadzony strajk jest nielegalny, a pracownicy mimo to będą go kontynuować. Wtedy wzajemne prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników byłyby zawieszone. W praktyce oznaczałoby to, że zatrudnieni nie wykonywaliby pracy, ale też nie otrzymywaliby wynagrodzenia.

– Zależy nam na tym, aby lokaut nie stał się formą odwetu na pracownikach. Ma on po prostu zabezpieczyć firmę np. przed nielegalnymi akcjami protestacyjnymi – mówi Monika Gładoch, radca prawny, ekspert Pracodawców RP.

342 spory zbiorowe zgłoszono do Państwowej Inspekcji Pracy w 2010 roku

Organizacja ta przygotowała pakiet zmian w zbiorowym prawie pracy. Chce, aby na tej podstawie Komisja Trójstronna lub rząd przygotowały projekt nowych przepisów.

Dyskusja o wprowadzeniu lokautu toczy się od dłuższego czasu. Jego wprowadzenie przewiduje projekt zbiorowego kodeksu pracy przygotowanego przez komisję kodyfikacyjną prawa pracy. Zakłada on, że pracodawca bądź organizacja pracodawców będąca stroną sporu zbiorowego, a także inspektor pracy mogą wystąpić do sądu z wnioskiem o ustalenie, że ogłoszony bądź trwający strajk jest sprzeczny z prawem. Strajk uznany przez sąd za sprzeczny z prawem nie może być rozpoczęty, a strajk trwający powinien być niezwłocznie zakończony. Jeśli tak się nie stanie, firma mogłaby zawiesić działalność aż do czasu zaprzestania akcji protestacyjnej.

– Na szybkim zakończeniu sporu będzie wtedy zależeć obu stronom. Pracodawca będzie chciał uniknąć strat związanych z zawieszeniem działalności, a pracownicy będą chcieli kontynuować zatrudnienie – przekonuje Monika Gładoch.

63 proc. sporów zbiorowych dotyczyło warunków pracy

Na rozmowy w sprawie uprzedniego badania legalności sporu zbiorowego gotowe są związki zawodowe. Sprzeciwiają się one jednak wprowadzeniu lokautu w zakładach pracy.

– W trakcie opiniowania projektu zbiorowego kodeksu negatywnie oceniliśmy tę propozycję. Jest ona zbyt drastyczna dla pracowników – mówi Marcin Zieleniecki, ekspert NSZZ „Solidarność”.

Podkreśla, że związki zawodowe starają się przestrzegać procedury prowadzenia sporu zbiorowego. Dodaje, że zawieszanie działalności mogłoby dotyczyć nie tylko pracowników, którzy przystąpili do strajku, lecz także tych, którzy odmówili uczestnictwa w nim. Nasz rozmówca podkreśla, że przepisy dotyczące sporów zbiorowych są niejednoznaczne, co mogłoby ułatwić pracodawcom stawianie zarzutów nieprzestrzegania prawa i w konsekwencji wprowadzanie lokautu.

134 spory zbiorowe zakończyły się porozumieniem

– Zgodnie z przepisami nie jest dopuszczalne np. prowadzenie sporu zbiorowego w celu poparcia indywidualnych żądań pracowniczych. Problem w tym, że nie zawsze można rozstrzygnąć, jakie roszczenie ma indywidualny, a jakie zbiorowy charakter – mówi Marcin Zieleniecki.

Zdaniem pracodawców reprezentanci pracowników także wykorzystują niejasne przepisy na swoją korzyść. Często rozpoczynają spory, choć mają wątpliwości co do ich legalności.

– Nagminnie nie wypowiadają układów zbiorowych pracy lub innych porozumień zawartych z pracodawcą przed wszczęciem sporu. A jest to przecież konieczne, jeśli dotyczy on treści tych dokumentów – mówi Monika Gładoch.

Podkreśla, że możliwość wprowadzenia lokautu na pewno zapobiegłaby eskalacji konfliktu w zakładzie pracy (czyli np. okupacji budynków itp.).