Od dziś pracodawcy mogą swobodniej decydować o tym, w jakich pomieszczeniach podwładni mogą palić. Umożliwia im to rozporządzenie z 4 sierpnia 2011 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz.U. nr 173, poz. 1034), które wchodzi w życie.

Nowe przepisy likwidują dotychczasowe wymogi, jakie musiała spełniać palarnia w firmie. Pracodawca nie musi już dbać o to, aby na każdego pracownika najliczniejszej zmiany korzystającego z tego pomieszczenia przypadało co najmniej 0,1 mkw. powierzchni podłogi ani aby powierzchnia poszczególnych palarni nie była mniejsza niż 4 mkw. Firmy zostały też zwolnione z obowiązku zapewnienia przynajmniej dziesięciokrotnej wymiany powietrza w tym miejscu w ciągu godziny.

– Dzięki tej zmianie firmy wiedzą wreszcie, jakie wymogi musi spełniać palarnia. Miały z tym problem od listopada ubiegłego roku – mówi Andrzej Stec z firmy Stec BHP.

Wtedy weszła w życie ustawa z 8 kwietnia 2010 r. o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U. nr 81, poz. 529). Zgodnie z nią to pracodawca samodzielnie decyduje o tym, czy wydzieli w firmie palarnie.

– Jeśli się na to zdecydował, musiał przestrzegać przepisów rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów bhp, które do dziś określało restrykcyjne wymogi, jakie musiało spełniać takie miejsce – mówi Andrzej Stec.

Po zmianie tych przepisów firma, w której funkcjonuje palarnia, musi przestrzegać już tylko znacznie łagodniejszych przepisów ustawy z 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U. nr 10, poz. 55 z późn. zm.). Zgodnie z art. 2 ust. 9 tej ustawy palarnia ma być wyodrębniona konstrukcyjnie od innych pomieszczeń i ciągów komunikacyjnych, odpowiednio oznaczona i służyć wyłącznie do palenia wyrobów tytoniowych. Firma musi zaopatrzyć takie pomieszczenie w wywiewną wentylację mechaniczną lub system filtracyjny w taki sposób, aby dym tytoniowy nie przenikał do innych pomieszczeń.

Jak podkreśla Marek Nościusz, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP, to dobre rozwiązanie, bo przepisy muszą jednoznacznie określać standardy, jakie mają spełniać palarnie w firmach. Podkreśla, że nowelizacja ustawy antynikotynowej przyczyniła się do tego, że pracodawcy bardzo rzadko decydują się na wydzielanie palarni.

– Ale firmy nie decydują się też na zamykanie istniejących już palarni. Sądzę, że nie będą tego robić po zmianie rozporządzenia, skoro ogranicza ono wymogi, jakie musi spełniać takie miejsce – dodaje Ewelina Stępień z firmy BHP.pl

Z nowych przepisów wynika także, że palarnie nie są pomieszczeniami higieniczno-sanitarnymi. Do tej pory były i dlatego zdarzało się, że np. Państwowa Inspekcja Pracy domagała się ich wydzielenia w firmach.

30 tys. zł wynosi maksymalna grzywna za łamanie przepisów bhp

500 zł kary może zapłacić osoba nieprzestrzegająca zakazu palenia