Podwyższenie kryterium dochodowego uprawniającego do zasiłku rodzinnego do 693 zł, a gdy członkiem rodziny jest dziecko niepełnosprawne - do 831 zł, przewiduje projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych autorstwa PiS, o którym w czwartek dyskutowali posłowie.
Publikacja: 24 marca 2011, 18:24 Aktualizacja: 24 marca 2011, 19:09
Obecnie zasiłek rodzinny przysługuje, jeżeli przeciętny miesięczny dochód rodziny w przeliczeniu na osobę nie przekracza kwoty 504 zł i 583 zł w przypadku dziecka niepełnosprawnego.
Zgodnie z proponowaną nowelizacją kryterium kwotowe zostanie zamienione na procentowo określoną wysokość w odniesieniu do minimalnego wynagrodzenia za pracę, którego wysokość co roku ogłaszana jest przez Radę Ministrów. Zgodnie z ta zasadą, wysokość kryterium w 2011 r. wyniosłaby 693 zł, a gdy członkiem rodziny jest dziecko niepełnosprawne - 831 zł.
Jak podkreśliła w imieniu wnioskodawców Elżbieta Rafalska (PiS), od wejścia w życie ustawy o świadczeniach rodzinnych w 2004 r. do końca 2010 r. kwota bazowa uprawniająca do uzyskania zasiłku rodzinnego nie była ani razu aktualizowana, mimo ustawowego zapisu o weryfikacji co trzy lata. Zwróciła uwagę, że 504 zł stanowiło w 2004 r. 61 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę. W 2011 r. jest to jedynie 36 proc. (obecnie minimalna płaca wynosi 1.386 zł).
Wszystkie kluby opowiedziały się za podjęciem dalszych prac nad projektem
Rafalska zwróciła uwagę, że co roku prawo do zasiłków tracą tysiące rodzin, choć ich sytuacja materialna nie poprawia się znacząco. Z roku na rok wypłaca się ich o kilkanaście procent mniej. W 2005 r. ich liczba wynosiła ponad 5 mln, w 2009 - już tylko 3,3 mln.
Wiceminister pracy i polityki społecznej Marek Bucior przekonywał, że nie wiązać progów dochodowych uprawniających do świadczeń z płacą minimalną. "To nie znaczy, że jesteśmy przeciwko podwyższaniu kryterium dochodowego. Widzimy problem, mamy taką samą diagnozę. Nie ma wątpliwości, że mechanizm weryfikacji kryterium, który jest wpisany w ustawę o świadczeniach rodzinnych, nie jest właściwy i należy go zmienić" - mówił.
Podkreślił, że świadczenia i progi dochodowe nie powinny być połączone z wynagrodzeniem minimalnym, ale z kwestiami dotyczącymi utrzymania. Zapowiedział, że MPiPS zaproponuje coroczną waloryzację kryterium pokrywającą inflację. "To będzie nasza propozycja, z którą wyjdziemy prawdopodobnie w przyszłym tygodniu, gdy skończymy prace w resorcie" - dodał wiceminister.
Wszystkie kluby opowiedziały się za podjęciem dalszych prac nad projektem. PiS nie zgodził się jednak, by został on skierowany do sejmowych komisji polityki społecznej i rodziny oraz komisji finansów publicznych, a Stanisław Szwed (PiS) zgłosił wniosek, by skierować go jedynie do komisji polityki społecznej i rodziny. Wniosek ten zostanie poddany głosowaniu.
1: anna z płocka z IP: 83.6.154.* (2011-03-26 21:42)
państwo dyskryminuje rodziny wielodzietne .Chcieliby żeby rodziło się więcej dzieci ,ale nie dbają o te dzieci które są na świecie ,a rodzice z wielodzietnych rodzin mają problem jak te dzieci utrzymać.Ponieważ w tych rodzinach pracuje ojciec a matka zajmuje się domem i opieką ośmiorga dzieci.Państwo daje marne zasiłki i myśli ,że to wystarczy.
2: Magda z IP: 178.180.245.* (2011-03-28 14:06)
Ja mam jedno dziecko i też nie daję rady finansowo! Zabrali mi zasiłek rodzinny,bo dochód przekroczył kryterium o 30 zł,ale nikt nie pyta,czy mam z czego płacic kredyt za malutkie mieszkanko. Kredyt musieliśmy wziąć,bo nie mielibysmy gdzie mieszkać. Mamy 1599 zł dochodu z czego 1200 zł rachunków. Za co ma kupić jedzenie? O drugim dziecku tylko marzę! Państwo nic nie pomaga! Każdy dodatek dla nas sie liczy! Ciekawe czy dzieci politykóe chodzą głodne!?
3: samotna matka z IP: 31.128.25.* (2011-04-14 08:39)
zapomniano o dzieciach-samotnie wychowuje dwóch synów jest naprawdę cięzko ,zarabiam 1050zł =600zl alimentow to mój dochód, syn mieszka w internacie na jego uczymanie idzie mi połowa pensji drugi syn dojeżdza do szkoly ponoszę koszty dojazdu, ja także dojeżdżam do pracy,stracłlam prawo do zasiłku w ubiegłym roku ...no i jeszcze trzeba oplacic rachunki .no i coś zjeśc pytam za co???ale kogo to obchodzi ...
4: Elwira z IP: 82.145.208.* (2011-08-30 08:32)
Ja także mam dwójkę dzieci 1100 dochodu i 600 zł alimentów. 1200 zł to czynsz za mieszkanie i opłaty. Rodzinne mi wstrzymano bo podjęłam pracę. Jedno dziecko chodzi do szkoły książki zdrożały. Za co mam wyżywić rodzinę. Muszę podejmować małe pracę domowe aby mieć na jedzenie. Czemu tak późno pis chce podnieś kryterium a czemu nie teraz. Już teraz wszystko drożeje i jest ciężko. Przecież przejście ustawy tak długo nie trwa. Skoro chcą podwyższyć to czemu nie teraz.
5: ewa z IP: 84.10.10.* (2011-09-06 12:13)
ja ma trojke dzieci wszystkie w ieku szkolnym najmlodsze jest w drugiej klasie najstarsze w piatej syn ktory jest w drugiej klasie ma orzeczenie o niepelnosprawnosci w ubieglym roku zabrano mi swiadczenia rodzinne wraz ze wszystkimi dodatkami na chore dziecko zostalam tylko przy pielegnacyjnym apeluje do PIS ze jak chca podniesc kryterium to niech to zrobia od tego roku rozliczeniowego roszcie glowa!!! ludziom zabierane sa pieniadze ktore kazdemu dziecku sie naleza nie robcie cyrku jeszcze wiekszego niz jest mi przekroczylo tylko 50zl i dlaczego dzieci musza z tego powodu cierpiec!!! czy wasze dzieci tez cierpia?NIE bo was stac na wszystko co najlepsze dla waszych dzieci a nasze sa na marginesie moje dzieci nie moga byc modnie i ladnie ubrane nie moga miec w szkole tego co maja dzieci bogatsze bo nas jako rodzicow na to nie stac a wy tylko umiecie jeszcze zabrza!!! dyskryminacja dzieci zaczyna sie juz w przedszkolu postawcie sie w naszej sytuacji i prosze tylko zebyscie podniesli kryteriu!!! od tego okresu rozliczeniowega
6: mieszkanka Połczyna Zdroju z IP: 83.13.155.* (2011-10-19 15:45)
Ja jestem wdową z trójką dzieci, pracuję ,a dzieci po mężu otrzymuję rentę. Mimo że korzystam z wyższego progu ,583 zł., bo mam dziecko niepełnosprawne , w tym roku przekroczyło ono kryterium o 36 zł. i odmówiono mi zasiłku rodzinnego. Jak miało do tego nie dojść, kiedy nie podnoszą progów dochodowych. Od lat pracuję w tym samym zakładzie , na tym samym stanowisku i od lat dzieci otrzymują rentę. Musiało do tego dojść co roku rewaloryzują rente, mi co roku dają podwyżkę po ok.70zł. Doszłam do pułapu , który okazało sie że przekracza. Jak przeczytałam ,że nie podnosili progów bo brak było w budżecie pieniędzy, to się we mnie aż zagotowało. Po co wykrzykują ,że mało jest dzieci , a jak ma być ich więcej gdy rząd nam nie pomaga w ich wychowaniu. Wymyśljają nowe ustawy oświatowe, które powodują że trzeba dla każdego kupować nowe książki co roku, nie ma za co ich wysłać na wycieczki szkolne czy do kina ze swoją klasą. Proponuję nazwę zasiłek rodzinny zamienić , na zasiłek dla dzieci osób bezrobotnych. Bo dzieci osób zarabiających tak jak ja 1500 netto, widać żyją w ,, bogatych'' rodzinach. Życzę wszystkim tym , którzy sie do tego przyczynili, by spotkały ich smutne miny i zapłakane oczy ich dzieci lub wnuków ,bo nie mogą uczestniczyć w życiu pozakekcyjnym ze swoją grupą klasową , gdyż matki na to nie stać.
7: zrozpaczona z IP: 88.156.249.* (2011-12-04 19:25)
Ja również mam dwójkę dzieci gimnazjalnych , jestem matką samotną Utrzymuję się z alimentów na dwóch synów w kwocie 1000zł+zasiłek rodzinny Wyobrażcie sobie że nie otrzymałam stypendiu dla dzieci ,, gdyż przekracza mi dochód. Nie pracuję i jaki to dochód Pomimo tego że samotnie wychowuję dzieci to nie przychylają się absolutnie Zastanawiam się czy panie,, które pracują w oświacie , nie są odpowiednio przeszkolone , gdyż w mojej sytuacji powinni przychylić się
Dlaczego tak się dzieje? Może warto stosować jakieś kontrole nad urzędami . Może coś się zmieni w tej kwesti Zamiast pomagać , to raczej odsyłają z kwitkiem Zrozpaczona Zróbcie coś z tym
8: Halina z IP: 213.77.60.* (2011-12-27 17:42)
Jestem matką samotnie wychowującą dwoje dzieci, w tym jedno z chorobą nowotworową. Mój były mąż przestał płacić alimenty, mimo tego na rok rozliczeniowy 2011/2012 odmówiono mi prawa do zaliczki alimentacyjnej ponieważ przekroczyłam kryterium dochodowe o 27 zł. Pracuję zarabiam 1400 zł, spłacam kredyt mieszkaniowy, płacę za dojazdy syna do szkoły (syn dojeżdża 35 km do szkoły), moja córka ma nowotwór mózgu - można z nim żyć tylko trzeba leczyć, ja do pracy dojeżdżam 15 km. Mam pytanie do polityków, któremu z dzieci mam powiedzieć NIE, synowi - kończysz edukację i zostaniesz bezrobotny, czy córce - umrzesz, bo nie będę cię leczyć, a może mam zrezygnować z pracy. Ja się pytam polityków - jak wam nie wstyd.
9: Anna z IP: 46.76.108.* (2012-03-31 14:19)
Kobiety,mi nie chca przyznac zasilku na 4 dzieci.Dochod mi przekroczyl 0,23gr.W rzadzie to chyba mysla ze poza nimi nikt nie ma rachunkow i dzieci.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.