Trybunał wydał orzeczenie na prośbę polskiego Sądu Najwyższego, do którego wpłynęła skarga kasacyjna ZUS.

W Polsce, aby otrzymać emeryturę, tzw. okresy nieskładkowe nie mogą przekraczać granicy jednej trzeciej w stosunku do okresów składkowych. Chociaż ZUS uznaje składki opłacane w innych krajach UE i dodaje je do składek opłaconych w Polsce, to nie są one uwzględniane przy ustalaniu granicy "jednej trzeciej".

Stanisława Tomaszewska po ukończeniu 55 lat złożyła wniosek o wcześniejszą emeryturę do ZUS. Jej staż ubezpieczeniowy obejmował m.in. 181 miesięcy okresów składkowych ukończonych w Polsce. Ponadto przez 49 miesięcy opłacała składki w b. Czechosłowacji.

W 2007 r. ZUS uznał, że Tomaszewska nie udowodniła minimalnego okresu ubezpieczenia (30 lat). Obliczając proporcję jednej trzeciej okresów nieskładkowych do składkowych, polski ubezpieczyciel zaliczył jej tylko składki opłacone w Polsce. Ponadto wskazał na brak orzeczenia o całkowitej niezdolności do pracy.

Tomaszewska wniosła odwołanie i sąd orzekł, że ma ona prawo do proporcjonalnej emerytury. Orzeczenie zostało utrzymane w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Państwo członkowskie ma prawo wyznaczyć minimalny okres składkowy

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł w czwartek, że państwo członkowskie ma prawo wyznaczyć minimalny okres składkowy warunkujący nabycie prawa do emerytury, o ile okresy takie ukończone według ustawodawstwa innego państwa członkowskiego zostaną uwzględnione na takich samych warunkach.

"W konsekwencji okresy składkowe ukończone przez S. Tomaszewską w innym państwie członkowskim powinny być traktowane na równi z okresami składkowymi ukończonym w Polsce, a tym samym ujęte w obliczeniu służącym ustaleniu granicy jednej trzeciej, której nie mogą przekraczać okresy nieskładkowe w stosunku do okresów składkowych" - czytamy w wyroku.

Trybunał podkreślił, że prawo UE pozwala jedynie na takie ograniczenia korzystania z prawa do swobodnego przepływu pracowników, które mogą być uzasadnione względami porządku, bezpieczeństwa i zdrowia publicznego. "Poza tymi wypadkami żadna inna przeszkoda w swobodnym przepływie pracowników nie może znaleźć uzasadnienia" - podkreślił Trybunał.