statystyki

Karta Nauczyciela do zmiany: 52 dni urlopu zamiast 78

31.01.2011, 03:00; Aktualizacja: 31.01.2011, 12:40
  • Wyślij
  • Drukuj

Nie 78, a 52 dni robocze urlopu w roku dla nauczycieli, a dla przedszkolanek tylko 35 dni – to jedna z propozycji zmian w Karcie nauczyciela. Ich pakiet wypracowali wspólnie przedstawiciele gmin, powiatów i województw zasiadający w zespole opiniodawczo-doradczym do spraw statusu zawodowego nauczycieli powołanym przez ministra edukacji. Jak dowiedział się „DGP”, mają one zostać zaprezentowane na najbliższym posiedzeniu zespołu.


reklama



reklama


Kolejna zmiana, jaką proponują, to ta, że podwyżki i awans mają być zależne od faktycznego wzrostu jakości nauczania. Poza tym Karta nauczyciela ma obejmować wyłącznie osoby bezpośrednio zaangażowane w proces dydaktyczny i realizujący z dziećmi podstawę programową. Ale dyrektorów szkół już nie, chyba że także uczą dzieci.

– Praca dyrektora dotyczy procesu zarządzania, a nie dydaktyki – mówi Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich.

Nauczycieli ma też obowiązywać, tak jak innych pracowników, 40-godzinny tydzień pracy, w tym 20 – 22 godziny przy tablicy. Teraz to 18 godzin, plus 2 godziny na zajęcia wyrównawcze.

Skróceniu ulegną też nauczycielskie urlopy na podreperowanie zdrowia – 36 miesięcy, jakie może wziąć nauczyciel podczas całej swojej kariery zawodowej, będzie liczone wraz z wakacjami, a na dodatek przyznawane przez lekarzy orzeczników ZUS i przez ZUS opłacane. Zniknąć ma też część dodatków do pensji, np. mieszkaniowy i wiejski.

Jednak ci nauczyciele, którzy nabyli już pewne prawa, już ich nie stracą – zmiany dotyczyłyby tylko nowych.

Co na to związkowcy? – Propozycji jeszcze nie dostaliśmy, ale uważamy, że samorządy nie powinny zajmować się tym, na czym się nie znają i za co nie odpowiadają – mówi „DGP” Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jego zdaniem to rząd i parlament powinny zabierać głos w sprawie ewentualnych zmian w systemie edukacji.

Prace nad zmianami w Karcie nauczyciela trwają od 20 lat. Zespół działający teraz przy resorcie edukacji miał wypracować rozwiązania do końca 2010 r., ale przedłużono jego działanie o kolejne pół roku. Zmiany w karcie są też tematem dyskusji w resorcie finansów, dotyczącej uwolnienia samorządów od części biurokratycznych przepisów.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 202

  • 1: przedszkolanka z IP: 88.156.3.* (2011-01-31 08:18)

    a od kiedyż to przedszkolanki miały więcej niż 35 dni urlopu?

  • 2: kreda z IP: 109.199.2.* (2011-01-31 08:30)

    nie przedszkolanki tylko nauczyciele wychowania przedszkolnego przedszkolanek niema już od 20 lat wszyscy mamy mgr

  • 3: Lolek z IP: 194.246.98.* (2011-01-31 08:36)

    2 * 26 dni roboczych =52dni, Wakacje 2011 od 24 czerwca do 31 sierpnia, czyli 8 dni czerwca +62 dni lipca sierpnia = 70dni kalendarzowych dodatkowo ferie zimowe 2*7 dni . Już się pogubiłem z tą matematyką... Jak oni wyliczyli te dni...

  • 4: Lolek z IP: 194.246.98.* (2011-01-31 08:41)

    A co z resztą 40 godzinnego tygodnia pracy??? Przy tablicy, rozumiem a reszta do dyspozycji dyrektora???

  • 5: urzędas z IP: 145.237.91.* (2011-01-31 08:43)

    Świetnie! Cieszę się bo małymi krokami ale zmierza to do normalności! Już dawno takie zmiany powinny nastąpić. Jestem urzędnikiem i nie mam 72 dniowego urlopu, nie mam "urlopu zdrowotnego". Dlaczego jedna grupa zawodowa ma być "faworyzowana"? Zmiany super! A ubiegając komentarze: nie nadaje się na nauczyciela wiec nim nie jestem. Tak jak większość nauczycieli na urzędników! I nie piszcie, ze mogłem zostać nauczycielem. A moja praca też jest ważna, stresująca, odpowiedzialna, wyczerpująca i może niekiedy bardziej niż praca niejednego nauczyciela.
    Ps. Całkiem z innej beczki to pamiętam jak dziś jakie to były lekcje kiedy to nauczyciel siedział przez godz i nic nie zrobił a dzieci biegały po klasie. Z tego co wiem dzis nie jest lepiej! Pozdrawiam!

  • 6: zw z IP: 178.36.114.* (2011-01-31 08:45)

    Oj Lolek - cieniutki jesteś jak Bolek

  • 7: elkaka z IP: 95.160.178.* (2011-01-31 08:50)

    Dlaczego dyletanci mają decydować o sprawach tak ważnych dla oświaty, przecież to skandal!!! Do jakich absurdów jeszcze dojdziemy w eksperymentowaniu w szkole!!! Powiatowi urzędnicy wybrani na siłę, bo powiaty zostały powołane niepotrzebnie dublując swe prace z gminami, a często wchodząc sobie wzajemnie w kompetencje i prowadząc sprzeczną politykę w terenie /uprawiając często politykierskie rozgrywki/, hamują tylko rozwój regionu. To trochę tak, jakby lekarzowi mówić, w jaki sposób i kogo ma leczyć. Popieram zniesienie dodatków wiejskich i mieszkaniowych bez zachowania praw dla już pracujących. Jeśli chcemy, by do tego zawodu trafiali ludzie zdolni i z pasją wykonywali swoją pracę, to dajmy im trochę stabilizacji i nie odbierajmy im wakacji, bo zabierzemy je także dzieciom, a to nie wyjdzie nikomu na zdrowie. Zapraszam działaczy powiatowych do szkół, tylko niech wcześniej zaopatrzą się w środki uspokajające i zatyczki na uszy.







    t

  • 8: ślązak z IP: 83.22.31.* (2011-01-31 08:50)

    Drogi "urzędasie" może nie pisz o swojej stresującej pracy - raczej o nonszalancji w traktowaniu petentów, niekompetencji itp.
    niestety polscy urzędnicy także są faworyzowani, może powinni ponosić konsekwencje za błędne decyzje ? I tak jakoś bardzo się mnożą w ostatnich latach co nie przekłada sie na jakośc pracy w UM, US, ZUS itp

    p/s nie jestem nauczycielem

  • 9: dex z IP: 109.199.2.* (2011-01-31 08:53)

    niedługo wszyscy będziemy pracować po 10 godzin 6 dni w tygodniu do 70 lat. Wczoraj policja i wojsko dzisiaj nauczyciele jutro górnicy. A ci co pracują u prywaciarzy będą pracować po 12 godzin 7 dni w tygodniu do końca świata i jeden dzień dłużej. Kłóćmy się tak dalej a oni niech robią z nami co chcą. Byle by sąsiad nie miał lepiej niż ja.

  • 10: Adam z IP: 82.115.86.* (2011-01-31 09:04)

    Najlepiej niech nauczyciele pracują 12 miesięcy bez urlopu - oczywiście razem z dziećmi i młodzieżą. Odciążą tym samym biednych zapracowanych rodziców.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama