"Minister Włodarczyk m.in. był tym ministrem, który rekomendował bardzo mocno dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne. My jesteśmy w przededniu puszczenia do konsultacji zewnętrznych naszej ustawy (o dodatkowych dobrowolnych ubezpieczeniach zdrowotnych - PAP)" - podkreśliła Kopacz. Jak dodała, Włodarczyk będzie pilotował ten projekt w Sejmie.

Bez dodatkowych ubezpieczeń nie uda się reforma zdrowia

Zdaniem Włodarczyka dodatkowe ubezpieczenia są konieczne. "Im szybciej zostaną wprowadzone, tym lepiej. Bez nich nie uda się przeprowadzić skutecznej reformy systemu ochrony zdrowia" - powiedział w czwartek PAP.

Pieniądze przeszłyby z szarej strefy

Wiceminister podkreślił, że ubezpieczenia pozwolą pozyskać dodatkowe pieniądze do systemu ochrony zdrowia, które dzisiaj funkcjonują w tzw. szarej strefie usług medycznych. "Te środki będą mogły trafić m.in. do publicznych i niepublicznych szpitali. Wiele osób, szczególnie zamożniejszych, chciałoby mieć jakąś alternatywę dla tego, co obecnie jest oferowane w ramach powszechnego ubezpieczenia. Skorzystają na tym wszyscy. Dzięki temu, że niektórzy wykupią dodatkowe ubezpieczenie, zwolnią miejsca w kolejkach do świadczeń. Ponadto ubezpieczenia zwiększą konkurencję wśród świadczeniodawców" - ocenił Włodarczyk.

Pytany przez PAP, dlaczego zdecydował się ponownie na pracę w kierownictwie ministerstwa, Włodarczyk odpowiedział: "Pani minister Ewie Kopacz się nie odmawia. Dla mnie to kolejna szansa w resorcie, poprzednio przeszkodziły mi problemy zdrowotne".

Włodarczyk był wiceministrem zdrowia od grudnia 2007 r. do maja 2008 r. - wtedy podał się do dymisji. Jak mówił PAP, była ona spowodowana przyczynami zdrowotnymi.

Jako wiceminister Włodarczyk uczestniczył w pracach "białego szczytu", zajmował się m.in. kwestią wynagrodzeń pracowników służby zdrowia. Jest lekarzem, był przewodniczącym Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie oraz wiceprezesem Naczelnej Rady Lekarskiej.

Resort zdrowia chce ubezpieczeń dodatkowych jeszcze w tym roku

MZ zapowiedziało pod koniec października ubiegłego roku, że dodatkowe dobrowolne ubezpieczenia zdrowotne powinny zacząć obowiązywać w 2011 r. Resort zaznaczył, że nie spowodują one dopłat do świadczeń medycznych, które są obecnie gwarantowane ze środków publicznych.

Ubezpieczenia mają zwiększyć dostęp do leczenia i uregulować system ubezpieczeń prywatnych, który już w Polsce funkcjonuje, a rynek ten - według szacunków - ma wartość od 22 do 30 mld zł rocznie. Oznacza to, że do 30 proc. środków przeznaczanych na ochronę zdrowia pochodzi z dodatkowych dopłat pacjentów.

MZ chce, by obowiązywały dwa rodzaje dodatkowych ubezpieczeń: suplementarne i komplementarne. Pierwsze mają zapewnić m.in. krótszy czas oczekiwania na świadczenia, które są obecnie gwarantowane; drugie - powinny umożliwić dostęp do świadczeń, które nie są finansowane przez państwo.

Dodatkowe ubezpieczenie z odpisem podatkowym

W ustawie wprowadzającej dodatkowe ubezpieczenia ma się znaleźć m.in. ich definicja oraz zapisy umożliwiające objęcie prywatnym ubezpieczeniem także świadczeń z zakresu medycyny pracy oraz finansowanie ubezpieczeń z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Dla osób wykupujących dodatkowe ubezpieczenia gwarantujące dostęp do świadczeń deficytowych ma być przewidziana ulga podatkowa. W ustawie zostaną określone wymagania, jakie powinni spełniać prywatni ubezpieczyciele.

W 2011 ruszy program pilotażowy

Resort zdrowia zapowiadał, że oprócz dodatkowych ubezpieczeń w 2011 r. ma ruszyć także program pilotażowy, mający na celu wprowadzenie dodatkowych ubezpieczycieli, którzy będą konkurencją dla NFZ. Pilotaż ma umożliwić przekazywanie prywatnym ubezpieczycielom środków ze składki na ubezpieczenie zdrowotne, które obecnie w całości trafiają do NFZ. Ma być on prowadzony w województwach: pomorskim i dolnośląskim.