statystyki

Zmiany w Karcie Nauczyciela: Wolny rynek pracy dla nauczycieli

autor: Tomasz Żółciak30.11.2010, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Rząd chce zrzucić z siebie odpowiedzialność za nauczycielskie pensje. Odpowiadać będą za nie samorządy. To one mają decydować o wysokości zarobków oraz pensum, czyli obowiązkowej liczbie godzin, które musi przepracować nauczyciel.

reklama



reklama


Nauczyciele będą zarabiać mniej, a jeśli zechcą zachować dotychczasowe dochody, muszą pracować więcej. Taki będzie efekt zmian w Karcie nauczyciela, jakie przygotowuje Ministerstwo Edukacji Narodowej. Dokument ma być gotowy wiosną, najwcześniej wejdzie w życie w 2012 r.

Nad demontażem Karty pracuje zespół ds. statusu zawodowego nauczycieli. W zeszłym tygodniu z inicjatywy minister edukacji Katarzyny Hall rozpoczął tworzenie lokalnego systemu wynagradzania nauczycieli. Zgodnie z nim o wysokości pensji oraz pensum – czyli obowiązkowej liczbie godzin, które musi przepracować nauczyciel – decydowałyby samorządy i dyrektor placówki. To prezydenci miast, wójtowie i burmistrzowie określaliby także stawki godzin dodatkowych oraz dodatków do pensji.

– W tej sprawie planowane są spotkania zespołu z ministrami finansów i nauki – mówi rzecznik MEN Grzegorz Żurawski.

Dziś pensja nauczycieli, zarówno zasadnicza, jak i dodatki, jest uśredniona. W ten sposób nauczyciele w całej Polsce zarabiają tyle samo. Nowy system ma dać dyrektorom szkół narzędzie do skutecznej motywacji swoich pracowników. – System jest skostniały, bo powinien być ukierunkowany na efekt, a nie uśrednianie – mówi Piotr Mróz, zastępca dyrektora wydziału oświaty w Poznaniu, który bierze udział w konsultacjach. – Dlatego decentralizacja staje się konieczna, bo wśród nauczycieli jest wielu dobrych, ale też, niestety, wielu takich, którzy na swoje pensje nie zasługują – dodaje. To dyrektor będzie negocjował z nauczycielem wynagrodzenie i liczbę godzin pracy.

Nowe rozwiązanie zrzuci z rządu odpowiedzialność za nauczycielskie pensje. Od tej pory odpowiadać będą za nie samorządy. A te będą musiały szukać oszczędności, bo subwencja oświatowa nie zwiększy się, a obecnie pokrywa tylko 40 – 60 proc. kosztów funkcjonowania szkół.

W efekcie w ubiegłym roku samorządy do pensji nauczycieli dopłaciły 250 mln zł. Na dodatek w najbliższych latach koszty te będą rosły. W przyszłym roku pensje nauczycieli wzrosną o 7 proc., a samorządy muszą utrzymywać pełną obsadę nauczycieli, nawet jeżeli w klasach uczy się po kilkoro lub kilkanaścioro dzieci. Obecnie nauczyciel dyplomowany zarabia 4502 zł, a stażysta 2447 zł brutto. Jest możliwe, że negocjacje pensji będą głównie oznaczać jej obniżanie lub podnoszenie pensum. Dlatego ten pomysł nie bardzo przypadł do gustu Związkowi Nauczycielstwa Polskiego.

– Zwiększą się dysproporcje w zarobkach, które będą uzależnione od lokalnych uwarunkowań – uważa Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka ZNP.

Zmiany proponowane przez resort edukacji pójdą jeszcze dalej. Inaczej ma wyglądać sposób awansu nauczycieli. Konsultacje obejmują kilka koncepcji, m.in. państwowego egzaminu, który sprawdzałby umiejętności nauczyciela i jego kompetencje pedagogiczne. Teraz o awansie stażysty na nauczyciela kontraktowego decyduje dyrektor, a na wyższe stopnie (mianowanego i dyplomowanego) – postępowanie kwalifikacyjne przed komisją gminną lub kuratorium.

Innym rozwiązaniem rozważanym przez ministerstwo jest zasięganie opinii społeczności szkolnej (pracowników szkoły, rodziców) przy ocenie nauczycieli. To oni mieliby decydować o awansie.

Do likwidacji Karty nauczyciela i urynkowienia zawodu nauczycielskiego jeszcze trochę, ale demontaż się zaczął.

PRAWO

Co gwarantuje Karta nauczyciela

Obowiązki i prawa nauczycieli reguluje ustawa Karta nauczyciela z 1982 roku. Określa ona cztery stopnie awansu zawodowego pracowników oświaty:

– nauczyciel stażysta,

– nauczyciel kontraktowy,

– nauczyciel mianowany,

– nauczyciel dyplomowany.

O pierwszym stopniu awansu decyduje dyrektor szkoły, potem awans z nauczyciela kontraktowego na mianowanego musi zatwierdzić organ prowadzący szkołę (np. komisja gminna), zaś awans na dyplomowanego zatwierdza kuratorium oświaty (istnieje możliwość odwołania się od decyzji do ministra edukacji narodowej).

Ustawa gwarantuje minimalne średnie wynagrodzenie nauczycieli. Z danych Związku Nauczycielstwa Polskiego wynika, że nie wliczając dodatków do pensji, obecnie jest to kwota od 2039 zł (dla stażysty) do 2799 zł (dla dyplomowanego). Nauczyciel ma prawo do dodatków do wynagrodzenia zasadniczego m.in.: funkcyjnego, mieszkaniowego, za warunki pracy czy wysługę lat

W Polsce pracuje ok. 600 tys. nauczycieli.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 174

  • 1: nauczyciel13 z IP: 90.156.108.* (2012-10-10 18:12)

    pracuję w szkole 15 lat jako psycholog szkolny-skończyłam studia, dokształcałam się kilkanaście lat i dokształcam stale, pięłam się po stopniach awansu zawodowego nauczycieli i zdobyłam stopień nauczyciela dyplomowanego, a nie było to proste, PO TO ABY TERAZ KTOŚ POWIEDZIAŁ MI, ŻE MAM PRACOWAĆ ZA 2 TYS. ZA 40 GODZIN PRACY?
    przepraszam, ale fachowiec, który przychodzi mi robić kafelki bierze więcej-ale on odpowiada- "ja się po to uczyłem" i słusznie, A JA PO CO?

  • 2: Ona_waw z IP: 46.31.32.* (2012-07-30 11:35)

    To bardzo smutne co tu piszecie... Jestem nauczycielem i wiem co się szykuje... Gdyby nie karta nauczyciela to pewnie nawet i tych 1600 na rękę bym nie miała. Gdy dyrektor i samorządy będzie miały władzę nad pensją to będzie wynosiła najniższą krajowa i z tego się cieszycie?? Z czyjegoś nieszczęścia? A wiecie kto zostanie w tych szkołach? Sami nieudacznicy właśnie bo fajny nauczyciel nawet jak kocha swoją pracę a jest mądry to zmieni zawód... także dalej skandujcie swoje komentarze o zaniżaniu naszych zarobków to za kilka lat to państwo naprawdę będzie analfabetyczne

  • 3: kinga z IP: 78.88.81.* (2012-07-11 21:11)

    Uważam ,że to absurd aby dyrektor szkoły miał aż taka władzę i o wszystkim decydował. Pracowałam jak wół .. dobre miejsca w konkursach, bardzo dobre wyniki kompetencji...itp. ale niestety nie podlizuję sie pani dyrektor. jestem na przegranej pozycji. Uważam,że większej kretynki na tym stanowisku nie było. Swoim koleżankom daje po 400zł motywacyjnego a innym co łaska 80zł. Kretynka po wychowaniu przedszkolnym, która ćmi papierosy w ukryciu w komórce ze środkami czystości. Brrrrr...

  • 4: agnys z IP: 83.25.24.* (2012-06-24 22:50)

    Zapominacie o małych szkółkach wiejskich. Zabierając nauczycieli, pozostali muszą ukończyć wszystkie możliwe studia by być wykształconym w każdym przedmiocie. W tej chwili szanse mają tylko szkoły molochy, czy na pewno chcemy tego dla naszych dzieci!!!

  • 5: izis z IP: 91.193.160.* (2012-06-04 22:51)

    proponuję aby Pani Minister stała pod bramą szkoły lub leżała pod telefonem w tzw. gotowości do pracy, jak dyrektor będzie kolesiem to będzie dzwonił, a jak nie to dostanie bon edukacyjny na miskę zupy! Swoim dzieciom funduje się zagraniczne uczelnie a naszym ogłupiającą i cofającą w rozwoju podstawę programową?

  • 6: izis z IP: 91.193.160.* (2012-06-04 22:39)

    no, to będzie jeszcze lepsze kolesiostwo, jedni będą zapieprzali a kolesie pensję brali ,obecnie dyrektorzy już dawno nic nie robią, żerują na sukcesach kolegów nauczycieli i opowiadają jak to się im dają rozwijać?

  • 7: uczący z IP: 93.105.195.* (2012-05-22 12:25)

    Wolny rynek w szkole będzie polegał na tym który nauczyciel będzie bardziej się podlizywał dyrektorowi, realizował wizję dyrektora, nieważne że złą, nieetyczną, grunt że dyrektora. Najmniej będzie ważny fakt dobrej pracy dydaktycznej i wychowawczej z uczniem przeciętnym, bo takich w szkole najwięcej i kiepskim bo takich w szkole zaczyna być coraz więcej. Sukcesem w pracy z takim uczniami może być tylko fakt,że chodzi do szkoły w miarę systematycznie. I jest to duży sukces nauczyciela, ale niestety nie doceniany przez dyrektora i rodziców, którzy sami swojego dziecka nie potrafią zmotywować do takiego prostego obowiązku. Czy ja źle pracuję, jestem nierobem? Jak mam taki materiał do obróbki, to mam takie sukcesy!!! "Z ***** bata nie upleciesz." Można wypruć sobie żyły, ale jak uczeń się uprze, że nie będzie się uczył to 40 godzin dydaktycznych będzie mało a efekt zerowy. No chyba, że uczeń będzie tylko figurował na liście w dzienniku, a my nauczyciele pouczymy się za niego, wtedy efekty naszej pracy będą pełne sukcesów i wreszcie wg. innych będziemy pracować, bo jak na razie to obijamy się. Powodzenia?! Aha, słyszę ciągle, że moja praca z uczniem to misja, najlepiej byłoby charytatywnie popracować. Jak mnie pamięć nie myli, nauczyciel figuruje w wykazie zawodów, czyli domniemam, ze pracuje się w tym zawodzie za pensję. Wykonuję swój zawód należycie zgodnie ze swoim sumieniem, ale jem jak inne zawody z mgr, chcę wypoczywać jak inne zawody z mgr i korzystać z przyjemności życia jak i inne zawody z mgr. Za dużo chcę?!

  • 8: Michał z IP: 79.187.101.* (2012-04-27 21:43)

    Może Pani Minister Edukacji Narodowej da nauczycielom dobry przykład i obniży swoją pensję !!! Zmiany i przykład muszą iść od góry!!!
    Posłowie też zarabiają za dużo, ciach po połowie i Senatorom !!!

  • 9: kamar z IP: 83.23.14.* (2012-04-09 20:03)

    Jestem nauczycielem dyplomowanym na wsi, pracuje ze mną jeszcze 12 nauczycieli dyplomowanych. Pokażcie mi tych, którzy zarabiają 4502 zł, bo albo to "celowy" błąd w druku,żeby podgrzać atmosferę, ale jest "jeden taki w Warszawie" który tyle zarabia i na nim opiera się te dane.

  • 10: Optymista z IP: 79.185.12.* (2012-03-15 20:12)

    Pozdrowienia dl SLAV. Masz rację jak wolny rynek to wolny rynek. Wreszcie w szkołach zostana tylko swoi. A ja cóż - będę zarabiał kasę na tych których wypuszczą ze szkoły.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama