Z danych Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (POPON) wynika, że około 700 firm ma problemy z otrzymaniem dofinansowania do pensji niepełnosprawnych pracowników. Wypłata pomocy została im wstrzymana, bo Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) uznał, że przedsiębiorstwa te znajdują się w trudnej sytuacji ekonomicznej. A potencjalni bankruci nie mogą, zgodnie z prawem unijnym, otrzymywać pomocy publicznej. Pracodawcy kwestionują jednak zasady, na podstawie których ustala się kondycję ekonomiczną firm. Chodzi o niemałe pieniądze, bo firma, która zatrudnia np. 10 niepełnosprawnych, może stracić nawet ponad 200 tys. zł rocznie.

– Stosowana przez PFRON tzw. metoda Altmana nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji ekonomicznej polskich przedsiębiorstw, w tym zwłaszcza małych. Może prowadzić do tego, że pomocy nie otrzyma firma, która wypracowuje zyski – mówi Paweł Czapliński, dyrektor ds. doradczych POPON.

Tłumaczy, że metoda ta, opracowana w latach sześćdziesiątych w USA, sprawdza się w przypadku oceny kondycji finansowej np. spółek giełdowych, które muszą się wykazywać dużą płynnością finansową, ale niekoniecznie zakładów pracy chronionej. Im większe aktywa trwałe (np. maszyny) posiada firma, a im mniej aktywów obrotowych (np. akcji), tym większe prawdopodobieństwo wstrzymania dopłat. W pułapkę metody wpadło wiele firm, które w okresie kryzysu ekonomicznego inwestowało w produkcję, wykorzystując posiadane aktywa obrotowe. PFRON bada sprawozdania finansowe z trzech ostatnich lat obrotowych i na podstawie metody Altmana ustala wskaźnik określający kondycję finansową firmy. Jeśli wynosi on mniej niż 1,81, pomoc jest wstrzymywana. Bezpiecznie czuć się mogą tylko przedsiębiorstwa osiągające wskaźnik 2,61 lub więcej.

– Takie firmy otrzymują jedynie informację o blokadzie wypłat. Przez miesiąc mogą skredytować swoją działalność, ale potem są zagrożone bankructwem – mówi Paweł Czapliński.

Rząd podkreśla, że przepisy dotyczące udzielania pomocy publicznej są jednakowe dla wszystkich firm.

– Rzeczywiście metoda Altmana może wstrzymywać wypłatę dofinansowania. Ale nie jest mi znany przypadek, aby spowodowała ona bankructwo czy rezygnację z prowadzenia działalności – mówi Jarosław Duda, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych.

Podkreśla, że wystąpi do PFRON o przedstawienie wyników jej stosowania. Dyskusja o tym, czy należy zmienić tę metodę, będzie przeprowadzona na posiedzeniu rady nadzorczej PFRON.

Przepisy unijne nie wskazują, w jaki sposób należy badać kondycję finansową firm ubiegających się o publiczną pomoc. Pracodawcy podkreślają jednak, że pojęcie przedsiębiorstwa w trudnej sytuacji ekonomicznej precyzują wytyczne Komisji Europejskiej (Dz.Urz. UE C 244z 1 października 2004 r.). To z nich mógłby korzystać PFRON, ustalając, komu można wypłacać dofinansowania do pensji niepełnosprawnych.