Firmy, które tworzą zakładowy fundusz świadczeń socjalnych (ZFŚS), wykorzystują zgromadzone na nim środki na trzy lub pięć celów spośród wszystkich, na jakie mogą je przeznaczyć. Taką prawidłowość potwierdza badanie firmy Edenred przeprowadzone wśród 750 firm mających ZFŚS.

Wynika z niego, że pracodawcy najczęściej wykorzystują pieniądze z funduszu na dofinansowanie do wypoczynku, kupony podarunkowe, pożyczki, zapomogi i świadczenia okolicznościowe. Na kolejnych miejscach są bilety na imprezy sportowe i kulturalne. Rzadkie jest dofinansowanie do opłat ponoszonych za umieszczenie przez pracownika dziecka w żłobku lub przedszkolu.

Bon zamiast biletu

O tym, co jest w pierwszej kolejności finansowane ze środków ZFŚS, decydują preferencje pracowników.

– Najczęściej pytają się o bony oraz zapomogi, gdy znajdą się w trudnej sytuacji materialnej i zdrowotnej. Rzadziej o bilety do kina lub teatru. Dlatego to na te pierwsze przeznaczamy większość środków zgromadzonych w funduszu – mówi Jolanta Kozak z firmy Łuksja.

Kupony podarunkowe finansuje prawie 60 proc. przebadanych przez Edenred firm. Większość z nich jest przekazywana pracownikom przed świętami lub z okazji uroczystości branżowych.

– Większość zatrudnionych osób jest przyzwyczajona do świadczeń i paczek dla dzieci – mówi Wojciech Warski, prezes Softex Data.

Dodaje, że taka forma jest też korzystna dla pracodawców, bo pozwala im skorzystać z przywilejów podatkowych. Takiej możliwości nie ma w przypadku, gdy z pieniędzy funduszu finansowane są np. bilety na wydarzenia sportowe lub kulturalne.

– Pracownicy chętnie ubiegają się także o uzyskanie pożyczek, bo są one nisko oprocentowane i rozkładane na dogodne dla nich raty – tłumaczy Krzysztof Kozioł z Budimeksu SA.

Taka pożyczka może być przeznaczona, np. na remont domu.

Z kolei w KGHM Polska Miedź najwięcej środków z funduszu jest przeznaczane na świadczenia wypoczynkowe dla pracowników i ich dzieci oraz na wyprawkę szkolną.

– Z różnych form wypoczynku skorzystało w tym roku 6,5 tys. dzieci, a dofinasowanie do urlopu pracownika wynosiło około 2,1 tys. zł – mówi Dariusz Wyborski z KGHM.

Badania przeprowadzone przez Edenred wskazują, że najwięcej pieniędzy na ZFŚŚ przeznaczają właśnie duże firmy liczące ponad 250 pracowników. Wynika to z zasady tworzenia funduszu, który powstaje z odpisu podstawowego naliczanego na każdego pracownika. Odpis wynosi 37,5 proc przeciętnej płacy z ubiegłego roku. W tym roku jest to 1047 zł. Fundusz są jednak zobowiązane tworzyć firmy zatrudniające minimum 20 osób na pełnym etacie.

Dopłata dla przedszkolaka

Firmy mogą też wykorzystywać środki z funduszu na tworzenie zakładowych żłobków i przedszkoli lub dofinansowanie do czesnego dla pracowników.

– Często pracodawcy oraz sami pracownicy nie wiedzą, że mogą otrzymać dodatkowe wsparcie, gdy mają dzieci w wieku przedszkolnym – mówi Magdalena Rusewicz, ekspert PKPP Lewiatan.

Barbara Świątek, dyrektor ds. kadr z Terravity, zwraca też uwagę, że przyjęcie takiego świadczenia przeznaczonego tylko dla wybranej grupy pracowników rodziców oznaczałoby, że na resztę działań z ZFŚS byłoby przeznaczonych o wiele mniej pieniędzy.

– Nasi pracownicy nie wykazywali zainteresowania taką formą wsparcia z ZFŚŚ – dodaje Jolanta Kozak.

Dopłatę do czesnego w przedszkolu mogą natomiast otrzymać pracownicy firmy Nivea, która dofinansowuje pobyt dziecka w zakładowym, prowadzonym od ubiegłego roku przedszkolu oraz pracownikom, którzy są zatrudnieni poza poznańską siedzibą firmy. Takie dofinansowanie otrzymują też pracownicy Ikei.

Elastyczny wybór

Wojciech Warski zwraca uwagę, że każda zmiana katalogu świadczeń, które mogą być finansowane z ZFŚŚ, musi być skonsultowana z przedstawicielstwem pracowników lub organizacją związkową, jeżeli działa w zakładzie. Musi też być wpisana do regulaminu funduszu, który szczegółowo określa kryteria, jakie warunkują przyznanie świadczeń socjalnych. To powoduje kłopoty z rozszerzeniem katalogu finansowanych świadczeń.

– W takiej sytuacji trzeba często wypracować kompromis, który pozwoli na skorzystanie z ZFŚŚ jak największej liczbie pracowników. Z tego wynika też popularność bonów i różnych świadczeń pieniężnych – mówi Magdalena Rusewicz.

Dodaje też, że firmy powinny mieć większą elastyczność w wyborze celów, na które chcą przeznaczyć pieniądze z funduszu.