statystyki

Wychowawcy w domu dziecka nie skorzystają z Karty nauczyciela

autor: Michalina Topolewska08.11.2010, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Do końca 2012 roku pracownicy domów dziecka będą mogli być zatrudnieni na podstawie Karty nauczyciela. Po tym czasie staną się pracownikami samorządowymi.

reklama



reklama


Rządowy projekt ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej nad dzieckiem, nad którym pracuje specjalna podkomisja, zawiera zmiany dotyczące funkcjonowania placówek opiekuńczo-wychowawczych. Zakładają one m.in., że zmieni się sposób zatrudniania w nich wychowawców i innych osób zajmujących się opieką nad dziećmi, którzy obecnie pracują na podstawie Karty nauczyciela (KN). Dotyczy to około 2,4 tys. pracowników domów dziecka. Zgodnie z rządowym projektem ustawy zachowają oni ten przywilej przez dwa lata. Zakładając, że ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2011 r., dotychczasowe zasady zatrudniania nauczycieli w placówkach wychowawczych obowiązywałyby do końca 2012 roku. Po tej dacie straciliby oni to uprawnienie i staliby się pracownikami samorządowymi. W ten sposób zatrudniane są wszystkie osoby, które od 2004 roku podejmują pracę w placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Propozycję rządu pozytywnie oceniają samorządy.

– Zapewni to sprawiedliwy sposób zatrudniania tych osób, które wykonując te same obowiązki, będą pracowały na podstawie tych samych warunków – mówi Sławomir Szeliga, wicestarosta inowrocławski.

Samorządy zwracają też uwagę, że konieczność stosowania przepisów KN zwiększa koszty utrzymania placówek.

– Osoby zatrudnione na podstawie karty mają dłuższe i dodatkowe urlopy, np. w związku ze złym stanem zdrowia, mają też zagwarantowany wzrost wynagrodzeń, a w sferze budżetowej płace są zamrożone – tłumaczy Zofia Piotrowska, dyrektor Powiatowego Zespołu Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Gostyninie.

Dodaje, że tzw. wychowawców karcianych obowiązuje czas pracy w wysokości 24 – 26 godzin tygodniowo, a pozostałych pracowników 40-godzinny wymiar czasu pracy. Konieczne jest więc zatrudnienie większej liczby wychowawców, aby spełniać wymogi dotyczące liczby dzieci znajdujących się pod opieką jednej osoby oraz w trakcie nocnego dyżuru.

– Ze względu na to, że staraliśmy się o spełnianie wymaganego standardu i obniżenie kosztów utrzymania domu dziecka, nauczyciele w porozumieniu ze starostwem zrezygnowali z podlegania pod kartę – mówi Lidia Płonka, dyrektor Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Winiarach.

Zmianom w ustawie sprzeciwia się Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP).

– Nie wiadomo, z czego wynika przyjęty w ustawie dwuletni okres przejściowy – mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Dodaje, że związek zaproponuje posłom, aby obydwie grupy zatrudnionych osób obowiązywała zasada, że 26 godzin będzie wynosiła rzeczywista praca i opieka nad dziećmi, a pozostałe godziny były przeznaczone np. na sporządzanie dokumentacji.

– Będziemy nad tym przepisem dyskutować i rozważać np. wydłużenie okresu przejściowego – mówi Magdalena Kochan z PO, przewodnicząca specjalnej podkomisji.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 35

  • 1: rycho z IP: 83.22.181.* (2013-10-05 15:02)

    Do Beni-Miła Beniu nie o filary tu chodzi, tylko o wykorzystywanie nas przez Państwo PO do POgorszenia warunków naszej pracy. Dlaczego nie podniesie się stawek osobistego zaszeregowania wychowawcom z samorzadowym do poziomu kartowców, tylko odwrotnie?! A kartowcom za mniejsze pieniadze chce sie dołozyć 14 godzin do etatu?1 Jest to próba skłócenia naszej grupy zawodowej. A jesli chodzi o filar to uwazam, ze kartowiec mający wymiar dydaktyczny 26 godzin, pozostałe 14 brakujące do 40 godz. wypracowuje z dzieckiem lub na jego rzecz! Natomiast samorzadowy wychowAwca po odwaleniu 40 godz. pensum już nie ma jek działać z dzieckiem lub na jego rzecz. Rozwazcie to MKochani!!

  • 2: karol z IP: 79.185.229.* (2013-03-10 23:02)

    Ludzie nie wiem gdzie Wy pracujecie? Ja z KP pracuję w domu dziecka od 14-22 i tak codziennie czasami po 8 dni non stop bez wolnego dnia. 3 X w miesiącu mam nocki. Na nockę przychodzę na 22-6 rano, i tego samego dnia przychodze na 14-22. Ktos tu powinien interweniować !!! Zarabiam po 18 latach 1800 zł. Starsi nauczyciele z KN pracują 26 godzin w tygodniu, czy Wy nie umiecie liczyć? 14 godzin mniej niz my z KP. Co to jest do licha?

  • 3: Pela z IP: 46.204.71.* (2012-10-10 21:05)

    Jestem wychowawcą pracującym w domu dziecka według KN. Pracuję pięć razy w tygodniu i mam tylko dwa dni wolne w tygodniu,nie zawsze razem. Wychowawcy z KP mają cztery dni wolnego w tym trzy dni razem. Często przychodzę do pracy wcześniej lub zostaję dłużej a w domu czekają jeszcze dokumenty do wypełnienia. Oprócz tego w wolnym czasie są kontakty ze szkołą, z policją, sądem czy zakupy dla wychowanka, z czego jestem rozliczana. Wychowawcy z KP realizują to w czasie godzin pracy korzystając z tego,że codziennie jest wychowawca z KN i może zostać z grupą. Dokumenty wypełniają podczas godzin nocnych. Niższa pensja jest rekompensowana dużym dodatkiem motywacyjnym, o którym wychowawca z KN może zapomnieć ze względu na wyższe zarobki. Rzeczywiście jest to jakaś paranoja i błędne koło.

  • 4: odarta z godności z IP: 79.185.236.* (2012-10-09 22:57)

    Rzad podzielił ludzi, ja pracuję z KP 40 godzin, prowadzę zespół taneczny, mam 30 lat stażu, jestem nauczycielem mianowanym. Zatrudniłam sie od nowa i traktuje mnie nasz rzad jak chorą na umyśle...Zarabiam jako starszy wychowawca 1990 zł. Moje koleżanki z takim samym wykształceniem pracują po 26 godzin i zarabiają 3100 zł . na rękę. DLACZEGO??? Przecież mianowania nikt mi nie ma prawa ODEBRAC, kim ja jestem skoro byłam 30 lat nauczycielem? Panie TUSK coś Pan narobił???

  • 5: bolo z IP: 84.10.135.* (2012-09-21 06:59)

    brawo, pozabijajcie się, mali zawistnicy

  • 6: not z IP: 178.73.44.* (2012-08-17 15:12)

    jak słyszę kogoś, to mówi o tym, że jest bardziej wydajny z KN w tego typu placówkach, to śmiać mi się chce !!!
    Jestem Logopedą w Ośrodku Wsparcia i jak mam do czynienia z takimi ludźmi to mam ochotę wyjść !!!
    Ciągle ich nie ma !!! Nie widzą i właściwie nie znajdą dzieci w Ośrodku, a jak muszę przez to pracować na ich stanowisku, bo ich ciągle nie ma !!! To jakaś parodia, nauczyciel przygotowuje lekcje, a oni co robią ??? Inni pracujący na 40 godzin, także mają wizyty w sądach i szkołach !!! to praca zmianowa, zawsze trzeba tam być, a to jakaś żenada, miałam do czynienia z ludźmi, którzy przez takie coś musieli pracować po 6 dni w tygodniu !!!

  • 7: wych z IP: 31.60.112.* (2012-04-24 17:34)

    u nas w domu dziecka są "wychowawcy", którzy "pracują" 48 czy 60 godzin bez przerw, a więc wypracowują w 2 dni cały etat..są zatrudnieni z KP..ale o jakość ich "pracy" z chrapaniem włącznie proszę nie pytać..wyglądają na zadowolonych :-)

  • 8: stary wychowawca z IP: 87.116.234.* (2012-04-22 16:17)

    Nie rozumiem pretensji, że ci z KN pracuja 3 dni a z KP 5 dni. U nas wszyscy pracuja jednakowo. Największą zawiśc między wychowawcami wprowadza dyrektor dzieląc nas na grupy. To że pracujemy 26 godzin z dziecmi nie znaczy ze pracujemy mniej. Przychodzac do pracy nie czytamy gazet, nie siedzimy przed komputerem(jak sie o nas pisze), bo nie jestesmy do tego przyzwyczajeni. Wykonujemy swoje obowiazki i zadania starajac sie, aby dzieci miały jak najlepsza opieke, odrobione lekcje, poukładane w półkach oraz przygotowane do snu. Obserwuje naszych młodych pracowników "niby po studiach". Osoba taka nie ma zielonego pojecia o pracy z takimi dziecmi, ani tez przygotowania pedagogicznego.Czesto nie potrafia pomóc dzieciakom w lekcjach, bo sami nie wiedza. Szkoda, ze minęły te czasy kiedy od wychowawcy wymagana była wiedza.Pozdrawiam.

  • 9: m z IP: 88.135.169.* (2011-12-29 01:11)

    W mojej placówce tak samo młodzi jak i starsi wychowawcy pracują tak samo jak trzeba coś zrobić to robi to osoba która ma właśnie dyżur, dokumentacje piszemy na nockach. Wyrabiamy się ze wszystkim nie prawda jest że pracownik z KN robi więcej niż z KP, ponieważ mając mniej godzin nie przychodzą specjalnie żeby załatwiać sprawy wychowanków. Ja rozumiem że można się wkurzyć, nikt nie lubi jak się coś mu zabiera a w szczególności kasę. mając takie same skończone studia pracując tak samo efektywnie robiąc te same rzeczy- mamy mniej kasy mniej urlopu, zero dodatków, a więcej godzin do wypracowania!!! Za nockę mamy z KP marny dodatek a z KN dość sporo, my musielibyśmy pracować na to ze 4-5 dni> CZY TO JEST OK?

  • 10: ff z IP: 79.184.228.* (2011-12-05 13:41)

    Nauczyciele powinni
    pracować 40 godzin tygodniowo !!!Czemu ciągle mają byc lepsi od innych?
    A w domach dziecka to już wogóle nie podlega dyskusji.
    Wszystkim zyje sie coraz gorzej . A tu to zarobki są kolosalne no
    dyrekcja ma powyżej 10 tyś+ wiadomo jedzonko za friiii DOŚĆ TEGO z
    jakiej paki my na to mamy płacić ???

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama