zaloguj się do e-DGP
statystyki

Związkowcy nie chcą nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym

skomentuj

O wycofanie się z nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym apeluje do minister nauki Barbary Kudryckiej Krajowa Sekcja Nauki NSZZ "Solidarność".

Publikacja: 22 czerwca 2010, 19:00 Aktualizacja: 22 czerwca 2010, 19:13

Zdaniem związkowców, przygotowany przez resort projekt zmian nie likwiduje istniejących patologii: niskich płac, wieloetatowości i niskich nakładów na naukę.

Jak powiedział we wtorek dziennikarzom przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki NSZZ "Solidarność" prof. Edward Malec, w ostatnich dniach Rada KSN podjęła uchwałę, w której wyrażono sprzeciw wobec nowelizacji ustawy, a od wtorku na wszystkich uczelniach w kraju rusza zbiórka podpisów pod apelem do minister o wycofanie się z nowelizacji i przyjęcie najpierw strategii rozwoju szkolnictwa wyższego.

"Jest faktem, że stan szkolnictwa wyższego jest zły, są patologie, ale można je usunąć, przygotowując nowelizację daleko prostszą" - mówił Malec.

Według związkowców, reformy powinny się rozpocząć od powrotu do schematu płacowego 3:2:1:1 uchwalonego w czasach rządów AWS, a wcielonego w życie za rządów SLD (później zarzuconego), według którego profesor zarabiał trzy średnie pensje krajowe, adiunkt dwie, a pozostali pracownicy uczelni jedną. Według Sekcji Nauki NSZZ "S" zmiany w systemie płac powinny się wiązać z likwidacją wieloetatowości, przynajmniej wśród profesorów tytularnych.

Zdaniem działaczy związku, wyższe powinny być nakłady na działalność badawczo-rozwojową - jak przewiduje strategia UE "Europa 2020" - powinno być to 3 proc. produktu krajowego brutto.

Według przeciwników nowelizacji, największym grzechem proponowanego przez resort projektu ustawy o szkolnictwie wyższym jest to, że zapisane w nim rozwiązania doprowadzą do rozproszenia środków finansowych, które nie ulegną zwiększeniu, między większą liczbę podmiotów. Ich zdaniem jest to także próba ograniczenia samorządności uczelni.

Podpisy pod apelem do minister będą zbierane kilka tygodni. Jeśli apel nie przyniesie skutku, związkowcy będą chcieli zamanifestować swój sprzeciw wobec nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym podczas inauguracji roku akademickiego np. przynosząc ze sobą transparenty. "Będziemy też rozważać manifestacje, a potem referendum strajkowe" - zapowiedział Malec.

Sekcja Nauki NSZZ "S" zrzesza ok. 18 tys. członków, głównie pracowników uczelni publicznych, instytutów PAN i jednostek badawczo-rozwojowych.


Komentarze: 9

  • 1: ftreq z IP: 77.252.98.* (2010-06-22 19:45)

    Reforma szkolnictwa wyższego powinna się zacząć od reformy zatrudnienia tzw. pracowników naukowych. Granty winny decydować o "istnieniu" zakładów, instytutów, etatach profesorów...Dziedziczne "posadki' na uczelniach, nepotyzm= upadek szkolnictwa wyższego.

  • 2: KP z IP: 81.190.141.* (2010-06-24 12:06)

    Patologia nie tyle sa niskie place i naklady, ile brak przejrzystych regul awansu, kolesiostwo, nepotyzm, plagiaty , ustawione recenzje, korupcja i promowanie wedlug klucza znajomych. Jezeli wyeliminuje sie te patologia i wprowadzi powszechnie uznane na swiecie reguly awansu to wzrosna i place i poziom z prostego chociazby powodu - wyeliminuje sie darmozjadow uwiklanych w dawne i obecne uklady.

  • 3: malgorzata.academicus z IP: 89.76.133.* (2010-06-26 11:07)

    Proponowana nowelizacja PSW jest wlasciwie KOSMETYCZNA (minister Kudrycka pod wplywem protestow srodowiskai ukladanki politycznej za zycie sp Prezydenta RP wycofala sie z wielu propozycji), o czym przewodniczacy Malec winien wiedziec. Ma ona przyniesc glownie korzysci studentom i uczelniom wprowadzajac podstawy prawne do wprowadzenia Krajowych Ram Kwalifikacji w ramach Procesu Bolonskiego i mozliwosc samodzielnego tworzenia programow i planow studiow przez czesc polskich uczelni. Zgodnie z oficjalnymi wypowiedziami prof. Woznickiego, Polska ma tutaj juz DWULETNIE opoznienie, a PSRP od lat postuluje przyspieszenie prac nad KRK. Solidarnosci jest to nie w smak?

    Kwestie finansowania nauki zostaly JUZ UCHWALONE 30 kwietnia i ogloszone w Dz. U z 4 czerwca br. Czy prof. Malec i Solidarnosc o tym nie wiedza?

    A o co tak naprawde chodzi? Oczywiscie o zachowanie status quo i byc moze "zadyme polityczna". Proponowana nowelizacja jest w jednym punkcie niezwykle niefortunna i stad mobilizacja zwiazkow zawodowych. Wbrew ich postulatom, zachowano habilitacje i rownoczesnie proponuje sie bardzo silne wzmocnienie OBECNYCH profesorow belwederskich bez wprowadzenia jakichkolwiek wymogow ustawowych co do ich obowiazkow i mozliwosci rozliczania korporacji profesorskiej z odpowiedzialnosci za np. rozwoj naukowy "niesamodzielnych" pracownikow akademickich (glwony trzon zwiazkowy). Dodatkowo wprowadzono BEZWARUNKOWA rotacje adiunktow po 8 latach pracy. O ile jest to rozwiazanie docelowo moze i sluszne (wplynie na mobilnosc), o tyle wydaje sie zdecydowanie niewlasciwe na obecnym etapie reform, gdyz obecny system organizacji uczelni, wysokosc pensji, statystyczne zachowanie korporacji profesorskiej (kierownikow podstawowych jednostek) stawia ta grupe na pozycji calkowicie przegranej i ubezwlasnowolnionej. Paradoksalnie, pozbawia tez kadre profesorska juz "wyksztalconych" pracownikow i zmusza do ksztalcenia nastepnych (jak to pogodzic z wieloetatowoscia i rozliczxnymi funkcjami administracyjnymi?).
    Tyle, ze rzeczy nalezy nazywac po imieniu i przyznac sie, ze wiekszosci zalezy na zchowaniu status quo - wola ta beznadzieje niz stanac w szranki konkurencji czy to dydaktycznej czy naukowej, ale na poziomie swiatowym. W dodatku bez marchewki, bo np. fundusze europejskie sa wpompowywane w calkowicie niewydolnyzarowno dydaktycznie jak i naukowo system. (oddech polityczny PiS i sp Gesickiejna plecach - byle statystyka wykorzystania rosla...). Klania sie tutaj dawna wypowiedz prof. Balcerowicza o efektywnosci zwiekszania funkcjonowania niewydolnego sektora.

    Do tego dochodzi jeszcze watpliwy kontekst polityczny, zwiazany z zangazowaniem sie prof. Malca po stronie jednego z kandydatow na urzad Prezydenta RP.

    Chcialo by sie napisac "szkoda Polski". A przede wszystkim tysiecy mlodych Polakow, ktorzy marnuja swoja szanse w kraju...

  • 4: Jerzy K. z IP: 188.47.180.* (2010-09-10 08:42)

    Moja ocena tego projektu jest skrajnie zła. Po nakreśleniu przez ministerstwo planów reformy nauki okazało się, że prezentowany projekt nie służy temu celowi ale utrwaleniu aktualnej złej sytuacji. Kilka uwag (niepełna lista do dyskusji):

    97) w art. 132 ust. 2 i 3 - ocena co 2 lata zamiast co 4 jak dotychczas (z wyjątkiem określonej uprzywilejowanej grupy - o której poniżej) - ocena dorobku naukowego co 2 lata będzie skutkować "produkcją" masową publikacji o niskiej wartości - co już dzisiaj ma miejsce - w celu spełnienia wymagań punktowych a braku czasu do prowadzenia rzetelnej wartościowej pracy. Wartościowa publikacja wymaga czasem wieloletniej pracy.
    (...możliwość zasięgania opinii ekspertów spoza uczelni.. pozostaje tylko możliwością a powinna być obowiązkiem - ocena w praktyce pozostanie nadal wewnętrzna i nieobiektywna).

    Art.13a. Uczelnia monitoruje kariery zawodowe swoich absolwentów w celu dostosowania kierunków studiów i programów kształcenia do potrzeb
    rynku pracy w szczególności po trzech i pięciu latach od dnia ukończenia studiów.

    zupełnie pozbawione sensu - uczelnia powinna wyprzedzać swoimi programami zapotrzebowanie rynkowe na wykształcenie (prowadzić w tym celu badania naukowe i zasięgać opinii ekspertów) a nie dostosowywać się z 3-5-letnim opóźnieniem.

    28) w art. 43:
    b) ust. 5 "tym że osobom tym nie przysługuje prawo do stypendium socjalnego, stypendium specjalnego dla osób niepełnosprawnych i zapomóg," -to sprzeczne z prawem europejskim - dyskryminacja - szczególnie niemoralne jest pozbawienie tych osób prawa do "stypendium specjalnego dla osób niepełnosprawnych" _ to skandaliczne_ moim zdaniem >> Polska nie potrzebuje studentów-inwalidów z Unii. Przepis godny III Rzeszy hitlerowskiej. Zaczyna się od dyskryminacji inwalidów a kończy na ...?

    a jednocześnie "5a. Posiadacze ważnej Karty Polaka" mają wszystkie uprawnienia - a zwykle nie są obywatelami Unii. Jak to się ma do praw UE?

    6a. Rektor uczelni niezwłocznie informuje ... Komendanta Głównego Straży Granicznej o: ...
    kolejny skandal rodem z PRL - czy Rektor ma pełnić rolę policjanta?
    6b podobnie jak 6a - PRL


    49) w art. 70 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
    „1. ...Do kompetencji kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej
    uczelni należy w szczególności opracowanie strategii rozwoju jednostki zgodnej
    ze strategia rozwoju uczelni.”; - bezsens - jakie możliwości realizacji tejże "strategii" ma kierownik? martwy przepis, z góry wiadomo że taka strategia będzie zestawieniem ogólników przepisanych z równie "cennej" strategii uczelni.

    50) w art. 71:
    a) w ust. 1 pkt 2 i 3 otrzymują brzmienie:
    „2) czynne prawo wyborcze przysługuje nauczycielom akademickim
    zatrudnionym w uczelni jako podstawowym miejscu pracy,..., tylko nauczyciel akademiccy są ograniczeni wymaganiem "podstawowego miejsca pracy" pozostali - nie są - niedopuszczalna dyskryminacja

    Art. 84b. 1. Status KNOW nadaje, w drodze decyzji, minister właściwy do spraw
    szkolnictwa wyższego, na okres pięciu lat. - zbyt krótki okres do osiągnięcia jakichkolwiek wartościowych rezultatów.

    Art. 86a. 1. W celu komercjalizacji wyników badan naukowych i prac rozwojowych rektor za zgoda senatu uczelni tworzy spółkę
    kapitałową ... - dlaczego nie promuje się tworzenia firm przez pracowników na ich koszt i ryzyko a tworzy się dziwne twory powiązane finansowo z uczelnią co oznacza duże ryzyko a właściwie pewność "wyprowadzenia' pieniędzy z uczelni.

    4. Wypłacona dywidendę spółki celowej uczelnia przeznacza na
    działalność statutowa uczelni. -- a co się stanie jeśli przyniesie STRATY ? oczywiście pokryje je uczelnia...


    64) w art. 90:
    a) ust. 4 mam wątpliwości w jakim celu to wprowadzono


    Art. 94b. 1. ...5) finansowanie zwiększenia wysokości stypendiów doktoranckich, o
    których mowa w art. 200, dla 30% najlepszych doktorantów, - co to oznacza najlepszych ? dlaczego wszyscy doktoranci nie otrzymają tego stypendium? doktorant to z definicji bardzo dobry absolwent wyłaniany w drodze konkursu.


    Art. 96. Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określi, w drodze rozporządzenia:
    1) wskaźniki kosztochłonnosci dla poszczególnych kierunków - pojęcie rodem z fabryki ... niekompatybilne z ideą kształcenia. co to w ogóle jest ten wskaźnik: PLN/absolwenta ? - ministerstwo chce zrobić z uczelni fabrykę gwoździ. SKANDAL

    − aby zapewnić efektywne wydatkowanie tych środków, odpowiadające
    jakości kształcenia.”; ogólnik (nowomowa) pozwalający na dowolną interpretację

    70) po art. 96 dodaje się art. 96a w brzmieniu:
    „Art. 96a. Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określi, w drodze
    rozporządzenia, sposób podziału i tryb przekazywania dotacji na
    dofinansowanie zadań projakościowych, - co to za sformułowanie? I czego ma dotyczyć?

    75) po art. 100 dodaje sie art. 100a w brzmieniu:

    2. Uczelnia publiczna opracowuje program naprawczy nie pózniej niż w
    okresie trzech miesięcy od stwierdzenia straty, o której mowa w
    ust. 1. - zbyt krótki okres na opracowanie

    6. Z dniem powołania osoby pełniącej obowiązki rektora:
    2) zawieszona zostaje działalność organów kolegialnych uczelni w
    zakresie decydowania o gospodarce finansowej, - ograniczenie kompetencji rady wydziału bez uzasadnienia i chyba sprzeczne z prawem, zbyt duża ingerencja w autonomię i zasady demokratyczne.

    81) w art. 111: a) w ust. 1 dodaje sie pkt 4 i 5 w brzmieniu: 5) przestrzegać prawa własności intelektualnej - obowiązuje to każdego - po co powtarzanie tej oczywistości w tej ustawie ?


    85) w art. 118:
    a) ust. 1 otrzymuje brzmienie:
    „1. ... Na podstawie mianowania zatrudnia się wyłącznie nauczyciela akademickiego posiadającego tytuł naukowy profesora... naruszenie praw nabytych wszystkich mianowanych na podstawie dotychczasowych przepisów - rozwinięcie poniżej

    88) art. 120 otrzymuje brzmienie:
    „Art. 120. Okres zatrudnienia na stanowisku asystenta osoby nieposiadającej stopnia naukowego doktora oraz okres zatrudnienia na stanowisku
    adiunkta osoby nieposiadającej stopnia naukowego doktora habilitowanego, a także warunki skracania i przedłużania oraz zawieszania tych okresów określa statut, z tym że zatrudnienie na każdym z tych stanowisk osoby nieposiadającej stopnia doktora lub doktora habilitowanego nie może trwać dłużej niż osiem lat.”; w praktyce oznacza to tylko możliwość skrócenia tego okresu przez statut, bo 8 letni okres to absolutne minimum na uzyskanie tych stopni naukowych/tytułów, szczególnie habilitacji.


    102) w art. 154 ust. 2 i 3: niepotrzebne zapisy bo te uprawnienia wynikają bezpośrednio z Kodeksu Pracy.

    Art. 170b. 1. Kierunki studiów związane z produkcją filmową, - Dlaczego akurat tylko filmową? To niedopuszczalna dyskryminacja - efekt lobbingu branży filmowej.
    2. Minister właściwy do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego ...oraz wszechstronne przygotowanie do wykonywania zawodów związanych z produkcją filmową. kuriozum na skalę kosmiczną

    115) po art. 170 dodaje się art. 170a-107c 5. Decyzje o zaliczeniu do grupy 10 % studentów uprawnionych w uczelni publicznej do bezpłatnego kształcenia na drugim kierunku podejmuje rektor, na wniosek kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej, po zaopiniowaniu przez komisje powołana przez rektora.

    Oznacza to po prostu, że tylko 10% studentów będzie miało w ogóle prawo studiować na drugim kierunku . Jak to się ma do Konstytucji? To są bardziej restrykcyjne przepisy niż za PRLu. Powstanie typowa sytuacja korupcji i nepotyzmu- drugi kierunek będą studiować za darmo tylko znajomi, rodzina i protegowani.


    Art. 170c. 1. Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego prowadzi ogólnopolski wykaz studentów (OWS). Czemu ma służyć tworzenie kolejnej bazy informacji? Wygląda to na nadużycie prawa do kontroli. Niemal nikt, włącznie ze studentami (których to dotyczy), nie będzie miał dostępu do tej bazy danych.


    132) po art. 191 dodaje sie art. 191a:5. Dyplomy potwierdzające ukończenie studiów wyższych za granica
    nie nadają w Rzeczypospolitej Polskiej uprawnień, o których mowa w ust. 1-4, jeżeli:... niedopuszczalna ingerencja ustawy w umowy międzynarodowe i to na podstawie opinii jakiegoś organu polskiego niskiej rangi - TO _SKANDAL_ międzynarodowy, jak poniżej:
    6. W przypadku wątpliwości dotyczących właściwości dyplomu lub statusu uczelni zagranicznej, o których mowa w ust. 1-5, na wniosek
    zainteresowanego podmiotu minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego lub upoważniony przez niego podmiot wydaja w tym
    przedmiocie opinie lub zaświadczenie.
    Na podstawie wewnętrznej opinii ministerstwa umowa międzynarodowa traci moc prawną.

    136) w art. 195:b) ust. 6 – 9 9. Niestacjonarne studia doktoranckie mogą być odpłatne. Wysokość opłat nieprzekraczajaca kosztów kształcenia ustala rektor uczelni lub dyrektor placówki naukowej, w której są prowadzone te studia.”, dlaczego to ograniczenie o nieprzekraczaniu kosztów? to naruszenie wolności gospodarczej i wielu innych przepisów.

    Art. 2. 7) w art. 9 ust. 1 – 3 otrzymują brzmienie: „1. Centralna Komisja dokonuje okresowej oceny spełniania - dlaczego ten okres nie jest określony ściśle?

    12)str. 99 art. 16, do otwarcia postępowania hab. nadal wymagana jest monografia? a miało być łatwiej i prościej...

    str. 101 5. Centralna Komisja...1) czterech członków, w tym przewodniczącego i dwóch
    recenzentów o renomie międzynarodowej, - co to oznacza "renoma" i kto to będzie oceniał? nie jest to bez znaczenia bo czy brak renomy może oznaczać cofnięcie stopnia? raczej tak

    9. W szczególnych przypadkach,... dlaczego nie zezwala się w zasadzie na kontakt kandydata z komisją ?

    str. 104 b) dodaje się ust. 3 w brzmieniu:
    „3. W przypadku utrzymania w mocy uchwały osoba ubiegająca się o nadanie stopnia doktora habilitowanego może wystapic z ponownym
    wnioskiem o wszczęcie postępowania habilitacyjnego po upływie co najmniej trzech lat. Dlaczego? czy to rodzaj kary za nieuzasadniony wniosek? Przecież kandydat nie ma wpływu na podjętą decyzję.

  • 5: Jerzy K. z IP: 188.47.180.* (2010-09-10 08:44)

    str. 104 b) dodaje się ust. 3 w brzmieniu:
    „3. W przypadku utrzymania w mocy uchwały osoba ubiegająca się o nadanie stopnia doktora habilitowanego może wystapic z ponownym
    wnioskiem o wszczęcie postępowania habilitacyjnego po upływie co najmniej trzech lat. Dlaczego? czy to rodzaj kary za nieuzasadniony wniosek? Przecież kandydat nie ma wpływu na podjętą decyzję.

    str. 106 3. Stopień naukowy...i na podstawie umowy międzynarodowej, Ustawa ma daleko niższą rangę niż umowa międzynarodowa więc ten par. jest bezsensowny. To umowa decyduje o sposobie postępowania w takim przypadku.

    str. 125 Art. 20 Likwidacja zamiejscowych ośrodków dydaktycznych

    Art. 22. UWAGA PRAWO DZIAŁA WSTECZ generalna zmiana mianowania na umowy o pracę ZA WYJĄTKIEM nowej grupy uprzywilejowanych pozostajacych na stanowisku profesora zwyczajnego albo profesora nadzwyczajnego. Kolejny zamach na wywalczoną naszą stabilizację zawodową. Niczemu nie służy poza wprowadzeniem kolejnego podziału wewnątrz środowiska naukowego. Zamiast uproszczenia i demokratyzacji - elitaryzm i dodatkowa ochrona dla grupy najbardziej już teraz uprzywilejowanej.

    Umowa o pracę oznacza 3-miesięczny okres wypowiedzenia i praktyczny brak uzasadnienia zwolnienia z pracy. Dlaczego dyskryminuje się osoby nie pozostające na stanowiskach profesorskich? Otwiera się drogę do zwalniania wysoko wykwalifikowanych pracowników naukowych i zatrudniania na ich miejsce "tańszej" młodzieży, która może nie ma kwalifikacji ani doświadczenia ale nie sprawia problemów, nie walczy o swoje prawa, etc.

    Art. 23 oznacza: 1.10. 2013 r. wszyscy adiunkci , którym nie uda się do tego czasu zrobić habilitacji ZOSTANĄ ZWOLNIENI Z PRACY

  • 6: były student a obecnie pracownik z IP: 109.243.171.* (2010-09-15 02:55)

    Coć jest ale jesce nie to, dydaktyka i poziom wiedzy studentów zmierza w kierunku dna . Preferuje sie kucie na pamięć, myślenie poszło do lamusa. Kiedyś studentów poprosiłem aby wypowiedzieli się czy mam zmienić formę wykładów i podczas wykłładu w znacznej części okazywać slajdy. Usłyszałem wypowiedź że mam uzywać kredy i tablicy gdyz wówczas potrafią lepiej sledzić mysl zawarta w treści. Natomiast stanowczo uzasadnili iz slady na ekranie wprowadzają ich w stan letargu bowiem nie wchodzą dostatecznie w tok rozumowania. Wprowdza się pseudo udoskonalenia, programy zasmieca sie zbednymi przedmiotami, wogóle nie modyfikuje się w miare szybko programów jeslki tak to takze na gorsze.Likwiduje się zajęcia labolatoryjne bo kosztują a zamiast tego projekt tylko co maja projektowac przy zerowej wiedzy której jeszcze nie nabyli, ale siatka godzin musi sie zgadzać. Bzdurne programy mozna zmienić tylko wówczas gdy jest odpowiednia liczba samodzielnych pracowników podczas gdy w innych państwach UE na czele Instytutu jest tylko jeden profesor, a u nas mnogo. Kiedyś były pieniądze ponieważ nie trzeba było zatrudniać profesorów którzy raczej byli gościnnie na wykładach. Zatrudnianio na zlecenia co było również mało efektywne. Badania i awanse to druga strona medalu Dostajesz 2000 zł i masz zrobić ambitne badania więc ze sojej pensji wykładam rocznie 10 tys zł a za te 2000 zł kupię połowę stołu labolatoryjnego bowiem na uczelni nie ma pieniedzy na meble labolatoryjne. Chciałbym aby na uczelni mojej były zajecia dokształcające pracowników naukowych i dydaktycznych np z zastosowań matematyki, fizyki i etc. Powinny być dwies cieżki habilitacyjne jedna z prac badawczych i publikacji a druga w procedurze rozprawy habilitacyjnej. Nalezy zlikwidować i ograniczyć do minimum wymogi liczebnosci samodzielnych pracowników naukowych. Zastanowić się czy adiunkt nie powinien mieć w obowiązku wydania skryptu do zajęć, Kadra kierownicza winna sprzyjać awansom naukowym iwiecej przywiazywać wagi do dydaktyki nie w postaci ankiet tylko programów i wyposażenia w odpowiedni sprzęt -tylko skąd wziąć pieniadze? zatem reforma bedzie miała charakter tylko kosmetyvcczny i utrwali to co jest- pamietam pismo Pani Minister o zapewnieniu wiekszych srodków na naukę , po czym dowiedziałem się że w maju jeszcze uczelnia nie dostała pieniędzy a jak otrzymała były one mniejsze gdyz nakazem premiera kazdy resort miał obligatoryjnie zaoszczedzić pieniadze. Idzie ku dobremu? chciałbym aby tak było ale chyba wypalą się sie ci którzy z pasją pracuja na uczelni a pozostana ci co mają to obojetnie.

  • 7: qwerty z IP: 81.18.205.* (2010-09-15 11:48)

    Oto wypowiedź forumowicza z Australii na jednym z www: „...niedawno wywiad z prezesem PAN, który stwierdził, że tylko co piąty polski profesor prowadzi działalność naukową. Natomiast 70% tychże profesorów posiada co najmniej dwa etaty. Już sam koncept posiadania więcej niż jednego etatu jest całkowicie niewyobrażalny w Australii. Albo inna rewelacja. W roku 2009 połowa absolwentów polskich szkół wyższych (wliczając te prywatne) była bezrobotna. Albo coś takiego: Polska posiada aż dwie wyższe akademie morskie utrzymywane przez podatników, które uczą za darmo wszystkich chętnych, ale nie posiada własnej marynarki handlowej, wiec absolwenci w całości emigrują...”

  • 8: doktorant z IP: 193.105.35.* (2010-10-01 18:04)

    Ma ktoś linka może do tej nowelizacji?

  • 9: korupcja na korupcji z IP: 83.4.28.* (2011-10-16 10:26)

    emerytowani zwyczajni 75 latkowie mogą dalej pracować na innej uczelni i blokować awanse adiunktów

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter