Wszystko wskazuje na to, że partnerzy społeczni porozumieją się w komisji trójstronnej w sprawie zmiany zasad udzielania zaległych urlopów wypoczynkowych. Wtedy pracownicy będą mogli je wykorzystywać w lecie następnego roku. Dzięki temu zyskają możliwość skorzystania z przedłużonego urlopu wypoczynkowego w okresie wakacyjnym. Obecnie powinni wykorzystywać zaległy urlop w I kwartale następnego roku, a więc w okresie mało atrakcyjnym na wypoczynek.

– Na pewno możemy prowadzić rozmowy z pracodawcami w tej sprawie. Sądzę, że porozumienie jest możliwe – mówi Janusz Łaznowski z NSZZ „Solidarność”.

Zmiany mogłyby być korzystne zarówno dla pracowników, jak i pracodawców. Ci pierwsi uzyskaliby możliwość kumulowania urlopów wypoczynkowych i korzystania z długich wakacji raz na dwa lata (nawet dwumiesięcznych, jeśli zaoszczędzą urlop z poprzedniego roku). Z kolei pracodawcy mieliby więcej czasu na udzielenie pracownikom zaległego wolnego. Teraz mają na to tylko trzy pierwsze miesiące następnego roku. Jeśli pracownik nie chce skorzystać z zaległego urlopu w tym terminie, firma ma problem z jego udzieleniem.

– Termin jego wykorzystania trzeba bowiem uzgodnić z pracownikiem, a nie ustalić w porozumieniu z nim, tak jak w przypadku urlopu wypoczynkowego udzielanego w roku kalendarzowym, za który przysługuje – mówi Bartłomiej Raczkowski, adwokat z Bartłomiej Raczkowski Kancelaria Prawa Pracy.

Zatem jeśli pracownik nie zgodzi się na skorzystanie z zaległego urlopu np. w lutym, to pracodawca nie może samodzielnie udzielić mu dni wolnych w tym terminie. Z drugiej strony firmie grozi grzywna za nieudzielanie zaległego urlopu do końca marca następnego roku. Pracodawca jest w patowej sytuacji.

– Dlatego powinny się też zmienić przepisy dotyczące udzielania takiego urlopu. Termin jego udzielenia powinien być ustalany przez pracodawcę w porozumieniu z pracownikiem, a nie uzależniony od jego zgody – uważa Bartłomiej Raczkowski.

Państwowa Inspekcja Pracy zaproponowała też inne propozycje zmian dotyczące urlopów. Przewidują one, że pracownik miałby zgłaszać pracodawcy chęć skorzystania z tzw. urlopu na żądanie najpóźniej w dniu, który chce mieć wolny, ale jeszcze przed rozpoczęciem godzin pracy. Ułatwiłoby to firmom organizację pracy i utrudniałoby pracownikom korzystanie z urlopów na żądanie w celu zaszkodzenia pracodawcy.