Pracownicy mogą zyskać więcej czasu na wykorzystanie zaległego urlopu wypoczynkowego. Państwowa Inspekcja Pracy chce, aby firmy mogły udzielać go podwładnym do końca sierpnia następnego roku. Obecnie muszą wysyłać pracowników na niewykorzystany urlop do końca marca kolejnego roku. PIP złożyła wniosek do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej o przygotowanie takiej zmiany przepisów. Potwierdza, że resort pracy przychylił się do tej propozycji, bo jest ona spójna z innymi zmianami w kodeksie pracy, nad którymi pracuje komisja trójstronna.

– Takie rozwiązanie powinno wejść w życie, bo obecne przepisy o udzielaniu zaległego urlopu to czysta fikcja. Niemalże w każdej firmie pracownicy mają zaległe urlopy i wykorzystują je często po 31 marca następnego roku – mówi Janusz Łaznowski z NSZZ „Solidarność”.

Dzieje się tak, bo podwładni nie chcą korzystać z urlopu w styczniu, lutym lub marcu. Wolą, aby firma udzieliła im zaległych dni wolnych w bardziej atrakcyjnym okresie, np. w połączeniu ze świętami majowymi lub w lecie, gdy mogą połączyć je z urlopem wypoczynkowym przysługującym już za kolejny rok kalendarzowy.

– Wielokrotnie spotykałam się z przypadkami, gdy pracownikom przysługuje nawet kilkadziesiąt dni urlopu wypoczynkowego. Rekordzista miał wykorzystać 51 dni wolnych – mówi Małgorzata Lorenc z firmy Lorenc – Doradztwo Personalne i Kadrowe.

Resort pracy zaakceptował też inne propozycje zmian w przepisach wskazane przez PIP, w tym również te dotyczące urlopów na żądanie.

49 tys. pracowników otrzymało w ubiegłym roku zaległy urlop po interwencji PIP

30 tys. zł grzywny grozi pracodawcy za nieudzielanie urlopu pracownikowi