zaloguj się do e-DGP
statystyki

Polski system świadczenia biedy

skomentuj

80 proc. korzystających z pomocy społecznej pobiera ją dłużej niż 10 lat. Zamiast wychodzić z biedy, uzależniają się od zasiłków. 

Publikacja: 20 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 20 kwietnia 2010, 09:11

Korzystanie z pomocy społecznej to dla dziesiątek tysięcy Polaków niemal zawód. Coraz więcej jest gmin, w których z pomocy państwa żyje nawet co drugi mieszkaniec – wynika z najnowszego raportu GUS, do którego dotarł „DGP”.

Gmina Kętrzyn na Mazurach słynie z Wilczego Szańca. Co roku dawną kwaterę główną Adolfa Hitlera przyjeżdża obejrzeć aż 200 tys. turystów z całego świata. Wydawać by się mogło, że dzięki temu okolica płynie miodem i mlekiem. Nic bardziej mylnego. To Kętrzyn jest najbardziej uzależnioną od pomocy społecznej gminą w Polsce. Korzysta z niej aż 71,9 proc. mieszkańców. I niestety nic nie wskazuje na to, że ich liczba będzie spadać. – Z pomocy zaczęli korzystać 20 lat temu, a nikt przez ten czas nie zmienił zasad jej przyznawania i oni całkiem się od niej uzależnili, a ich kliencki sposób życia z zasiłków jest już dziedziczony przez dzieci, a nawet wnuki – mówi dr Krzysztof Jakóbik, dyrektor krakowskiego oddziału GUS i autor raportu o beneficjentach pomocy społecznej w Polsce. – Aż 80 procent klientów pomocy społecznej w takich regionach korzysta z niej nieprzerwanie od kilkunastu lat – potwierdza Wiesław Łagodziński z GUS.

Obok siebie funkcjonują miejscowości z zaledwie kilkoma procentami potrzebujących i takie, gdzie z pomocy żyje dużo więcej mieszkańców. W Rzepenniku Strzyżewskim niedaleko Tarnowa z pomocy społecznej korzysta co trzeci mieszkaniec. Ale w okolicy średnia jest ponadtrzykrotnie niższa. Przyczyną jest to, że pomoc społeczna, zamiast aktywizować, utrwala biedę. – Odbiera motywację do szukania pracy, prób znalezienia wyjścia z tej sytuacji – mówi Anna Kurowska, ekspert z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Zgadzają się z nią specjaliści. Przyznają, że na początku transformacji tak rozbudowana pomoc społeczna była niezbędna do przeżycia. Ale połączona z pomocą płynącą z instytucji kościelnych, charytatywnych czy organizacji zagranicznych buduje wśród wielu ludzi przekonanie, że nie opłaca się pracować. – Więcej i łatwiej są w stanie zdobyć, korzystając z pomocy – mówi Wojciech Nagel, ekspert w sprawach polityki społecznej w BCC.

W Polsce jest ponad 300 gmin, w których 20 proc. mieszkańców żyje ze świadczeń społecznych.

Mam 200 rodzin pod opieką. Ledwo co zdążę zebrać wnioski i szybko muszę je rozpatrywać, żeby się wyrobić w przewidzianym ustawowo czasie – tłumaczy Robert Trusewicz, pracownik socjalny z Ośrodka Pomocy Społecznej w Kętrzynie.

Tam z pomocy społecznej korzysta ponad 70 proc. mieszkańców. Trusewiczowi nie starcza już czasu na aktywizację podopiecznych, ma go tylko na zebranie wniosków.

Grunwald na zasiłku

Są w Polsce gminy, gdzie prawie trzy czwarte mieszkańców korzysta z pieniędzy z pomocy społecznej. W gminie Grunwald żyje z niej 67,9 proc. ludzi. Kierownik tamtejszego OPS Agnieszka Skorupska przekonuje, że wszystkiemu winne bezrobocie. – U nas nie ma zakładu pracy, a ludzie nie umieją sami szukać zajęcia – mówi. Zna rodziny, gdzie z pomocy korzystali rodzice, dziś przychodzą dzieci, a ich dzieci, jako trzecie pokolenie, już uczą się życia z zasiłków. I choć wszyscy wiedzą, że ludzie dorabiają sobie na najeździe turystów, to nie wpływa to na decyzje o przyznawaniu zasiłków.

– Takie przymykanie oczu na szarą strefę doprowadziło do sytuacji, jaką mamy – mówi dr Krzysztof Jakóbik, szef krakowskiego GUS. A ta sytuacja to 312 gmin, w których co najmniej 20 proc. mieszkańców żyje ze świadczeń społecznych, i 15 kolejnych z przynajmniej 50 procentami klientów pomocy. – Ojciec dzieciom przekazuje wraz z uzyskaniem pełnoletności dowód i kwitek do pomocy społecznej – potwierdza Trusewicz.

W takich miejscowościach żyje się z jednej renty socjalnej i zasiłku rodzinnego. Do tego talony na żywność z OPS, a w zimie dodatek na opał. Dzieci dostają obiady w szkole. Na koniec miesiąca robi się zakupy na zeszyt, na początku spłaca długi.

Komentarze: 24

  • 1: bulba z IP: 79.191.231.* (2010-04-20 07:46)

    "Lenistwo idzie tak wolno, że bieda je dogania. " -Benjamin Franklin

  • 2: tak i siak z IP: 83.11.50.* (2010-04-20 08:04)

    "To dowód, że ten system źle funkcjonuje. Wachlarz powodów, które upoważniają do korzystania z tego rodzaju pomocy, jest bardzo szeroki i brakuje wydolnego systemu kontroli prawidłowości w przydzielaniu środków. Kryterium dochodowe przyznawania zasiłków jest takie samo niezależnie od regionu. A przykładowo w Warszawie koszty życia są wyższe niż w wiejskiej gminie na Podkarpaciu."

    Gadanina urzędników, która nic nie wnosi. Ciekawe gdzie pani Kurowska zebrała dane odnośnie kosztów utrzymania. Wiadomo, że wieśniak z Podkarpacia nie ma takich wymagań, jak w warszawce.
    Nawet prawnicy doszli do takiego wniosku, żądając wyższych uposażeń niż w innych regionach Polski. Pieniądze przeznaczane na szkolenia, to woda na młyn szkolących. Krótkowzroczność "wadzy" jest zadziwiająca. Młodzi wyjechali, a starym piernikom (nie tym z Podkarpacia) trzeba zapewnić godziwe warunki życia. Ech!

  • 3: max z IP: 82.160.6.* (2010-04-20 08:21)

    znam ludzi którzy korzystają z opieki społecznej w 90% to rodziny patologiczne gdzie tanie wino leje się wiadrami. słowo trzeźwość w ich mniemaniu to jakaś bajka. to są objawy skutki to brak wykształcenia, brak odpowiedzialności a przede wszystkiemu nieudolność życiowa.

  • 4: Krzysztof Plewnia z IP: 83.28.135.* (2010-04-20 08:33)

    O ile opisywane problemy rzeczywiście występują, szczególnie w gminach wiejskich o tzw. charakterze popegeerowskim to dane są z księżyca. Gmina Kętrzyn liczyła na koniec 2009 roku 8477 mieszkańców zaś z pomocy społecznej skorzytało 2950 osób co daje około 35 % . Jako pracownicy ośrodka pomocy społecznej oczywiście uważamy, że to również za dużo i dlatego prowadzimy wiele działań w kierunku aktywizacji społecznej i zawodowej naszych podopiecznych w ramach realizowanych projektów systemowych. Należy też pamiętać, że przy udzielaniu pomocy w formie dożywiania i świadczeń rzeczowych stosuje się wyższe kryterium dochodowe niż określone w ustawie o pomocy społecznej co rozszerza grupę beneficjentów pomocy.

  • 5: A kto tą biedę w Polsce wprowadził?????? z IP: 213.172.175.* (2010-04-20 08:52)

    Kto nam pozamykał zakłady pracy, kto chorym pozabierał renty, kto emerytom przyznaje głodowe emerytury, kto wprowadził niesprawiedliwy system wynagrodzenia za pracę, kto wprowadził utajnienie pensji i jaki miał w tym cel, kto zamknął Polakom drogę do powszechnego lecznictwa pobierając jednocześnie coraz większe składki zdrowotne, kto wprowadził lepsze traktowanie więźniów więzieniach niż chorych w szpitalach, kto zapomniał o człowieczeństwie i daje przyzwolenie na programy telewizyjne propagujące walkę, przemoc, mordy, gwałty, hamstwo, dlaczego w TVP nie uczą zasad dobrego wychowania i poszanowania starszych, itd, itd. Pytań możnaby mnożyć jeszcze długo i dużo!.
    Ponieważ obecnie rządzący pozwalają na powyższe, to mamy w kraju biedę. Biedę, którą zafundowano starszym za ich ciężką pracę dla ojczyzny!!! A młodzi pławią się w rozkoszach życia kosztem tych starców! Ot, i cała prawda o sprawiedliwości i demokracji w naszym kraju.
    Aż ryczeć sie chce...

  • 6: pcpr z IP: 79.188.229.* (2010-04-20 08:54)

    Wreszcie ktoś to dobrze opisał, tak dokładnie jest i trzeba wreszcie coś z tym zrobić. Są całe wioski, gdzie nikt nioe pracuje, a zasiłek to podstawa budżetu. Mnóstwo spraw o alimenty czy rozwód jest wytaczanych tylko po to, by móc pobierać zasiłek. Płacimy więc za to nie tylko w kwocie zasiłków ale w kosztach obsługi pomocy społecznej, sądów rodzinnych, kuratorów, przymusowego leczenia odwykowego - to sa miliony wyrzucone w błoto, odzyskane tylko w części w akcyzie na alkohol.

  • 7: frajer co pracuje z IP: 83.17.253.* (2010-04-20 09:14)

    litość to słabość, a jak każda słabość będzie wykorzystywana... dajemy im pieniądze aby nie umierali z głodu, ale w sadach nie ma komu owoców zbierać bo się nie opłaca...

  • 8: baszka z IP: 80.54.235.* (2010-04-20 09:14)

    w moim otoczeniu sa osoby ktore nie powinny korzystac z pomocy socjalnej amaja Zabieracie chorym renty a nieroby dostaja z opieki spolecznej Osoba niespelna 40 letnia pracuje na lewo syn pracuje ma samochod Nigdy nie widzialam zeby byl w domu pracownik socjalny Ktos odgornie powinien zajac sie takimi Ci co powinni dostac nie upomna sie

  • 9: mała z IP: 83.30.151.* (2010-04-20 09:23)

    u mnie najczęściej z opieki socjalnej korzystaj rodziny które zarabiają za granicą. Matka z ojcem za granicą, wnukami zajmuje się babcia i korzysta z pomocy społecznej a dzieci najlepszymi skuterami, rowerami jeżdzą

  • 10: kolo z IP: 83.30.205.* (2010-04-20 10:09)

    No a min. pracy dalej pozwala na złodziejskie pensje za wygórowane wymagania w stosunku do pracowników przez co większość młodych emigruje za chlebem. Ciekawe kto wam utrzyma ZUS i inne przywileje :))) hehhe

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter