statystyki

Czego pracodawca może żądać od zatrudnianego pracownika

autor: Łukasz Guza22.03.2010, 03:00; Aktualizacja: 22.03.2010, 14:01
  • Wyślij
  • Drukuj

W trakcie rekrutacji firma może żądać od kandydatów do pracy m.in. informacji na temat przebiegu poprzedniego zatrudnienia oraz wykształcenia. Dodatkowe informacje (np. o niekaralności) ma prawo uzyskać, jeśli przepisy tak stanowią.





Kodeks pracy jasno określa, jakie dane na temat kandydatów do pracy może pozyskiwać firma w trakcie rekrutacji. Katalog ten obowiązuje wszystkich pracodawców. W niektórych przypadkach firma może jednak żądać od kandydatów, aby przedstawili dodatkowe informacje o sobie. Pracodawca ma do tego prawo, jeśli tak stanowią przepisy szczególne regulujące zatrudnienie na konkretnych stanowiskach w określonych instytucjach lub jednostkach. Najlepszym przykładem tego typu unormowań są pragmatyki zawodowe, czyli ustawy lub rozporządzenia określające zasady zatrudniania oraz obowiązki pracownicze, np. służb mundurowych.

Pracownik może się natomiast zgodzić na udzielenie pracodawcy dodatkowych informacji na swój temat. Oświadczenie pracownika może mieć nawet formę życiorysu lub listu motywacyjnego pod warunkiem, że informacje takie zostały przekazane z własnej inicjatywy.

Dane podstawowe

Katalog danych o kandydacie do pracy, jakich może domagać się pracodawca, jest zawarty w art. 221 kodeksu pracy. Wynika z niego, że firma ma prawo pozyskać od osoby ubiegającej się o pracę dane obejmujące:

● imię (imiona) i nazwisko,

● imiona rodziców,

● datę urodzenia,

● miejsce zamieszkania (adres do korespondencji),

● wykształcenie,

● przebieg dotychczasowego zatrudnienia.


To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Czego pracodawca może żądać od zatrudnianego pracownika.
W pełnej wersji artykułu znajdziesz odpowiedzi na pytania:
- Kiedy żądać odszkodowania
- O co firma nie może pytać
- Jakie są zakazane żądania pracodawcy




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 9

  • 1: autor z IP: 83.26.140.* (2010-03-22 10:25)

    ciekawe w jakim jeszcze kraju wymagają takich głupot, bo pracy i tak nie ma np. dla absolwentów

  • 2: ilustrator z IP: 83.6.101.* (2010-03-22 12:38)

    Właśnie na studiach mówią, w jakich krajach nie ma podobnych głupot. można sobie zawsze wybrać. Pozdrawiam...

  • 3: xylon z IP: 94.75.121.* (2010-03-22 12:45)

    niepełnosprawny-praca bez zastrzeżeń-kończy się praca na czas określony-won.Murzyn swoje zrobił.Ale kodeks pracy,przepisy,50+,aktywizacja-każdy pracodawca ma to w d..e żeby tymi przepisami się przejmować.Tautologia która robi wodę z mózgu nie mająca racji bytu w rzeczywistości

  • 4: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-22 15:06)

    Tytul artykulu wyjasnia wiele. Porady prawne zawsze sie przydadza na podstawie wyzej wymienionego artykulu.

  • 5: MERKURY z IP: 217.76.112.* (2010-03-22 16:19)

    O stosunku pracodawców do pracowników.

    Stosunku zupełnie chorym, pasującym raczej do mrocznych fabryk z dziewiętnastowiecznej Anglii niż do nowoczesnej, skomputeryzowanej (aczkolwiek nadal lekko upośledzonej w stosunku do Zachodu) Polski.

    Ja - jako student czy niestudent, jako specjalista czy szacowny robol - nie ubiegam się o pracę u ciebie, przedsiębiorco, ponieważ mi imponujesz, czy dlatego, że chcę mieć wkład w rozpoczęte przez ciebie dzieło. Potrzebuję pieniędzy. To wszystko. Szkoda, że na rozmowach kwalifikacyjnych jestem zmuszony kłamać. Gwarantuję wam, mości pracodawcy, że ŻADEN z waszych zatrudnionych, choćby wytatuował sobie nazwę firmy na czole, nie kieruje się motywami innymi niż potrzeba zdobycia grosza na jutrzejszy obiad. Mówił inaczej? Widocznie był do tego zmuszony. Przez was i wasze chore myślenie, które sprawia, że nawet stojąc na kasie w markecie musimy udawać, że doświadczamy spełnienia. Czujecie się dzięki temu lepiej? Czy wasze sumienie jest spokojniejsze, gdy zamęczany pracownik mówi, że jest zadowolony?

    Ale niech wam będzie. Skłamię, skoro to was dowartościuje i przekona, że jestem lepszy niż konkurencja (bo przecież kwalifikacje nie liczą się, jeżeli mnie nie polubicie). Tylko niech nasze stosunki zawodowe przypominają stosunki zawodowe, a nie stosunki na linii pan-niewolnik. Wyjaśnijmy sobie jedno: wy nie dajecie mi pracy w odruchu serca; nie rzucacie wielkodusznie chleba prostaczkowi spoza kasty dyrektorów. Przeciwnie; to ja wychodzę z inicjatywą. Udostępniam wam swój czas, siłę, umiejętności. Beze mnie nie możecie istnieć. Jesteście ode mnie zależni tak samo, jak ja od was. Oferuję wam swoje usługi. Ale nie w zamian za wasze pieniądze. To ja wam płacę za przelew gotówki - pracą.

    Jeżeli nadal nie widzicie, że między nami można postawić znak równości, to macie poważny problem z postrzeganiem rzeczywistości. Ale wcale mnie to nie dziwi, bo jesteście jak ta głupia lama, która nie zareaguje, dopóki nie będzie za późno. My zaś musimy męczyć się, by naprowadzać was na właściwą drogę. Robimy to, ponieważ bez was nie przetrwamy, tak jak wy bez nas. Szkoda, że tylko jedna strona dostrzega tę zależność.

  • 6: ..... z IP: 83.15.15.* (2010-03-23 09:33)

    Hm, znak równości ?

    Zatrudniłam kobietę, bo była duża potrzeba ...do pracy. Kiedy dostała umowę o pracę zaszła w ciążę...i zaraz powiedziała mi jakie ma prawa wynikające z Kodeksu Pracy ( 4 godziny przy komputerze, wynagrodzenie bez zmian - łącznie z wliczeniem wcześniejszych premii uznaniowych itd). A pracę i tak trzeba było wykonać a jej zapłacić, mimo, że pracy nie wykonywała. Popsuły sie stosunki między pracownikami...bo ludzi szlag trafia jak oni pracują a inni sie obijają. Miałam więc z tyn problem. Po urlopie wróci i zmniejszy wymiar czasu pracy... żeby jej nie zwolnić. Rozumiem, że dzieci jest mało, że każdy chce je mieć...Ale dlaczego ja i moja firma musi za to płacić. To przecież państwo powinno chronić np. kobiety w ciąży a nie zwalać tych obowiązków na pracodawców...Już myślę, jak się zabezpieczyć na przyszłość.
    Więc mój poprzedniku - ja nie widzę tego znaku równości!!!

  • 7: smutne z IP: 81.190.101.* (2010-03-28 09:38)

    W naszym kraju dzieci powinni mieć tylko ludzie bogaci. Biedota powinna się wysterylizować. Niestety żyjemy w takim kraju który rodzinę ma gdzieś.

  • 8: marko8403 z IP: 77.87.0.* (2010-04-29 08:57)

    oj, a niech mają dzieci ludzie tylko bogaci, wtedy tępaku by wam się do uszu nalało, bylibyście żebrakami albo sami się wzieli do roboty, bo robić by nie było komu ... a ludzie biedni bez potomstwa pracę za grosze mieli by również gdzieś ..., nie mieli by motywacji żeby potomstwo wychować.

  • 9: joantek z IP: 89.74.35.* (2011-07-21 23:38)

    Koleżanka załatwia mi prace zagranica kazała mi podać swoje dane nr dowodu pesel,datę ważności dowodu,adres ,co mam robić ,bo druga twierdzi że takich danych się nie podaje.odpiszcie,

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie