Nauczyciele będą musieli prowadzić dodatkowe zajęcia

autor: Łukasz Guza01.10.2008, 17:28; Aktualizacja: 02.10.2008, 13:53
  • Wyślij
  • Drukuj

Pensum nauczycielskie nadal będzie wynosić 18 godz. tygodniowo. Nauczyciele będą musieli jednak spędzać więcej czasu z uczniami po zajęciach.








  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 52

  • 11: Do Herman von Knypke z IP: 79.186.251.* (2008-10-02 14:52)

    Oczywiście, że masz prawo do własnych poglądów i chyba nikt tego nie kwestionuje.Cieszy mnie twoje zainteresowanie moim zawodem. Choć jestem "leniwy i narzekający" to jednak wysilę się w swoim lenistwie i zapytam o twój wspaniały i pracowity zawód.

  • 12: on z IP: 217.113.228.* (2008-10-02 15:40)

    Do Hermana. Potrafisz tylko : bla, bla bla

  • 13: dziś rodzic wykształcony, dawny uczeń z IP: 78.8.100.* (2008-10-02 16:02)

    Herman von Knypke

    Święta racja, dużo nauczycieli potrafi tylko zniechęcić do nauki. A na lekcji robi to minimum. Nie lubi uczni dobrych, wręcz im dokucza.
    Z roku na rok spada rzetelność przekazywania wiedzy. Nauczycielom po prostu się nie chce.

  • 14: zzzzz z IP: 83.2.68.* (2008-10-02 17:50)

    Zmieniają tylko podręczniki co roku, mam 4 dzieci i co roku muszę kupować nowe. Dlaczego dla was (nauczycieli)podręcznik jest taki ważny. To uzupełnienie wiedzy ucznia a nie nauczyciela. Gdzie wykład nauczyciela , ciekawy , pobudzajacy do myślenia. Wkurzają mnie to ograniczone podręczniki. Ludzie zaciekawcie uczniów , to i matematykę polubią. Macie średniowieczne metody pracy. Uczeń ma przes...ne.

  • 15: były nauczyciel z IP: 62.21.17.* (2008-10-02 19:17)

    Pracowałam w szkole i wiem, jak to wszystko wygląda. Zawsze dziwiło mnie, że ludzie, którzy zielonego pojęcia nie mają o wykonywaniu zawodu nauczyciela, najchętniej się o pracy nauczycieli wypowiadają.
    Zarabiamy krocie! Najwyższa pensja zasadnicza wynosi 2380 zł brutto - to pensja nauczyciela dyplomowanego, czyli posiadającego najwyższy stopień awansu zawodowego (wyższego nie ma). Ktoś doda: "A dodatki?" Będzie miał rację, choć przy okazji zapomni, że wszyscy jakieś dodatki mają (najciekawsza jest premia regulaminowa, której jednak nauczyciele nie mają).
    Mnóstwo wolnego! Hermanie drogi, czy wiesz, jak wyglądały moje wolne niedziele? Od południa w domu, a jednak w pracy. A tzw. wolne między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem? Ślęczenie nad zeszytami ćwiczeń, zaległymi wypracowaniami uczniowskimi itd. I nie mów, że nie wierzysz, bo to tylko będzie świadczyło o braku orientacji i nieznajomości dobrych nauczycieli, którzy faktycznie solidnie przygotowują każdą lekcję.

  • 16: były nauczyciel z IP: 62.21.17.* (2008-10-02 19:31)

    C.d.
    A od połowy sierpnia piszemy plany pracy. Wiesz, jak to wygląda? Musisz zaplanować każdą lekcję na cały rok szkolny (temat, cele do osiągnięcia, metody pracy na danej lekcji itd.). Ja ostatnio oddałam dyrektorowi plany, które zajęły 80 stron napisanych czcionką nr 8. Mała książka, prawda? :)
    W wolnym czasie (weekendy, wakacje, ferie) jeździłam na kursy, warsztaty, konferencje, studia podyplomowe. Za własne pieniądze się dokształcamy i w prywatnym czasie kończymy kolejne studia podyplomowe, bo np. ministerstwo doszło do wniosku, że nauczyciel (a więc pedagog, człowiek, który opiekuje się dziećmi na zajęciach i wycieczkach) nie ma kwalifikacji do tego, by przypilnować dzieci w świetlicy szkolnej (godzinkę, do odjazdu autobusu) i musi ukończyć studia "Pedagogika opiekuńczo-wychowawcza". Oczywiście nikt mu za to nie zwróci pieniędzy, ale jeśli tych studiów nie skończy, to może się okazać, że nie zapewnią mu etatu (bo np. brakuje mu 2 godzin i uzupełnia etat dwiema godzinami świetlicy)

  • 17: były nauczyciel z IP: 62.21.17.* (2008-10-02 19:48)

    C.d.
    A wiesz, że w mojej szkole nauczyciele prowadzili zajęcia pozalekcyjne za darmo? Było 6 kółek zainteresowań prowadzonych bez wynagrodzenia (niektóre zajęcia po kilka godzin w tygodniu).
    Moja koleżanka, która dojeżdża do pracy w szkole (w sumie niedaleko, bo 30 km, dobre połączenie), wychodzi z domu o 6.30, wraca ok. 17.00 (jeśli nie ma żadnych zebrań, posiedzeń rady pedagogicznej itp.), a wieczorem, po położeniu dzieci spać (troje), siada i przygotowuje zajęcia na następny dzień, prezentacje multimedialne, poprawia i przygotowuje sprawdziany, sprawdza zeszyty itp.).
    Proszę, nie mów, że nauczyciele nic nie robią, leniuchują i mają tylko roszczenia. Nie spotkałeś jeszcze nauczyciela, który pokazałby Ci, jak ta praca naprawdę wygląda.
    A że spotkałeś kiepskich nauczycieli? W każdym zawodzie są mistrzowie, rzemieślnicy i partacze. Tak już jest. Tylko szkoda, że czasami mistrzowie zamianiają się w partaczy, bo mają już wszystkiego dosyć.

  • 18: konkret z IP: 83.30.83.* (2008-10-02 20:23)

    Brawo- były nauczyciel. Dodać należy że wiele materiałów biurowych potrzbnych do lekcji bardzo często nauczyciele kupują za własne pieniądze. Nowości wydawnicze/drogie/ za własne pieniądze.

  • 19: konkret z IP: 83.30.83.* (2008-10-02 20:28)

    do 14zzzzz- podręczniki, ich ciągłe zmiany to nie wymysły nauczycieli tylko luberalnych ministerialnych programów. Gdyby wydawano jeden typ podręczników i roprowadzono je przez szkoły to byłyby tańsze o 30%, bo tyle wynosi marża księgarzy.

  • 20: sekretarka szkolna z IP: 78.8.105.* (2008-10-03 09:41)

    Zajęcia dodatkowe będą wyglądały tak:
    - pierwszy tydzień odbędą się tkz organizacyjne,
    - drugi tydzień coś zrobią,
    - potem pani będzie chora,
    - następnie będzie miała bardzo pilne załatwienie,
    - kolejny tydzień - nie wszystkie dzieci przyszły - nie odbędą się
    - potem wypadną święta
    - i tak w ciągu semestru DWA LUB TRZY ZAJĘCIA BĘDĄ

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie