Z powodu trudnych warunków atmosferycznych Państwowa Inspekcja Pracy otrzymuje coraz więcej skarg od pracowników. Zgłoszenia dotyczą łamania przepisów bhp dotyczących warunków pracy w okresie zimowym.

– Najczęściej skarżą się osoby pracujące w handlu i halach produkcyjnych – mówi Anna Majerek, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Krakowie.

Podkreśla, że inspektorzy pracy sprawdzają np. temperaturę w miejscu pracy także podczas rutynowych kontroli, a nie tylko tych przeprowadzanych na podstawie zgłoszeń pracowników. Firmy, które nie zapewnią pracownikom odpowiednich warunków pracy w okresie zimowym, muszą się liczyć z karami. Za łamanie przepisów bhp grozi im grzywna do 30 tys. zł. Ten tryb karania będzie wdrażany przez inspektorów w każdym przypadku niezapewnienia odpowiedniej temperatury w miejscu pracy.

Inspekcja przypomina, że przy lekkiej pracy fizycznej oraz pracy biurowej, temperatura w firmie nie powinna być niższa niż 18 °C. Pozostali pracownicy, zatrudnieni np. w halach produkcyjnych, powinni mieć zapewnioną temperaturę nie niższą niż 14 °C.

– W razie wątpliwości to na pracodawcy ciąży obowiązek pomiaru i udowodnienia, że na stałym stanowisku pracy zapewnił pracownikom wymaganą temperaturę – mówi Michał Nowaczek z firmy BHP Konsult.

PIP zapowiada, że w razie niezapewnienia odpowiedniej temperatury w firmie inspektorzy będą wydawać nakazy wstrzymania pracy na danym stanowisku. Jest to uzasadnione, gdyż praca stwarza bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia pracownika. Zdaniem PIP do takiego zagrożenia na pewno dochodzi, gdy zatrudnienie pracownika w warunkach obniżonej temperatury przekracza cztery godziny na dobę.

Warto przypomnieć, że ze względu na warunki atmosferyczne wykonywanie niektórych prac jest całkowicie zabronione. Na przykład podczas opadów śniegu, gołoledzi lub przy wietrze o prędkości powyżej 10 m/s niedozwolona jest praca na rusztowaniach lub ruchomych podestach roboczych, a także ich montaż lub rozbiórka.

30 tys. zł może zapłacić pracodawca za łamanie przepisów bhp