Z programem aktywizacji starszych osób jest jak z reformą finansów. Powstało wiele diagnoz, wszyscy wiedzą, co zrobić, ale kolejne rządy... robią niewiele. Głównie z obawy o słupki.
Publikacja: 6 stycznia 2010, 11:15 Aktualizacja: 6 stycznia 2010, 11:47
Trzeba np. podnieść wiek emerytalny czy zlikwidować 4-letni okres ochronny przed zwolnieniem dla starszych osób. Ten ostatni to klasyczny dyskryminujący przywilej. Kadry mają na miesiąc przed wejściem pracownika w ten okres dać o tym znać szefowi. A ten woli nie ryzykować, że zwiąże się z pracownikiem, bez względu na jego pracę. W efekcie często go zwalnia. To nonsens, ale bronią go związki. Kolejny to możliwość zwolnienia pracownika tylko dlatego, że osiągnął wiek emerytalny. Trzeba tego zakazać w kodeksie pracy. Tego z kolei nie chcą firmy.
Wokół pracy starszych osób narosło też mnóstwo mitów. Największy – zabierają pracę młodym. To wierutna bzdura. Gdyby tak było w Polsce na przełomie wieków, nie byłoby bezrobocia. A tymczasem mieliśmy największą na świecie liczbę stosunkowo młodych osób na emeryturach i rentach oraz... najwyższe w UE bezrobocie.
Trzeba więc przestać wreszcie wierzyć, że jakoś to będzie. Rządowi udało się już przecież wygasić przywileje emerytalne. Ludzie chyba sami czuli, że coś jest nie tak w przechodzeniu na emerytury 55-letnich kobiet. Podobnie może być z innymi koniecznymi zmianami. Trzeba tylko wreszcie podjąć decyzje.
1: ponad 36 lat pracy z IP: 83.4.248.* (2010-01-06 18:12)
Panie Marczuk.
Dziwię się takim pana komentarzem.Muszę stanowczo stwierdzić,że Polska stała się krajem młodych emerytów nie przez kobiety 55 letnie ale dlatego ,że mieliśmy młodych emerytów wojskowych,policjantów,milicjantów,żołnierzy,strażaków ,nauczycieli itp.To właśnie oni odchodzili na emerytury mając nawet po 40,45 lat .I to właśnie oni podnieśli statystykę.
Uważam ,mimo wszystko ,że kobiety po przepracowaniu 35 lat powinne mieć szanse na odejście .To właśnie one pracują na 2 etatach.Ich praca po tym wieku nie jest już taka wydajna a ludzi młodzi czeka ją w kolejce na wolne miejsce.Tym bardziej tak twierdzę,ponieważ nowa ustawa emerytalna określa wiek 60 lat i staż pracy 20 lat.My mamy prawie podwójną ilość.Nasze składki szły do ZUS i powinno być takie prawo chcesz pracować to pracuj ,nikt nie powinien tego prawa zabierać,nie powinno się takich osób przymuszać podczas zwolnień grupowych, ale osoby,które czują ,że już nie mają sił ,męczą się w pracy,pracują ponad siły to niech odchodzą i taki zapis w ustawie emerytalnej powinien się znaleźć.Tak samo powinno się traktować mężczyzn.
Praca a praca to kolosalna różnica.Nie każdą pracę można jednakowymi kategoriami porównywać.To właśnie pracownik powinien wiedzieć czy ma jeszcze siły pracować ,czy powinien odejść jak ma taką możliwość.A taką możliwość powinno Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej przygotować.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.