NSZZ Solidarność chce wprowadzić zakaz handlu w niedziele od godz. 12. Kluby parlamentarne i część pracodawców mogą poprzeć tę propozycję.
Publikacja: 30 września 2009, 03:00 Aktualizacja: 30 września 2009, 07:52
W niedzielę wszystkie placówki handlowe, z wyjątkiem np. aptek lub stacji benzynowych, mogłyby być otwarte tylko do godz. 12. Nad projektem ustawy, który ma wprowadzić takie ograniczenie, pracuje NSZZ Solidarność, który porozumiał się w tej sprawie z częścią pracodawców branży handlowej.
– Projekt ma zakazywać handlu, a nie tylko pracy w handlu – tłumaczy Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ Solidarność.
Po godz. 12 w niedzielę nie będą mogli handlować zatem nie tylko pracownicy zatrudnieni w sklepach, ale też sami właściciele lub osoby zatrudnione przez nich np. na podstawie umowy zlecenia. Dodatkowo związek chce, aby zakaz handlu objął też święta. Obecnie kodeks pracy zabrania bowiem jedynie pracy w handlu w 12 dni świątecznych w roku.
Projekt może uzyskać poparcie klubów parlamentarnych.
– Na pewno ma większe szanse na uchwalenie niż np. propozycja całkowitego zakazu handlu w niedzielę i święta – mówi Stanisław Szwed, poseł PiS, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Podkreśla, że klub PiS zaakceptuje propozycję częściowego zakazu handlu w niedzielę.
– Niekoniecznie jednak zakaz musi obowiązywać od godz. 12. Powinniśmy liczyć się też z wolą właścicieli sklepów, którym może się nie opłacać otwierać placówki np. na dwie godziny – dodaje Stanisław Szwed.
Klub PO uzależnia poparcie projektu od przedstawienia analizy skutków, jakie wywołają takie zmiany na rynku pracy.
– Rozumiem intencje pomysłodawców, którzy chcą zapewnić pracownikom odpoczynek i umożliwić im pełniejszy kontakt z rodziną. Chcielibyśmy jednak uniknąć sytuacji, gdy z powodu zmiany przepisów placówki handlowe będą redukować etaty – mówi Izabela Mrzygłocka, posłanka PO, członkini Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Podkreśla, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zawarcie porozumienia przez związki i organizacje pracodawców w sprawie handlu w niedzielę. Wspólna propozycja miałaby największe szanse na uchwalenie w Sejmie.
Część pracodawców z branży handlowej już teraz popiera propozycję zgłoszoną przez NSZZ Solidarność.
– W niedzielę po południu obrót w małych sklepach jest znikomy – tłumaczy Zbigniew Jarzyna, prezes Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług, która skupia drobnych kupców i niewielkie sklepy sieciowe.
Podkreśla jednak, że właściciele wielkich placówek handlowych mogą być przeciwni ograniczeniu handlu w niedzielę. W ten dzień hipermarkety odwiedza bowiem dużo osób. Otwieranie sklepu tylko na kilka porannych godzin może im się nie opłacać.
1: Balbina z IP: 80.52.237.* (2009-09-30 07:14)
Niestety tak się u nas rzadzi,na zasadzie ...a może by tak... tylko nie wiadomo co,przeciez to Solidarność walczyła zeby pracować w handlu na okragło.
2: Jeżeli związek chce zaistnieć to niech z IP: 84.234.1.* (2009-09-30 07:15)
się nie przejmuje właścicielami sklepów lecz niech sie zajmie nieujawninymi majątkami księży i dochodami kleru.
3: obywatel z IP: 83.14.75.* (2009-09-30 07:25)
Lobby paliwowe działa. Po coś tworzą te sklepy przy stacjach paliw :)
4: logiczny z IP: 145.237.64.* (2009-09-30 07:53)
Logiczniejszy byłby handel od 12 - pół narodu spite w niedzielę śpi do 12.
5: sylwek4p z IP: 213.17.217.* (2009-09-30 08:24)
no to pojawią się umowy zlecenia w sieciach
6: Warszawianka z IP: 195.182.51.* (2009-09-30 08:26)
Znów wraca zamordyzm i dyktowanie innym co mają robić. Je nie chodzę w niedzielę do kościoła, ale za to chodzę na zakupy. Dlaczego mam sie podporządkować czyjemuś widzimisię??
7: heh z IP: 80.244.158.* (2009-09-30 08:26)
Parlamentarzyści tylko siedza i wymyślają nie patrząc na interesy drobnych sklepikarzy, którzy otwierając sklep w niedziele lub w świeta (i sami w nim pracując) moga odbić się od dna. Heh parlamenatrzysto weź się do roboty!!!
8: cba z IP: 95.50.45.* (2009-09-30 08:47)
artykuł milczy nt. niedzielnego handlu na bazarach a nawet na giełdach samochodowych gdzie handlują nie tylko samochodami - więc należałoby przyjąć że opisywany projekt nie będzie wprowadzał zakazu handlu w ww. miejscach, natomiast zakaz handlu w placówkach handlowych po godz. 12 w niedzielę to niedobry pomysł, taki zakaz rozłoży handel w sklepach, rządzący nie rozumieją że handel w niedzielę jest wygodny dla obu stron tj. konsumentów i handlujących, ludzie nie mają czasu w ciągu tygodnia na jakieś poważniejsze zakupy - co najwyżej na doraźne zakupy żywności więc kupują w niedzielę, nie każdy mieszka w mieście i ma supermarket pod oknem otwarty do póżnych godzin wieczornych albo jeszcze otwarte sklepy z odzieżą lub czymś innym w drodze powrotnej z pracy - stąd niedzielny handel ma sens i jest na niego społeczne zapotrzebowanie, pomysłodawcy zakazu powinni się lepiej zastanowić nad skutkami swych pomysłów lub powstrzymać się od takiej twórczości
9: Pozostałości socjalizmu z IP: 91.208.150.* (2009-09-30 08:51)
Może doczekamy się, że świat pracy będzie miał prawo do jednego całego dnia wolnego, ale chyba nie za Tuska...
10: wodnik z IP: 83.3.167.* (2009-09-30 08:52)
No i znowu ZZ ! Odwalcie się wreszcie od ludzi - sami mogą decydować , czego chcą !!! Lepiej zobaczcie , co tam z podatkami kleru , a nie próbujcie na różne sposoby zapędzać ludzi do kościoła ! Czasem niedziela to jedyny dzień , w którym reszta pracującego społeczeństwa może zrobić zakupy. No i nie wszyscy ( a nawet coraz więcej ) łażą w niedzielę do kościoła...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Bartosz Arłukowicz złożył wniosek do premiera o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza. To przez zamieszanie z umowami uprawniającymi do wypisywania recept na leki refundowane?