Każda osoba będzie mogła żądać odszkodowania za dyskryminację w dostępie do np. oświaty, opieki zdrowotnej i usług.
Publikacja: 26 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 26 sierpnia 2009, 10:47
Fryzjer, który odmówi strzyżenia np. osobie starszej lub niepełnosprawnej, będzie musiał udowodnić przed sądem, że nie dyskryminował klientów ze względu na wiek lub stanu zdrowia. Tak wynika z ostatniej wersji rządowego projektu ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania.
Przewiduje on, że niedopuszczalne jest dyskryminowanie z jakichkolwiek przyczyn, w szczególności ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, wyznanie, światopogląd, poglądy polityczne, niepełnosprawność, wiek, orientację seksualną, stan cywilny lub rodzinny. Zakaz dyskryminacji będzie dotyczył m.in. dostępu do opieki zdrowotnej, oświaty, usług, nabywania praw oraz możliwości podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej lub zawodowej. Każdy, kto uzna, że doszło do naruszenia zasady równego traktowania, ma prawo żądać zaniechania takich działań, usunięcia ich skutków, odszkodowania za poniesioną szkodę oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
Profesor Cezary Mik, który przygotował opinię o ustawie Radzie Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów, podkreśla, że nie wiadomo, jakie będzie praktyczne znaczenie tych przepisów, skoro takie uprawnienia przysługują już wszystkim na podstawie Konstytucji RP i kodeksu cywilnego.
– Przepisy te mają jednak ogólny charakter i nie mówią wprost o dyskryminacji. Takie rozwiązania zawiera jedynie kodeks pracy, ale dotyczą one przecież tylko stosunku pracy – mówi Urszula Nowakowska, dyrektor Centrum Praw Kobiet.
Podkreśla, że nowe przepisy będą miały też prewencyjny charakter. Jeśli zapadnie kilka głośnych wyroków na ich podstawie, rzadziej będzie dochodziło do przypadków naruszenia zasady równego traktowania. Usługodawcy będą też wiedzieć, jak mają postępować, aby uniknąć zarzutów o dyskryminację.
źródło:
GP
1: Polak z IP: 82.146.247.* (2009-08-26 06:50)
Lekarz ma pełne prawo odmówić zabicia poczętego dziecka. Żaden przepis go do tego nie zmusi.
2: obserwator z IP: 95.50.45.* (2009-08-26 08:02)
"Fryzjer, który odmówi strzyżenia np. osobie starszej lub niepełnosprawnej, będzie musiał udowodnić przed sądem, że nie dyskryminował klientów ze względu na wiek lub stanu zdrowia"- czy te przepisy obejmą sytuację w której fryzjer po prostu zamknie przed klientem (o którym wie z plotek że jest homosiem, niepełnosprawnym, itp.) drzwi i wywiesi kartke "zamknięte" lub powie że nie przyjmuje do odwołania bo musi sobie teraz telefonować lub sms-ować też podpadnie pod dyskryminację czy też prawo okaże się wobec takiego fryzjera bezradne ? przecież fryzjer jeśli wykonuje działalność jednoosobowo (bez pracowników) może teoretycznie pracować na okrągło lub po 5 minut dziennie i nikt mu nie udowodni że akurat kogoś dyskryminuje - np. wlaśnie wychodzi sobie zapalić (albo słabo się poczuł itd.) i nie wie kiedy wróci albo sms-uje bo mu tak się podoba, przepisy zawsze można obejść - te same sądy które jednego fryzjera ukarzą za "dyskryminację" innych sprytnych wiedzących jak funkcjonuje słaby system zostawią w spokoju, z drugiej strony jak można kogoś zmuszać do świadczenia usług pod grożbą jakichś sankcji, czyżby w soscjalistycznej UE wracał przymus pracy (tutaj usług) z którym rozstaliśmy się w PRL, strach pomyśleć do czego może nas zmusić UE w przyszłości - wszystko może być możliwe tj. może zaistnieć przymus pewnych zachowań w imię tzw. postępu i poprawności (opisywane w artykule przepisy właśnie usiłują zmusić do pewnych tzw. poprawnych zachowań)
3: olek z IP: 213.192.122.* (2009-08-26 10:36)
Czy w agencji towarzyskiej też nie będą mogli odnówić mi usługi?
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.