Rząd przyjął założenia do ustawy reformującej system domów dziecka. Zgodnie z nią z biegiem czasu zlikwidowane zostaną państwowe domy dziecka; zastąpią je małe ośrodki. Projekt ma także ułatwiać zakładanie rodzin zastępczych i ustanowić tzw. asystentów wspomagających rodziny.
Publikacja: 1 lipca 2009, 10:34 Aktualizacja: 1 lipca 2009, 11:07
Założenia do ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej nad dzieckiem przewidują, że już w 2010 r. do domów dziecka nie trafiałyby dzieci poniżej 7. roku życia, a od 2015 r. - poniżej 10. roku życia. Natomiast do 2020 r. wyeliminowane mają zostać duże placówki - liczące powyżej 14 wychowanków.
"Wszyscy wiemy, że tzw. państwowe domy dziecka to nie są miejsca radosnego dzieciństwa i przez wiele, wiele lat samorządy borykały się z tym problemem niezwykle kosztownego, nieskutecznego pod względem wychowawczym, bardzo przykrego często dla dzieci, dla wychowanków systemu państwowych domów dziecka" - powiedział premier Donald Tusk na środowej konferencji prasowej poświęconej ostatniemu posiedzeniu rządu.
Jak zaznaczył, ważną sprawą było ułatwienie procedury tworzenia rodziny zastępczej. Premier podkreślił, że nowy system będzie oszczędniejszy niż dotychczasowy.
Minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak zapewniła, że rządowa propozycja przede wszystkim "kompleksowo reguluje pracę profilaktyczną z rodziną, aby utrzymać dziecko w rodzinie biologicznej, pomimo kryzysu w rodzinie, problemów wychowawczych i materialnych".
"Będzie przyjacielem rodziny, który przeprowadzi ją przez trudne problemy związane z sytuacją materialną czy wychowawczą"
"Ponadto domy dziecka stopniowo będą przekształcane w rodziny zawodowe, a ostatecznie w ciągu kilku lat pozostaną tylko te domy dziecka, które będą świadczyły usługi specjalistyczne i nie większe niż dla 14 dzieci" - podkreśliła Fedan.
Projekt zakłada ponadto ustanowienie "asystenta rodziny". "Będzie przyjacielem rodziny, który przeprowadzi ją przez trudne problemy związane z sytuacją materialną czy wychowawczą" - powiedziała minister.
Projekt ma także kompleksowo regulować "obowiązki i świadczenia przysługujące rodzinom spokrewnionym, niespokrewnionym czy zawodowym".
Minister pracy zapewniła, że projekt był konsultowany z rodzinami zastępczymi, specjalistami, którzy zajmują się rodziną. Wyraziła nadzieję, że projekt "ostatecznie uporządkuje system opieki zastępczej".
1: tik z IP: 83.9.173.* (2009-07-01 11:36)
U nas nie ma pomocy dla rodziny. U nas rodzina zastępcza dostaje zasiłek w wysokości 40% średniej krajowej na dziecko. A dlaczego nie da się tych pieniędzy zwykłej rodzinie? To jest sztuczne i amoralne. Jakaś rodzina zastępcza robi sobie biznes z wychowania dzieci. Znam różne cuda z tego zakresu. Ludzie dla biznesu zakładają fikcyjne rodziny zastępcze. A kryterium otrzymania zasiłku na dziecko 504 zł na osobę, a wysokość tego zasiłku??? pożal się Boże, bo Tusk nie wie i nie może. Takie zasady mogą panować tylko w państwie bezprawia.
2: Rycho z IP: 83.8.9.* (2009-08-17 23:47)
Ten kto twierzi, że publiczne domy dziecka sąsmutne smutkiem swoich wychowanków nie wie o czym mówi. W naszym Domu na 5 wychownków (jezeli porównać ststystyki z literatury przedmiotu jednemu nie udaje się dobrze usamodzielnić, gdzie w innych domach niejest odwrotnie jednemu na pieciu udaje się wyść na "ludzi"). Nie można walić takiej ściemy po to tylko, żeby uzasadnić błedne wyprowadzenie domów dziecka spod działania ustawy o systemie oświaty pod ustawę o pomocy społecznej. Ten bład skutkuje takimi smutkami o jakich mówi premier, tylko Premier i jegi klaka nie biorą pod uwagę, że w takiej rzeczywistości funkcjonują placówki gdzie dobrz e dzieje się dzieciom i ich rodzinom za sprawą profesjonalnych wychowawców.
3: benek z IP: 84.38.86.* (2009-12-31 21:00)
Premier: duże domy dziecka zostaną zlikwidowane - no coz z Nowym Rokiem
nowym krokiem i co beda osszczednosci beda, po co ograniczac biurokracje ,
i szukac oszczednosci w ministerstwach , po co nadzorowac wydawanie publicznych
(naszych) pieniedzy najlepiej pozamykac co sie da ,odebrac komu sie da i kasa jest -
ostatni gasi swiatlo . W Stalowej Woli woj. podkarpackie prezydent miasta likwiduje przedszkola.
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Świadczenia przysługujące rolnikom, którzy przekazali gospodarstwo rolne w zamian za unijne renty strukturalne, są stałej wysokości i nie mogą być podwyższane, tak jak inne świadczenia wypłacane przez KRUS.