Pracodawcy, którzy zatrudniają choćby jednego pracownika, który jest pełnoletni lub nie jest niepełnosprawny, będą musieli wyznaczać pracownika odpowiedzialnego za udzielenie pierwszej pomocy, ewakuację i zwalczanie pożarów. Osoba ta nie będzie jednak musiała posiadać uprawnień inspektora ochrony przeciwpożarowej. Firmy, które zatrudniają wyłącznie osoby niepełnosprawne lub młodociane zostaną zwolnione z tego obowiązku.

Wszystko wskazuje bowiem, że posłowie odrzucą poprawkę Senatu do nowelizacji kodeksu pracy z 7 maja 2009 r., zgodnie z którą każdy pracodawca, bez względu na status zatrudnionych pracowników, miałby wyznaczać podwładnych odpowiedzialnych za zwalczanie pożarów lub udzielenie pierwszej pomocy. W trakcie debaty w Sejmie nad stanowiskiem Senatu za jej odrzuceniem opowiedziały się wszystkie kluby parlamentarne. Stanowisko Senatu będzie przegłosowane na posiedzeniu Sejmu w tym tygodniu.

Senatorowie zgłosili poprawkę, kierując się opinią Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, który uznał, że zwolnienie niektórych firm z obowiązku wyznaczania pracowników do udzielenia pierwszej pomocy lub zwalczania pożarów byłoby niezgodne z prawem unijnym. Opinię tę poparł w Senacie Radosław Mleczko, wiceminister pracy i polityki społecznej. W trakcie debaty w Sejmie podtrzymał swoje stanowisko, ale dodał też, że w praktyce celem unijnych przepisów jest zapewnienie, aby w każdym momencie pracy zakładu była w nim obecna osoba, która może udzielać pierwszej pomocy lub wskazać drogę ewakuacji.

– Wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść przedsiębiorców – stwierdziła Izabela Mrzygłocka, posłanka PO przedstawiająca stanowisko klubu w tej sprawie.

Ustawa przewiduje też, że osoba odpowiedzialna za zwalczanie pożarów nie będzie musiała legitymować się ukończonym kursem na inspektora ochrony przeciwpożarowej.

Zgodnie z nowelizacją wystarczy, że pracownik wyznaczony do zwalczania pożarów będzie musiał ukończyć zwykłe szkolenie bhp. Każde z nich zawiera problematykę ochrony przeciwpożarowej.