Obecnie prawo zasiłku rodzinnego ma 4,27 mln osób. W 2004 roku, czyli w momencie wprowadzenia nowego systemu świadczeń rodzinnych, zasiłek otrzymywało 5,55 mln osób. Ten ubytek to m.in. efekt wzrostu dochodów Polaków, poprawy sytuacji na rynku pracy, rosnącej liczby osób korzystających ze świadczeń w krajach UE i malejącej liczby dzieci w wieku uprawniającym do pomocy. Jest też skutkiem braku zmiany kryterium dochodowego uprawniającego do świadczeń. Od 2004 roku obowiązuje ono w tej samej wysokości. Jak ustaliliśmy, rząd podniesie je w 2009 roku, dzięki czemu więcej osób zyska prawo do pomocy.

Zamrożone kryterium

Podstawowym świadczeniem kierowanym do dzieci jest wypłacany co miesiąc zasiłek rodzinny. Jego otrzymanie upoważnia do otrzymania siedmiu dodatków, m.in. dla rodzin wielodzietnych, z tytułu urodzenia dziecka czy na tzw. wyprawkę szkolną. Od maja 2004 r. prawo do zasiłku mają rodziny, w których dochód netto na osobę nie przekracza 504 zł (583 zł, jeśli w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne). Kryterium to ma być weryfikowane co trzy lata, na podstawie tzw. badań progu wsparcia dochodowego rodzin. Chodzi o uwzględnienie rosnących kosztów utrzymania. Datą pierwszej możliwej weryfikacji był wrzesień 2006 r., kolejną będzie wrzesień 2009 r. W 2006 roku kryterium nie zostało jednak podniesione.

- Uznaliśmy, że lepiej podnieść wysokość świadczeń i wypłacać wyższą pomoc gorzej sytuowanym rodzinom niż podnosić kryterium i wypłacać mniej pieniędzy większej liczbie osób - mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, była minister pracy i polityki społecznej, odpowiedzialna w 2006 roku za system świadczeń rodzinnych.

Od września 2006 r. wzrósł m.in. do 100 zł dodatek z tytułu rozpoczęcia nauki w szkole czy z 50 do 80 zł dodatek dla rodzin wielodzietnych.

Ta decyzja jest m.in. powodem, że coraz mniej dzieci korzysta ze świadczeń. Osoby zajmujące się ich wypłatą zwracają jednak uwagę, że są one dzięki temu adresowane do osób, które rzeczywiście potrzebują pomocy. Kamila Zawisza, kierownik działu świadczeń rodzinnych w Andrychowie (woj. małopolskie) wskazuje jednak, że konieczne jest podniesienie świadczeń, aby stały się realną pomocą dla rodzin.

- Zasiłek rodzinny powinien wynosić co najmniej 100 zł - wskazuje Kamila Zawisza.

Obecnie wynosi 48 zł na dziecko w wieku do 5 lat, 64 zł na dziecko w wieku 6-18 lat i 68 zł na dziecko w wieku 19-24 lata.

Rząd zapowiada zmiany

Jak ustaliliśmy, kryterium dochodowe zostanie podniesione w 2009 roku.

- Powinno ono uwzględniać co najmniej wzrost inflacji, aby urealnić otrzymywaną przez rodziny pomoc - mówi Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Jeśli tak się stanie, wzrośnie ono o około 16 proc., bo mniej więcej taki będzie w przyszłym roku wzrost cen od 2004 roku. Jak podał nam GUS w latach 2004-2007 ceny wzrosły o 9,5 proc. Do tego dodać trzeba jeszcze lata 2008-2009. W takiej sytuacji osoby ubiegające się o świadczenia na okres zasiłkowy rozpoczynający się we wrześniu 2009 roku będą je otrzymywać, jeśli ich dochód netto na osobę w rodzinie nie przekroczy około 590 zł. Agnieszka Chłoń-Domińczak mówi też, że rząd rozważy podniesienie wybranych dodatków do zasiłku, m.in. dla rodzin wielodzietnych i na wyprawkę szkolną.

Podniesienie kryterium spowoduje, że więcej osób skorzysta ze świadczeń. Trzeba więc w przyszłorocznym budżecie zarezerwować na nie więcej pieniędzy.

- W tym roku na świadczenia rodzinne budżet przeznaczy mniej więcej taką samą kwotę jak w roku ubiegłym - mówi Janina Szumlicz, wicedyrektor departamentu świadczeń rodzinnych w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.

Do rodzin trafi więc około 8 mld zł. W przyszłym roku, po podniesieniu kryterium, kwota ta będzie na pewno wyższa.

Wyższe pensje, łatwiej o pracę

Zamrożone kryterium dochodowe to nie jedyny powód malejącej liczby świadczeniobiorców.

- Coraz mniej jest osób, które zarabiają tak mało, aby ich dochód mieścił się poniżej kryterium dochodowego - wskazuje Elżbieta Laskowska, zastępca kierownika działu świadczeń rodzinnych w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej we Wrocławiu.

We Wrocławiu liczba uprawnionych osób zmalała z ponad 20 tys. do ponad 17 tys. Elżbieta Laskowska wskazuje też, że coraz mniej osób pozostaje bez pracy.

Z danych GUS wynika, że w 2004 roku przeciętne w gospodarce narodowej wynosiło 2,29 tys. zł, a w ubiegłym już 2,69 tys. zł. W ciągu trzech lat wzrosło więc o 17,5 proc. Z kolei wskaźnik bezrobocia wynosił w maju 2004 r. 19,5 proc., a dzisiaj wynosi 9,6 proc. Wzrosłą też istotnie płaca minimalna - z 824 zł do 1126 zł.

W UE płacą lepiej

Coraz więc osób korzysta też ze świadczeń w krajach UE. A wtedy nie otrzymują ich w Polsce. W 2005 roku z zagranicznych świadczeń rodzinnych korzystało niespełna 12 tys. dzieci. W ubiegłym roku blisko 55 tys. A zainteresowanie ich uzyskaniem wciąż rośnie, bo coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że ma do nich prawo. Są też o wiele wyższe.

- W 2004 roku zgłosiły się do nas 34 osoby zainteresowane świadczeniami z krajów UE, w ubiegłym roku 3,4 tys., a w tym roku ich liczba może sięgnąć 9 tys. - mówi Izabela Cyl-Żółkiewicz, kierownik Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Toruniu.

Dodaje, że na przykład zasiłek rodzinny w Niemczech wynosi miesięcznie 154 euro, w Irlandii 160 euro, a Wielkiej Brytanii 18,1 funta tygodniowo.

Malejąca liczba osób korzystających ze świadczeń jest też efektem malejącej liczby potencjalnych odbiorców pomocy. Świadczenia są wypłacane dzieciom w wieku 0-24 lata. A takich osób w 2004 roku było 12,66 mln, w 2005 - 12,37 mln, a w 2006 roku - 12,09 mln. W ciągu zaledwie trzech lat ich liczba zmalała aż o 568 tys.

100 tys. dzieci może otrzymać w tym roku świadczenia rodzinne z krajów UE