zaloguj się do e-DGP
statystyki

Samorządy zapłacą za obniżenie wieku szkolnego

skomentuj

We wrześniu 2009 r. do szkół trafią sześciolatki, których rodzice wyrażą na to zgodę. Podstawówki mogą mieć problem z ustaleniem liczby uczniów, a samorządy - z finansowaniem ich nauki.

Publikacja: 23 marca 2009, 03:00 Aktualizacja: 23 marca 2009, 13:35

ZMIANA PRAWA

W roku szkolnym 2012/2013 wszystkie sześciolatki będą musiały trafić do szkół. Tak wynika z nowelizacji ustawy o systemie oświaty, która może wejść w życie (z licznymi wyjątkami) już w kwietniu tego roku.

Przez trzy najbliższe lata szkolne (od 2009 do 2012 roku) to rodzice będą decydować o tym, czy chcą wcześniej wysłać dzieci do szkoły. Decyzję o przyjęciu sześciolatka podejmie dyrektor szkoły, po uzyskaniu opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej.

- Będę przyjmował sześciolatki dopóki będą wolne miejsca w oddziałach - mówi Jerzy Piskor, dyrektor Szkoły Podstawowej Nr 21 im. Królowej Jadwigi w Lublinie.

Podkreśla, że dotychczas do szkoły zgłoszona została trójka sześciolatków. Może być ich jednak więcej. Ustawa nie precyzuje, do kiedy rodzice mogą zgłaszać dzieci sześcioletnie do szkół.

- W praktyce dyrektorzy szkół i organy prowadzące, czyli samorządy, aż do września mogą nie wiedzieć, ilu rodziców zgłosi dzieci do szkoły - mówi Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz (woj. kujawsko-pomorskie), wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

Dyrektorzy szkół będą mieć problem z przygotowaniem arkuszy organizacyjnych szkół (sporządza się je w maju). Jeśli w późniejszym terminie zgodzą się na przyjęcie kolejnych sześciolatków, będą musieli je modyfikować we wrześniu.

Z tego samego powodu gminy mogą mieć też problem z finansowaniem nauki tych uczniów.

- Resort edukacji tłumaczył, że będzie ona opłacana ze środków rezerwy pochodzącej z subwencji oświatowej. To kwota około 200 mln zł - mówi Marek Olszewski.

O pieniądze te mogą ubiegać się jednostki, którym przybyło zadań oświatowych, czyli np. zwiększyła się liczba uczniów. Przyjęcie sześciolatków do szkół może się jednak wiązać także z innymi wydatkami, m.in. dostosowaniem klas szkolnych, zapewnieniem dojazdu większej liczbie uczniów, koniecznością wydłużenia pracy świetlicy szkolnej itp. Wydaje się, że zdecydowaną większość tych kosztów będą musiały ponosić samorządy. Będą one jednak mogły ubiegać się o pieniądze na ten cel z funduszy UE.

- Resorty rozwoju regionalnego i edukacji narodowej pracują już nad planem pomocy finansowej dla tych jednostek samorządu, które będą chciały dostosować szkoły do potrzeb najmłodszych uczniów - zapewnia Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.

Nowelizacja ustawy o systemie oświaty przewiduje też, że od roku szkolnego 2011/2012 obowiązkowym wychowaniem przedszkolnym mają być objęte pięciolatki. Samorządy, zamiast likwidować szkołę, mogą ją przekazać stowarzyszeniom rodziców lub prywatnym firmom po uzyskaniu pozytywnej opinii kuratora oświaty. Dotyczyć to ma tylko małych placówek, kształcących do 70 uczniów. Szkoły pozostaną publiczne, bezpłatne i dostępne dla wszystkich uczniów.

Komentarze: 6

  • 1: I to jest dowód z IP: 84.234.1.* (2009-03-23 05:41)

    na to ,ze w Polsce kryzys jest sztucznie wymyślony przez Rząd RP , Jak nie ma sie pieniędzy to takich kawałów sie nie robi!
    Okradziono przyszłych emerytów ,ze bo nie ma pieniędzy a tu sami widzicie!

  • 2: mieszkanka miasta z IP: 83.168.91.* (2009-03-23 09:31)

    Halowa wymyśliła a samorządy zapłacą, Niby z jakiej racji. Ja wolę aby pieniądze z budżetu mojego miasta były przeznaczone na infrastrukturę miasta, naprawę dróg itp a nie na poronione pomysły Pani Hal

  • 3: wrona z IP: 80.50.214.* (2009-03-23 09:53)

    Zaraz, zaraz... przeciez obniżenie wieku szkolnego wymyslono po to, aby nie posyłać na zieloną trawkę nauczycieli, których robi się za dużo w stosunku do ilości dzieci!
    Po drugie: a co będzie z tzw."zerówkami'? zostały zlikwidowane?
    Po trzecie: dziecko można uczyć w domu (tzw. edukacja domowa)...

  • 4: Dalia z IP: 83.4.47.* (2009-03-23 10:30)

    Zapewniam,że przy reformie pani Hall wielu nauczycieli pójdzie na zieloną trawkę.Zerówek nie będzie bo dzieci 6-letnie pójdą do szkoły z 7-letnimi,tym samym nauczyciele zerówek tracą pracę.Zwiększy się również pensum nauczyciela -od września o jedną godzinę,a od przyszłego roku o następną,dodam że są to godziny niepłatne.Tym samym stracą pracę kolejni nauczyciele.Mniej historii, biologii,fizyki i chemii,mamy następną grupę która straci godziny,będzie pracować na część etatu lub pójdzie na zieloną trawkę.

  • 5: Jurek z IP: 79.187.232.* (2009-03-23 19:50)

    wydłuży się czas pracy do emerytury - oto właśnie chodzi!!! Dłużej trza będzie pracować

  • 6: filologini z IP: 83.11.196.* (2009-03-23 21:55)

    Tzn. w tych prymitywnych rozgrywkach typu 'golone/strzyżone' dzieci się nie liczą.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter