zaloguj się do e-DGP
statystyki

Hall: rodzice powinni przestać bać się szkoły

skomentuj

Rodzice przeciwni rozpoczynaniu edukacji szkolnej przez sześciolatków powinni "przestać bać się szkoły". - powiedziała w piątek w Poznaniu minister edukacji Katarzyna Hall.

Publikacja: 13 marca 2009, 15:45 Aktualizacja: 14 marca 2009, 08:03

Minister edukacji otworzyła w piątek w Poznaniu XIII edycję Targów Edukacyjnych, które odbywają się pod hasłem "Edukacja - Badania - Innowacje".

Podczas konferencji inauguracyjnej, minister Hall przyznała, że ma nadzieję na odrzucenie przez Sejm prezydenckiego weta nowelizacji ustawy o systemie oświaty.

Szefowa resortu edukacji zachęcała rodziców, którzy są przeciwni rozpoczynaniu edukacji szkolnej przez sześciolatków, aby obdarzyli szkołę większym zaufaniem. "Rodzice mają pewnie lęki przed szkołą wyniesione z własnych doświadczeń. Jestem przekonana, że szkoła zmienia się na bardziej przyjazną, opiekującą się dziećmi. Mamy tego świadomość, że jest różnie, stąd ten okres przejściowy. Pamiętajmy też, że już od września wchodzą nowe, lepsze programy edukacji przedszkolnej dbające o dobre przygotowanie do edukacji szkolnej" - powiedziała.

Zdaniem Hall, walkę z patologiami w szkole można toczyć w bardziej przyjazny sposób niż było to za czasów jej poprzednika.

"Nowa podstawa programowa, która opisuje jak uczyć, zobowiązuje szkołę do dbania o odpowiednie postawy uczniów i bezpieczeństwo. To jest program od przedszkola do matury, całościowa wizja, która stopniowo będzie wchodzić do szkół. Do tego jest program "Bezpieczna i przyjazna szkoła", który dba o wiele aspektów, związany z rozwiązywaniem trudnych sytuacji. Uznaliśmy, że w inny sposób trzeba dbać o bezpieczeństwo. To nie atmosfera strachu daje poczucie bezpieczeństwa, tylko atmosfera przyjaznego klimatu" - powiedziała.

Jak podkreśliła, przyjaznego klimatu w szkołach nie można mylić z "bezstresowym nauczaniem".

"Szkoła nigdy nie będzie bezstresowa, szkoła ma wymagać"

"Szkoła nigdy nie będzie bezstresowa, szkoła ma wymagać. Oczekujemy od niej konkretnych efektów, chcemy, by była skuteczna i żeby uczeń wychodził ze szkoły z gwarancją określonych efektów edukacyjnych. Ale można wymagać w sposób przyjazny. To trudne, bo łatwiej wymagać nieprzyjaźnie i być przyjacielskim nie wymagając" - powiedziała.

Na targach "Edukacja - Badania - Innowacje" w czterech halach wystawowych można zapoznać się z ofertą edukacyjną wystawców z trzynastu krajów. Wystawcy to m.in. uczelnie wyższe, szkoły średnie i przedszkola.

W trakcie trwania targów odbywają się prelekcje, konferencje i seminaria dotyczące nowych trendów w dydaktyce oraz nowoczesnych metod nauczania, prezentacje osiągnięć międzynarodowych projektów edukacyjnych i wystawy tematyczne. Dla dzieci i młodzieży prowadzone są zajęcia warsztatowe, edukacyjne i artystyczne.

Na czas trwania targów Politechnika Poznańska zorganizowała interaktywne miasteczko techniki dla dzieci, w którym można wziąć udział w warsztatach programowania robotów, konstrukcji poduszkowców czy chemii eksperymentalnej.

XIII Targom Edukacyjnym towarzyszą targi książki dla dzieci i młodzieży.

Komentarze: 21

  • 1: jan z IP: 89.108.222.* (2009-03-13 17:40)

    my rodzice popierający reforme prosimy tylko o jedno, możliwośc przebywania naszych dzieci w świetlicy w szkole do godziny 18 tak jak to jest w przedszkolach, ja niestety pracuje do godz 17 i nie moge odebrac dziecka ze szkoły zaraz po lekcjach czyli o godzinie 12, co bedzie z takimi dziecmi?

  • 2: aaa z IP: 83.24.4.* (2009-03-13 18:10)

    W czym lepsze programy? Dbające o dobre przygotowanie - a teraz było złe? Klucz do efektywnie działajecej szkoły to większe nakłady na oświatę - specjalistów, wyposarzenie placówek, warsztaty dla nauczycieli ale nie z własnej kieszeni, przyzwoite wynagrodzenia. NAKŁADY!!! A pani Hall sypie sloganami jak zdarta zacinajaca sie płyta. Na marginesie pani minister, ja nie mam podstawowych obrazków do pracy z dzieckiem w przedszkolu, zestawów do manipulacji, pacynek, kompletnych kacików tematycznych z prawdziwego zdarzenia, komputera, telewizora. zaczynam myśleć, że to juz tak ma być, że stale wymyślam i produkuje pomoce dydaktyczne własnoręcznie, przynoszę z domu albo kupuję za swoje pieniądze.

  • 3: zzzz z IP: 83.4.228.* (2009-03-13 18:14)

    Hall ty głupia zdziro!!!

  • 4: Stary pedagog. z IP: 84.10.67.* (2009-03-13 18:49)

    1.Szkoły stały się molochami, przepełnione agresją, przemocą i narkotykami.
    2.Z chwilą wprowadzenia religii do szkół elementy pedagogiki /wychowania/ zeszły na dalszy plan - że ksiądz /katecheta/ będzie wychowywał, pomysł zupełnie chybiony.
    3.Dziecko 6-letnie będzie bardziej zagubione niż 7-letnie.
    4.Brak środków finansowych na zajęcia poza lekcyjne, kółka zainteresowań itp.
    TO WSZYSTKO MOŻE POWODOWAĆ UZASADNIONE OBAWY RODZICÓW.

  • 5: wiktor z IP: 89.74.75.* (2009-03-13 20:52)

    ta pani bez grzywki to kto? poślij swoje 6-letnie dziecko do przepełnionekj szkoły oddalonek o 10 km. i nie zmuszaj do tego innych pluskowo z PO

  • 6: Anna z IP: 89.78.168.* (2009-03-13 21:50)

    Co za straszny babol.
    Wcale się nie dziwię rodzicom, że walczą o swoje dzieci.
    Nie rozumiem dlaczego liberałom tak zależy żeby dzieciaki pozbawić dzieciństwa. Ten rzad coraz bardziej dąży do ograniczania wolności.
    Uzurpuruje sobie już prawo do wszystkiego.
    Rodzice walczcie z głupotą rządzących i nie dawajcie się!!!

  • 7: Igor z IP: 89.78.168.* (2009-03-13 22:03)

    Jak obserwuję te baby w rządzie Tuska tj.: Hall. Fedak. Kopacz, Pitera,
    to odnoszę wrażenie, że to reinkarnacje Wandy Wasilewskiej.

  • 8: ewa z IP: 89.74.75.* (2009-03-13 22:22)

    to nie baby... to babochłopy oblesne

  • 9: Strong Ctrl z IP: 83.27.234.* (2009-03-14 00:33)

    Przeciez juz jakis czas temu minister finansow przyznal ze ta cala akcja jest po to aby dzieci wczesniej konczyly szkole i szybciej szly do pracy i placily ZUS i podatki. Losem samych dzieci to sie nikt nie przejmuje. Pani Hall tez szła do szkoly jako 7 latka, ja tez nie inaczej. Jakos nie widze zebysmy odstawali od tych nieuków z zachodu, wrecz przeciwnie, to oni odstaja od nas. Wyrównanie szans edukacyjnych dla dzieci wiejskich mozna zrealizowac pewnie i w inny sposob, tylko że gra sie nie o to naprawde toczy

  • 10: Strong Ctrl z IP: 83.27.234.* (2009-03-14 00:37)

    Te slogany i mowa-trawa faktycznie sa denerwujace. "Mamy nadzieje" , "Przypuszczamy" , "Zmienia sie na pewno" i tym podobne konkrety, jak sluchalem pani Hall w telewizorze, to mysle ze powinna sie nazywac Nadzieja

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter