Po dwie osoby w oddziale ZUS w Warszawie i Nowym Sączu, po jednej w Pile, Opolu, Białymstoku i Łodzi. Łącznie osiem osób otrzyma w tym miesiącu emerytury okresowe za pieniądze zgromadzone w OFE. Tak wynika z zestawienia przygotowanego dla nas przez ZUS.

Najniższa emerytura okresowa wynosi 24,4 zł, najwyższa - prawie 63 zł. Trzeba jednak zaznaczyć, że emerytury okresowe stanowią niewielką część całej emerytury pochodzącej z I i II filaru. Średnio - zaledwie 4 proc. Dzieje się tak, bo emerytura z II filaru jest wypłacana kobietom urodzonym w 1949 roku, które przez zdecydowaną większość czasu pracowały przed 1999 rokiem.

Przeciętna wysokość nowego świadczenia, które składa się z emerytury kapitałowej z ZUS i emerytury okresowej z OFE, wynosi 1168 zł. Najniższe świadczenie wynosi nieco ponad 700 zł, a najwyższe, wypłacane przez oddział Łódź I - prawie 1837,3 zł. Z tego 1774,5 zł pochodzi z ZUS, a 62,7 zł z OFE. Wskazuje to, że 60-letnia kobieta, która otrzymuje to świadczenie, ma zgromadzone na swoim rachunku w OFE niespełna 15,4 tys. zł.

Mała liczba osób otrzymujących świadczenia z OFE jest m.in. efektem obowiązującej od 5 lutego ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy o emeryturach i rentach z FUS (Dz.U. z 2009 r. nr 8, poz. 38). Zmieniła ona m.in. brzmienie art. 183 ustawy regulującej sposób wypłaty emerytur przez ZUS. Przepis ten decyduje o sposobie wypłaty tzw. emerytury mieszanej. Przysługuje ona osobom kończącym wiek emerytalny w latach 2009-2013. Ich świadczenia z ZUS są obliczane częściowo na nowych, a częściowo na starych zasadach. Na przykład w tym roku odpowiednio 80 proc. do 20 proc. Od początku lutego tego roku osoby uprawnione do takiej emerytury mogą występować z OFE.

- Dane ZUS wskazują, że zdecydowana większość osób, które mają wybór, czy zostać w dwóch filarach czy wracać do ZUS, decyduje się na powrót - mówi Wiktor Wojciechowski z FOR.

Część osób wraca też do ZUS ze względu na to, że nie mają na koncie w OFE wystarczającej kwoty. Przepisy stanowią, że jeśli członek OFE nie zgromadzi 3263 zł, nie nabywa prawa do emerytury okresowej. Wtedy środki z OFE wracają do ZUS, powiększając emeryturę z I filaru.

Wszystko wskazuje więc na to, że w najbliższych pięciu latach bardzo niewiele osób będzie otrzymywać świadczenia zarówno z I, jak i II filaru. Szacunki rządu mówiły, że takich osób ma być około 80 tys.