Partnerzy społeczni uzależniają zgodę na uelastycznienie prawa pracy od rozmów w sprawie ochrony zatrudnienia. Związki domagają się ograniczenia możliwości zawierania umów na czas określony do maksymalnie 18 miesięcy. Pracodawcy popierają rządowe propozycje dotyczące wydłużenia tygodniowego czasu pracy.
Publikacja: 3 marca 2009, 03:00 Aktualizacja: 4 marca 2009, 09:12
Po trwających ponad miesiąc rozmowach w sprawie działań mających na celu złagodzenie skutków kryzysu gospodarczego, partnerzy społeczni i rząd nadal nie wypracowali wspólnego stanowiska. Co więcej wydaje się, że kompromis wszystkich stron jest mniej realny niż miesiąc temu. W czwartek odbędzie się kolejne posiedzenie Zespołu ds. Prawa Pracy i Układów Zbiorowych Komisji Trójstronnej. Przedstawiciele rządu, pracodawców i związków zawodowych będą rozmawiać m.in. o rządowej propozycji znowelizowania działu VI kodeksu pracy.
Zakłada ona, że pracownicy zatrudnieni na czas nieokreślony mogliby wykonywać pracę w wymiarze wyższym niż 48 godzin tygodniowo pod warunkiem podpisania tzw. klauzuli opt-out. Wysokość godzin ponadwymiarowych ma zostać ustalona przez KT w trakcie negocjacji.
- To próba likwidacji ochronnych funkcji kodeksu pracy, która nie ma nic wspólnego z przeciwdziałaniem skutkom kryzysu gospodarczego - uważa Janusz Śniadek, przewodniczący NSZZ Solidarność.
Podkreśla, że związek nie zgodzi się na jakiekolwiek zmiany w kodeksie pracy, jeśli z partnerami społecznymi nie będą jednocześnie prowadzone rozmowy w sprawie niezbędnych zmian dotyczących polityki zatrudnienia, instytucji rynku pracy, funduszy unijnych i inwestycji publicznych.
- Powinniśmy przecież rozmawiać np. roli urzędów pracy w okresie kryzysu, o możliwości szkoleń lub przekwalifikowania zawodowego zwalnianych osób czy też o dopłatach z Funduszu Pracy lub Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych dla tych pracowników, którzy zgodzą się na obniżenie pensji z powodu złej sytuacji ekonomicznej pracodawcy - mówi Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ.
Jego zdaniem, jeżeli rząd che uelastycznić prawo pracy, powinien też, zgodnie z rozpowszechnioną w krajach zachodnioeuropejskich zasadą flexsecurity, zadbać o lepszą ochronę zatrudnienia. Dlatego związki chcą rozmawiać z pozostałymi partnerami społecznymi m.in. o ograniczeniu możliwości zawierania umów na czas określony (po 18 miesiącach od zawarcia pierwszej takiej umowy z pracodawcą przekształcałaby się ona w umowę na czas nieokreślony) oraz o tym, aby nie tylko pracownicy, ale też np. osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych mogły zrzeszać się w związki zawodowe.
Do tych pomysłów sceptycznie odnoszą się organizacje pracodawców, które z koleji popierają rządowe propozycje dotyczące wydłużenia tygodnia czasu pracy.
- Na pewno będziemy jednak rozmawiać również o tych rozwiązaniach - mówi Henryk Michałowicz z Konfederacji Pracodawców Polskich.
1: Związki juz dawno nic nie robią z IP: 84.234.1.* (2009-03-03 07:02)
-niekonstytucyjne zmiany w prawie emerytalnym gdzie podpuszczona przez Donalda większość (jak niegdyś Żydom) odbiera prawo mniejszości zatrudnionej latami w szkodliwych warunkach pracy do wcześniejszej emerytury!
Nie masz Donaldzie na emerytury to sobie odbierz przywileje Rządowe!
2: Politykom kryzys nie grozi z IP: 83.168.108.* (2009-03-03 07:43)
PO.PSL, SLD nie odczuwa kryzysu, bo oni mają takie samo 20 tys miesięcznie
niezależnie od tego jak jest sytuacja gospodarcza w kraju
Nie dziwię się że PO mówi o braku kryzusu, bo ma pełne kieszenie
Zwolnienia dla pracodawcy to kłopot zwiazany ze sprawamy administracyjnymi,
natomiast dla pracownika to dramat, bo nie będzie miał z czego żyć
Pracodawca zwolni 50% załogi a reszcie obniży pensje o 50% i
będzie miał dalej podobne zyski jak przed kryzysem
Pracownik to niewolnik a dzisiaj to głodny niewolnik
Urząd Pracy to urząd niewolnictwa i podłych nieuprzejmych i leniwych urzędasów, którym kryzys nie grozi

Przygotowane przez rząd rozwiązania nie zyskały akceptacji związkowców. Funkcjonariusze i żołnierze krytykują pomysł wykonywania obowiązków służbowych aż do ukończenia przez nich 55 lat.