zaloguj się do e-DGP
statystyki

Habilitacja będzie zależeć od dorobku naukowego

skomentuj

Wszystkie stanowiska naukowe zostaną obsadzane w trybie konkursowym. Krewni nie będą przełożonymi pracowników naukowych.

Publikacja: 11 lutego 2009, 09:14 Aktualizacja: 11 lutego 2009, 09:18

Aby rozpocząć bezpłatne studia doktoranckie, kandydat będzie musiał wziąć udział w konkursie oraz posiadać certyfikat potwierdzający znajomość jednego z języków obcych. Tak wynika z założeń rządowej reformy modelu kariery akademickiej. Po konsultacjach społecznych zmiany mają znaleźć się w projekcie nowelizacji ustawy z 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. nr 164, poz. 1365 z późn. zm.).

Założenia przewidują utrzymanie stopnia naukowego doktora habilitowanego. Aby rozpocząć procedurę habilitacyjną, kandydat będzie musiał złożyć wniosek do Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów, która powoła Komisję do Przeprowadzenia Przewodu Habilitacyjnego. Druga z wymienionych komisji oceni dorobek kandydata (posługując się punktacją określoną przez ministra nauki) i wystąpi o nadanie mu tytułu doktora habilitowanego lub przedstawi uzasadnienie odmowy wystąpienia.

- W razie wątpliwości komisja może wezwać kandydata na rozmowę - mówi prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Podkreśla, że kandydaci nie będą musieli zaliczać kolokwium, przeprowadzać wykładu oraz przedstawiać rozprawy habilitacyjnej, co ma skrócić procedurę ubiegania się o tytuł doktora habilitowanego.

Resort nauki chce także, aby wszystkie stanowiska naukowe i dydaktyczne były obsadzane w trybie konkursowym. Informacje o konkursach będą umieszczane, ale także na stronach internetowych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jednocześnie w instytutach, katedrach i zakładach nie mógłby powstać stosunek podległości służbowej między małżonkami a osobami pozostającymi w stosunku pokrewieństwa do II stopnia (czyli np. dziadkami i wnukami lub między rodzeństwem). Rozwiązania te mają wyeliminować przypadki nepotyzmu na uczelniach.

- Chcemy ograniczyć przypadki, gdy ktoś osiąga kolejne szczeble kariery naukowej pod okiem mamy lub taty. Taka osoba może przecież zdobywać umiejętności i kwalifikacje w innych jednostkach naukowych - mówi prof. Barbara Kudrycka.

Założenia przewidują także zwiększenie uprawnień wynikających z posiadania tytułu naukowego. Nauczyciele akademiccy posiadający stopień profesora po osiągnięciu wieku emerytalnego będą mogli przechodzić w stan spoczynku (tylko na własny wniosek i pod warunkiem, że nie podejmują już pracy). Osoby te otrzymają dodatek uzupełniający do emerytury. Łączna kwota obu świadczeń nie będzie wyższa niż 75 proc. kwoty przeciętnego wynagrodzenia profesora zwyczajnego.

- Tacy nauczyciele akademiccy zarabiają obecnie nawet 15 tys. zł - tłumaczy prof. Witold Jurek, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Emerytury wraz z dodatkiem mają być więc na tyle wysokie, aby rektorzy nie zatrzymywali profesorów na uczelni, tylko dlatego że dzięki temu otrzymują oni lepsze zarobki.

Komentarze: 15

  • 1: Artur z IP: 83.142.112.* (2009-02-12 10:39)

    1. Jedna centralna komisja będzie bezkarna w eliminowaniu ludzi o innych poglądach. Ograniczy to samorządność środowisk poszczególnych uczelni. lepszy jest model, gdzie centralna komisja dopuszcza do habilitacji a kolokwium przeprowadzane jest na uniwersytecie.
    2. Profesor zarabia 3,5 tys

  • 2: Młody naukowiec :) z IP: 83.28.120.* (2009-02-12 23:55)

    Dla mnie to rozwiązanie jest super. Nie ogranicza młodych i prężnych naukowców co w sposób bezporedni przełoży się na jakość kadry. W tej chwili na uczelnie z habilitacjami tkwią jeszcze w poprzednim systemie. Nie bez znaczeni jest bezstronność komisji i oczywiście przejżystość całego sytemu. Skąłdasz wiosek i czekaż na odpwoedz a teraz te nonografi to poprostu człowiek dobijają.

  • 3: dr n. hum. z IP: 78.154.82.* (2009-02-17 19:30)

    Nasuwają się jednak pytania: Czy niezależność komisji będzie rzeczywista? Czy członkowie komisji nie będą chcieli za wszelką cenę udowodnic kandydatowi, że jest jeszcze "zbyt młody" lub jego dorobek "mało twórczy"? Czy brak rozprawy habilitacyjnej nie spowoduje, że kandydat dorobek kandydata bedzie mało interesujący pod względem rozważań teoretycznych (jak wiadomo w naukach humanistycznych szybciej otrzymasz habilitację za teorie migracji mrówek niz za konkretne badania empiryczne)...Obawiam się wielu rzeczy...np. zbieractwa punktów...Co o ty Państwo myślicie?

  • 4: dr nauk ekonomicznych z IP: 83.27.48.* (2009-02-23 23:24)

    Projekt szczytny , ale śmie wątpić czy realny do realizacji w przyszłych latach. Póki co w środowisku przeważnie udowadnia się ludziom młodym że jeszcze nie jest ich pora blokując miejsce dla starszych kolegów którzy często nadużywają swojej pozycji i są na tyle zapracowani że nie chce im się tworzyć nauki. Hhołduje się strategii starych mędrców a nie wychowywania młodych godnych następców.

  • 5: tik z IP: 217.153.77.* (2009-10-15 10:13)

    Wiara, że minsterialna komisja: (a) będzie szybko działać; (b) trafnie oceniać to wielka naiwność. Przecież problemem habilitacji nie jest kolokwium i wykład! Problemem jest zebranie i ocena dorobku. W naukach humanistycznych zwyczajowo oczekuje się od kandydata napisania samodzielnej książki - najlepiej wydanej w renomowanym wydawnictwie i dostępnej w ogólnym, otwartym obiegu księgarskim. W naukach biiologicznych, medycznych i ścisłych ważna jest nie książka, ale publikacje w czasopismach. W szkołach artystycznych - dorobek twórczy. Powinna być zatem elastyczność i dostosowanie do dziedziny

  • 6: dr. hab z IP: 83.27.22.* (2009-11-11 19:04)

    W jakim kraju profesor zarabia 15 tyś

  • 7: Bogna z IP: 77.112.211.* (2009-12-04 19:50)

    Ale to i tak chyba będzie lepsze, niż obecne uznaniowe nadawanie tytułów, a właściwie nastawienie rad wydziałów. Dorobek trzeba zebrać, byle kryteria były jasne i obiektywne w każdej dziedzinie nauki. Tak, by nie dało się kogoś usadzić, bo za młody

  • 8: prof. ndzw. dr.hab z IP: 83.21.254.* (2009-12-22 09:24)

    Z pensji dra.hab (profesora nadzwyczajnego) nie można w tym kraju wyżyć!!! Wraz z wysługą lat (20%) to 4000 zł ! Mniej więcej tyle ile referent w gminie...

  • 9: PWr z IP: 85.222.87.* (2010-02-08 19:20)

    "- Tacy nauczyciele akademiccy zarabiają obecnie nawet 15 tys. zł - tłumaczy prof. Witold Jurek, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego".

    Wow. mój szef prof. zw., dr hab., Kierownik Zakładu wyciąga gdzieś 5-6KPLN na rękę (z dodatkiem za prowadzenie Zakładu). Prawdziwy Profesor o światowych osiągnięciach. publikacje i cytowania w czasopismach światowych. Nagrody Ministra i Prezesa Rady Ministrów za osiągnięcia naukowe, Nagrody i Medale światowych i europejskich organizacji.
    Ciekawe co robią ci co wyciągają 15kPLN, nawet brutto.

    a pomysł słuszny. wreszcie skończy się politykowanie Rad Wydziałów. Masz publikacje i cytowania to dostajesz habilitacje. nie masz dobrych publikacji to się postaraj bardziej.

  • 10: dottore z IP: 83.7.139.* (2010-03-11 06:28)

    Habilitacja w Polsce to farsa i groteska.Zbieranie urojonych punktów i praca na akord,a nie rzeczywisty rozwój naukowy.Promowanie miernot i świętych krów na podstawie guzik wartych i nic nie wnoszących artykulików.Nie czytanych przez nikogo i od razu trafiających do kosza.Polska paranoja.Tak jak ta cała ustawa o szkolnictwie wyższym i idiotyczne kryteria oceniania naukowców.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter