Regulacje ustanawiają maksymalne dopuszczalne stężenia rakotwórczych lub mutagennych substancji chemicznych w powietrzu w miejscu pracy. Ich ograniczenie ma się przyczynić do znacznego zmniejszenia liczby pracowników zapadających na choroby nowotworowe. Cel to uratowanie 100 tys. osób w ciągu 50 lat.

"Dzięki temu porozumieniu możemy lepiej chronić miliony unijnych pracowników przed wywołującymi raka substancjami w miejscu pracy. To szczególnie ważne biorąc pod uwagę fakt, że rak jest pierwszą przyczyną zgonów związanych z pracą w UE" - oświadczyła w czwartek cytowana w komunikacie Rady UE Helena Dalli, minister ds. europejskich Malty, która sprawuje obecnie prezydencję.

W nowych przepisach uwzględnione zostaną m.in. takie substancje, jak krzemionka krystaliczna w formie tzw. pyłu respirabilnego. Jest to pył powstały w trakcie procesów górniczych, wydobywczych lub drążenia tuneli, a także na skutek cięcia, kruszenia i rozdrabniania materiałów zawierających krzem, jak beton, skały czy cegły. Powoduje choroby płuc, w tym krzemicę i raka płuc. Na działanie pyłu narażeni są głównie pracownicy sektora budowlanego; w sektorze tym zatrudnionych jest niemal 70 proc. wszystkich pracowników narażonych na działanie groźnego pyłu krzemionkowego.

Kompromis pomiędzy państwami UE i PE przewiduje, że Komisja Europejska przy przeglądzie dyrektywy rozważy zmianę limitu wartości ustalonego dla tej substancji. Ponadto KE ma ocenić możliwość włączenia do listy substancji reprotoksycznych. Chodzi o związki chemiczne, mające negatywny wpływ na rozrodczość kobiet i mężczyzn. Mogą one prowadzić do zmian w narządach rozrodczych (np. kurczenia się jąder), uszkadzać komórki rozrodcze, a także powodować niepłodność u nienarodzonych jeszcze dzieci, jeśli kobieta będąc w ciąży była narażona na ich działanie. Substancje mogą być szkodliwe także dla dzieci już narodzonych, bo wchłonięte przez ciało matki zakłócają proces laktacyjny.

Badania przeprowadzone w 2015 roku przez francuski Krajowy Instytut Badań i Bezpieczeństwa (INRS) wykazały, że ponad 1 proc. wszystkich pracowników w UE narażonych jest na działanie tego typu substancji. To w przeliczeniu 2-3 mln kobiet i mężczyzn. Dotychczas sześć krajów członkowskich, m.in. Francja, Finlandia, Szwecja i Czechy, na własną rękę wprowadziło obostrzenia dotyczące reprotoksyn.

Inny z punktów, na który zgodzili się negocjatorzy, mówi o stopniowym zmniejszaniu stężenia pyłu drzewnego. Ma ono wynosić do 3 mg na metr sześcienny przez pięć lat po wejściu w życie dyrektywy, a następnie ma być obniżone do 2 mg/m3.

Kompromisowa wersja przepisów mówi też o tym, że lekarz lub organ odpowiedzialny za kontrolę zdrowia pracowników może wskazywać na konieczność kontynuowania badań lekarskich po zakończeniu narażenia na określone substancje tak długo jak uzna to za konieczne, by chronić zdrowie.

W UE nowotwory stanowią główną przyczynę śmiertelności zawodowej. Choroby nowotworowe odpowiadają za 53 proc. zgonów związanych z pracą, gdy w przypadku chorób układu krążenia odsetek ten wynosi 28 proc., a w przypadku chorób układu oddechowego - 6 proc.

Nieformalne porozumienie musi zostać jeszcze potwierdzone przez unijnych ambasadorów, przegłosowane przez Parlament Europejski i przyjęte przez państwa członkowskie w Radzie UE.