statystyki

RPO: Gdy suma gwarancyjna dla poszkodowanego się wyczerpie

autor: Zuzanna Rudzińska-Bluszcz16.03.2017, 07:32; Aktualizacja: 16.03.2017, 08:40
pieniądze

Problem wyczerpywalności sumy gwarancyjnej był wielokrotnie przedmiotem debat i prac legislacyjnych.źródło: ShutterStock

Na szczęście większość z nas nie musi szukać odpowiedzi na pytanie, co dzieje się w sytuacji, gdy sprawca wypadku, w którym zostaliśmy poszkodowani, nie ma obowiązkowego ubezpieczenia OC. Odpowiedzialność za wypłatę zadośćuczynienia i renty – jeśli ofiara jest niezdolna do pracy – przejmuje państwowa instytucja: Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Reklama


Wypłaca stosowne świadczenia nie jak by mogło się wydawać – bezterminowo lub do momentu, aż poszkodowany odzyska sprawność i będzie mógł sam zarabiać – lecz do czasu wyczerpania tzw. sumy gwarancyjnej. Obecnie maksymalne kwoty są wysokie, jednak dla poszkodowanych w wypadkach na początku lat 90. ustawodawca nie był tak łaskawy. Wiele osób, które wtedy stały się niepełnosprawnymi na skutek wypadków komunikacyjnych, niedawno utraciło prawo do renty. Sąd Najwyższy rozważy, czy w powyższych sytuacjach dopuszczalne jest domaganie się podwyższenia sumy gwarancyjnej w oparciu o klauzulę rebus sic stantibus – w połowie lutego przyjął do rozpoznania skargę kasacyjną rzecznika praw obywatelskich dotyczącą takiej sytuacji (sygn. akt IV CSK 445/16).

Pan Tomasz miał trzy lata, gdy w 1992 r. potrącił go samochód. Jest całkowicie niezdolny do pracy i porusza się na wózku inwalidzkim. Sprawca nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC, więc rentę wypłacał państwowy Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) – do czasu wyczerpania się sumy gwarancyjnej. To określony przepisami prawa limit, po którego osiągnięciu fundusz nie ma obowiązku wypłacania jakichkolwiek kwot na rzecz poszkodowanego. Tak było w przypadku pana Tomasza. Fundusz wystąpił o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego w postaci orzeczenia sądu, na mocy którego zasądzono na rzecz pana Tomasza miesięczną rentę w wysokości 1000 zł. Sąd uwzględnił powództwo i tym samym pan Tomasz został pozbawiony podstawowego źródła utrzymania, którego nie może sam sobie zapewnić z powodu wypadku.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane