A może kobiety boją się mówić o molestowaniu?

Każdy przypadek powinien być zgłaszany przez osoby poszkodowane. W zależności od sytuacji: można sprawę zgłosić do dowódcy, męża zaufania, psychologa w jednostce wojskowej, jeżeli nie chce w jednostce, może zgłosić do mnie, do Biura Skarg i Wniosków MON. Nikt takiego zgłoszenia nie zlekceważy. Czasami jednak tak się nie dzieje, bo molestowanie jest indywidualnym odczuciem każdego z nas i w różny sposób odbierane. Może nim być np. powieszenie kalendarza z nagimi kobietami lub sugerowanie nam, że powinnyśmy się zająć gotowaniem i wychowywaniem dzieci, a nie służbą w armii. Dlatego na zlecenie resortu w ramach systematycznego monitorowania takie zjawiska są badane przez Wojskowe Biuro Badań Społecznych. Kobiety służące w armii muszą sobie też uświadomić, że mogą swoim wyglądem czy zachowaniem prowokować takie sytuacje.

Czy kobiety mogą służyć na wszystkich stanowiskach w wojsku np. okręcie podwodnym?

Tak. Były dwie kobiety służące na okrętach podwodnych, ale jedna z nich ze względu na trudne warunki zmieniła stanowisko, druga pozostała. Wojsko nie rezerwuje stanowisk wyłącznie dla mężczyzn. Kobiety mogą pełnić służbę na wszystkich stanowiskach. Możemy je spotkać m.in. w samolotach, czołgach, czy rosomakach. Młode kobiety są bardzo otwarte i odważne. Później życie tę odwagę weryfikuje kiedy zakładają one rodziny. W tym momencie zmieniają stanowiska, na których nie są już tak bardzo narażone na niebezpieczeństwa. Z kolei w wojsku najważniejsza jest obronność i gotowość do działań. Dlatego trzeba określić stanowiska, na których w ograniczonej liczbie mogą służyć kobiety, np. stanowiska bojowe. Na innych stanowiskach może ich być nawet do 50 proc., ale już nie wyobrażam sobie w jednostce bojowej takiej liczby kobiet.

Czy to nie ograniczy możliwości ubiegania się przez kobiety o służbę w armii?

Nie ogranicza to możliwości służby w armii, natomiast z uwagi na łączenie funkcji rodzicielskich ze służbowymi może ograniczyć dostęp do pewnych stanowisk. Na razie nie mamy z tym problemów, kobiety są potrzebne armii nawet podczas misji zagranicznych. Tam sprawdzają się zespoły składające się z kobiet i mężczyzn. Np. w krajach arabskich tylko żołnierze – kobiety mogą przeszukiwać Arabki.

A jakie cechy muszą wyróżniać kobietę ubiegającą się o służbę w armii?

Na pewno zdyscyplinowanie, sprawność fizyczna, odpowiedzialność i umiejętność podejmowania decyzji w stresie, podobnie jak i u mężczyzn, no i oczywiście stosowne wykształcenie.

Czy przewidziane są dla kandydatek do armii jakieś rozmowy z psychologiem, który może określić czy nadają się do armii?

Oczywiście, tak jak każdy kandydat przechodzi badania lekarskie w Terenowej Wojskowej Komisji Lekarskiej oraz pełne badania psychologiczne w Pracowni Psychologicznej. To są kompleksowe badania psychologiczne, a nie tylko rozmowa. Przecież ci kandydaci po wstąpieniu do wojska dostają broń.