Zgodnie z nimi kobieta będzie mogła np. zdecydować o miejscu porodu – czy ma to być szpital, czy np. chce rodzić w domu. Czy NFZ powinien płacić za domowe porody?

Wydaje mi się, że raczej nie. Porody nie powinny odbywać się w domu, chyba że w ich trakcie byłaby zapewniona opieka i lekarza, i położnej. Poród domowy może bowiem stanowić zagrożenie dla kobiety.

Ale za granicą, np. w Holandii, takie porody są bardzo popularne?

Z takiej możliwości, jeżeli już, powinny korzystać wyłącznie kobiety, których cała ciąża przebiegała bez powikłań.

Na ile rzecznicy prawa pacjenta szpitali psychiatrycznych, którzy pani podlegają, spełniają swoją funkcję?

Przede wszystkim mogą na bieżąco reagować na sygnały ze strony pacjentów. Oczywiście jest ich za mało. Obecnie jest ich 20. Docelowo powinno być 50. Na to jednak brakuje pieniędzy.

Na co najczęściej skarżą się pacjenci szpitali psychiatrycznych?

Na warunki lokalowe. Najczęściej są to sygnały od pacjentów, którzy przebywają w placówkach położonych w starych budynkach.

A na personel medyczny?

Rzadko. Sprawą, która dominuje wśród skarg, jest stosowanie przymusu bezpośredniego. Jeszcze dwa lata temu zdarzało się wypisywanie przez lekarzy formularzy potwierdzających konieczność jego zastosowania in blanco, czyli bez badania pacjenta.

A dyrektorzy szpitali nie utrudniają pracy rzeczników?

Zdarza się, ale coraz rzadziej. Chciałabym, żeby widzieli oni w nich swoich partnerów, a nie osoby, które wytykają tylko błędy.

Czy z oddziałów NFZ znikną rzecznicy praw pacjenta?

Nie, ale osoby te będą pracować w biurach skarg i interwencji.

To w czym mogą oni pomóc pacjentowi?

Pacjent będzie mógł tam złożyć skargę na działanie świadczeniodawcy, ale jeżeli uważa, że jego prawa są łamane, to powinien zgłosić się do mojego biura.

Krystyna Kozłowska

funkcję rzecznika praw pacjenta pełni od października 2009 r. Wcześniej była dyrektorem Biura Praw Pacjenta Ministerstwa Zdrowia