● Dziś kolejne spotkanie rządu ze związkami zawodowymi w sprawie przyszłorocznych wynagrodzeń dla nauczycieli. Dlaczego rząd wciąż nie wywiązał się z obietnicy 10-proc. podwyżki?

– W porozumieniu, które podpisaliśmy ze związkami w ubiegłym roku, jest napisane wprost, że dwie 5-proc. podwyżki są możliwe pod warunkiem co najmniej 5-proc. wzrostu PKB w 2010 roku. W sierpniu 2008 r. nikt, nie tylko w Polsce, ale także na świecie, nie przewidywał, że będzie kryzys i sytuacja gospodarcza kraju tak radykalnie się zmieni. W roku 2010 zamiast 5 proc. będziemy mieli półprocentowy wzrost PKB i konieczność ograniczania wydatków. Mimo trudnej sytuacji budżetowej rząd utrzymał tegoroczną podwyżkę wrześniową i zaproponował dalsze podnoszenie płac nauczycieli w przyszłym roku. Mimo iż wzrost PKB jest sześciokrotnie mniejszy od zapisanego w porozumieniu, rząd zaproponował nauczycielom 1-proc. podwyżkę od stycznia i dodatkowo 3-proc. od września. To jest 4 proc. do końca grudnia, co stanowi więcej niż 1/6 z 10 proc. Jest to czytelny sygnał dla nauczycieli, że edukacja jest sprawą priorytetową i że zobowiązania, które podejmujemy, są realizowane mimo trudnej sytuacji budżetowej państwa.

● Ale jaka będzie ostateczna wysokość podwyżek?

– To się okaże po zakończeniu negocjacji.

● Od września dla nauczycieli powinna też zostać wypłacona druga tegoroczna 5-proc. podwyżka. Czy będą opóźnienia tak jak przy wypłacie tej pierwszej?

– Stawki wynagrodzenia zasadniczego, które będą obowiązywały od września, są znane samorządom już od wiosny. Mimo kryzysu w kraju zostały poinformowane, że podwyżki wrześniowe będą utrzymane. Nie ma więc podstaw do przypuszczeń, że samorządy nie zdążą policzyć skutków wzrostu wynagrodzeń i wypłacić podwyżek w terminie do końca października z wyrównaniem od września. W subwencji oświatowej na rok 2009 uwzględniliśmy pieniądze zarówno na podwyżki styczniowe, jak i wrześniowe.

● Czyli nie będzie opóźnień?

– Pieniądze są sukcesywnie przekazywane do samorządów w równych miesięcznych ratach i nie widzę zagrożenia, aby mogły wystąpić jakieś opóźnienia. A co do podwyżki styczniowej to zdecydowana większość samorządów wypłaciła ją w terminie.

● Tak, ale w przypadku tzw. szkół resortowych opóźnienia sięgały kilku miesięcy. Czy w ich przypadku sytuacja się powtórzy?

– Nie. Zrobimy wszystko, aby tym razem także nauczyciele szkół resortowych otrzymali podwyżkę w terminie.

● Gminy wciąż mają problem z określaniem średnich płac nauczycieli. Czy zasady ich rozliczania zostaną ujednolicone?

– Obowiązek zapewniania średnich płac dla nauczycieli został wprowadzony w 2000 roku. Przez te wszystkie lata nie było sygnałów ze strony samorządów, że obliczanie średnich jest problemem. Reakcję wywołała dopiero zmiana wprowadzona ostatnią nowelizacją Karty Nauczyciela. Przekazaliśmy stronie samorządowej uzgodniony z regionalnymi izbami obrachunkowymi (RIO) sposób obliczania średnich i myślę, że to rozwiązuje problem jednolitych zasad.

● A co z wypłacaniem przez gminy dla nauczycieli nieosiągających tych średnich płac tzw. dodatku uzupełniającego. Z tym też gminy mają problemy?

– Samorządy nie mają obowiązku wypłacania tego dodatku w każdym wypadku. Na początku roku budżetowego muszą one przecież zrobić plan budżetu i tak zaprojektować wynagrodzenie zasadnicze, wysokość dodatków i godzin ponadwymiarowych, aby możliwe było osiągnięcie średnich płac. Samorząd ma wpływ na liczbę godzin, liczbę zatrudnionych nauczycieli i wysokość ich wynagrodzenia, a więc i na wysokość ich średniego wynagrodzenia.

● Samorządy i posłowie domagają się przynajmniej przesunięcia wprowadzonych w tym roku terminów na wypłatę dodatku wyrównawczego o miesiąc. Czy pani minister poprze takie rozwiązanie?

– Trudno opowiadać się za rozwiązaniem, nie znając szczegółów. Poczekam na argumenty ze strony samorządów i sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego. Dla mnie jest ważne, aby gwarantowane ustawą pieniądze trafiły do kieszeni nauczycieli.

● KRYSTYNA SZUMILAS

ukończyła matematykę na Uniwersytecie Śląskim oraz studia podyplomowe z zakresu m.in. prawa samorządu terytorialnego i zarządzania oświatą